Patrzysz na posty wyszukane dla frazy: Inspekcja Weterynaryjna





Temat: Kurczaczki sprzedawane w Szczecinie
Kurczaczki sprzedawane w Szczecinie
Inspekcja weterynaryjna zlikwidowała pod Gorzowem nielegalną ubojnię drobiu.
Trefne mięso sprzedawano w kilkunastu sklepach w Szczecinie. Wczoraj sanepid
rozpoczął w nich kontrole

Dwa razy w tygodniu do nielegalnej ubojni w podgorzowskim Gliniku trafiało
kilkaset kurczaków. Ptaki wykrwawiały się z głowami w plastikowych butelkach.
Potem były skubane z piór i porcjonowane. Wnętrzności przez dziurę w ścianie
lądowały za budynkiem.

Prymitywna ubojnia działała od 10 lat. Służby weterynaryjne trafiły na jej
ślad dopiero po anonimowym telefonie. Przy uboju drobiu pracował nocami
właściciel zakładu, jego synowie i dwie zatrudnione dorywczo kobiety.

Właściciel zeznał, że w tygodniu trafiało tu 500-600 kurczaków. - Liczba
pojemników wskazuje jednak, że mogło być ich znacznie więcej - mówi Józef
Jagódka, powiatowy lekarz weterynarii w Gorzowie.

Z pierwszych ustaleń śledztwa inspektorów weterynarii i prokuratury wynika, że
drób trafiał do ubojni z kilku średniej wielkości lubuskich ferm, które na co
dzień zaopatrują legalnie działające rzeźnie. - Podczas ładowania na
ciężarówki część kurczaków zawsze ucieka. Ich wyłapanie trwa nawet kilka
godzin, a auto nie może czekać. To właśnie te ptaki wysyłano do Glinika - mówi
informator Gazety.

Drób trafiał do kilkunastu sklepów w Szczecinie. Na pozór wszystko było
legalne, bo zarówno właściciele ferm, jak i sklepów, do których trafiało
mięso, mieli wszystkie wymagane przez inspekcję weterynaryjną dokumenty. Jak
to możliwe? Z naszych informacji wynika, że dokumenty fałszowano. - Nie chcę
mówić o szczegółach - mówi Józef Jagódka.

Na terenie ubojni inspektorzy znaleźli ponad 100 kg drobiu. - Sprawdzamy, czy
nie ma w nich czynników chorobotwórczych. Jeśli okaże się, że drób był
zakażony, właściciel odpowieł za spowodowanie zagrożenia dla zdrowia i życia
ludzi - mówi Jagódka. - Jego zachowanie, szczególnie teraz, w momencie groźby
ptasią grypą, było skrajnie nieodpowiedzialne.

Mężczyźnie grozić może kara do 8 lat więzenia. Wiele wskazuje też, że odpowie
za naruszenie prawa o ochronie praw zwierząt.

Wykrycie rzeźni wywołało poruszenie w Szczecinie. - Sprawdzamy targowiska.
Przypuszczam, że tam mogło trafiać niebadane mięso - mówi Jerzy Jakubek,
powiatowy inspektor sanitarny w Szczecinie.
miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,2991126.html






Temat: W inspektoratach brakuje weterynarzy do pracy
W inspektoratach brakuje weterynarzy do pracy
Inspekcja Weterynaryjna jest bardzo specyficzną jednostką budżetową.Panuje tu
rygor i dyscyplina. Pracuję w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii. Wg opinii
fachowców 80% zadań Inspekcji przypada na powiaty. Jak wygląda taki
Inspektorat? To kilka osób bardzo zestresowanych, przynaglanych do pracy,
żyjących w napięciu i z obawą, że kolejna kontrola lub zadanie przysporzy
problemów ponad możliwości psycho-fizyczne. Wg przepisów, w każdym powiatowym
inspektoracie powinno pracować kilku inspektorów - lekarzy weterynarii. W
obecnym układzie, to kilku desperatów ( nie chcę użyć słowa "masochistów").
Niestety są takie powiaty, w których obsada jest dwuoosobowa, a zadań na 6 do 8
osób. Nagle może pojawić się "horror" w postaci urlopu macierzyńskiego
inspektorki. Wtedy wszystko wali się na głowę. Nie da się nawalić, bo
konsekwencje byłyby opłakane. Są takie zadania inspektoratu, których nie można
nie wykonać lub wykonać źle. Przykładem jest badanie mięsa i np. nie pobranie
próby do badania na BSE od sztuki bydła w wieku powyżej 30 tygodni.
Konsekwencje byłyby niewyobrażalne. Podobnie przepuszczenie dodatniej sztuki w
badaniu na gruźlicę. Nie zlikwidowanie krowy chorej na brucelozę itp.Nasuwa mi
się co najmniej 20 sytuacji o konsekwencjach kryminalnych. Odpiszę Panu, który
widzi badanie mięsa przez absolwenta zootechniki. Z całym szacunkiem dla
zootechników, ale w mięsie są choroby, o których zootechnicy nie słyszeli.
Myślę, że zwykłej różycy mogliby nie rozpoznać, która po dostaniu się do
organizmu człowieka powoduje spustoszenie w stawach, sercu itd, ale lekarze
medycyny rozpoznają ją jako grypę. Nie piszę o bąblowcach, posocznicach,
włośnicach, bo chyba nie ma sensu. Czegoś jednak nie rozumiem. Przyjeżdżają
kontrole z UE i dziwią się. Takie niskie zarobki?? Tak mało ludzi??? I co z
tego wynika? Nic! W Rumunii tuż przed akcesją do UE, zarobki w Inspekcji
Weterynaryjnej wzrosły do poziomu 2x wyższego niz u nas. Chyba jedyne wyjście w
obecnej chwili to wstrzymanie się od wydawania świadectw eksportowych lub
wzięcie urlopu na żądanie jednocześnie w całym kraju. Może ktoś otrzeźwieje.





Temat: Glodzone krowy
Glodzone krowy
Warszawa.07.06.04

Kilkadziesiąt krów wychudzonych, brudnych czekają na pomoc !!! Zwierzęta na
łańcuchach stoją w ciemnej oborze. Sprawa została zgłoszona do Inspekcji
Weterynaryjnej!!!

Cały horror zwierząt odbywa się kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, w
miejscowości Podzamcze (okolice Maciejowic ) koło Garwolina. W kilku
pomieszczeniach gospodarskich znajduje się około 65 krów. Większość z nich to
wychudzone, brudne zwierzęta zamknięte w ciemnej ,chłodnej oborze.
Zapadnięte mocno boki, brud to norma w tym gospodarstwie. Krowy przymocowane
do łańcuchów praktycznie przebywają bez naturalnego światła. W oborze jest
bardzo ciemno. Jedynie światło z małych okien dociera. W pomieszczeniach czuć
wilgoć. Tylko kilka miało to szczęście i przebywa na zewnątrz budynku, ma
dostęp do trawy i słońca.
Ciekawostką jest za pewno to ,iż pomieszczenia jak głosi napis na wejściu do
obory posiadają status europejski a właściciel zwierząt jest byłym fotografem
angielskojęzycznej gazety. Jak opowiadają ludzie na początku dbał o zwierzęta
lecz po jakimś czasie znudziły mu się one. Zajął się hodowaniem koni. Krowy
stoją całymi dniami w ciemnej , wilgotnej oborze.

Ustawa o ochronie zwierząt w pkt. 3 mówi ,iż rażące zaniedbanie polega na
(...) utrzymaniu zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu (...).
W pkt. 12 czytamy, iż Kto utrzymuje zwierzęta gospodarskie jest obowiązany do
zapewnienia im właściwej opieki i właściwych warunków bytowania.
Zgodnie z art. 35 czyny takie podlegają karze pozbawienia wolności do roku,
ograniczenia wolności albo grzywnie.
Jako organizacja mająca na celu humanitarne podejście do zwierząt mamy
nadzieję ,iż Inspekcja Weterynaryjna szybko dokona inspekcji wskazanego
miejsca. Zadać w tym miejscu należy również pytanie:
Dla dobra zwierząt jak i ludzi ważne jest aby kontrole sprawdzające dobrostan
zwierząt odbywały się regularnie .

Z poważaniem
Filip Barche

Linki:
empatia.pl/str.php?dz=65&id=156&str=3
empatia.pl/str.php?dz=65&id=156&str=4
empatia.pl/str.php?dz=65&id=156&str=5
empatia.pl/str.php?dz=65&id=156&str=2




Temat: a to niby na kościół marnują się pieniądze...
a to niby na kościół marnują się pieniądze...
ludzie często piszą o kościele katolickim, tak jak gdyby 99% naszych podatków
tam szło.... a idą one na utrzymanie poniższych agencji, ich prezesów,
wiceprezesów, sekretarek wiceprezesów, sekretarzy, księgowe, woźnego, szofera
prezesa, limuzynę prezesa i wiceprezesów, telefony komórkowe dla sekretarzy i
zastępców wiceprezesów itd:

* Inspekcja Celna
* Inspekcja Farmaceutyczna
* Inspekcja Handlowa
* Inspekcja Jakości handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych
* Inspekcja Ochrony Środowiska
* Państwowa Inspekcja Pracy
* Społeczna Inspekcja Pracy
* Inspekcja Transportu Drogowego
* Inspekcja Weterynaryjna
* Inspektor do Spraw Substancji i Preparatów Chemicznych
* Inspektorzy Rybołóstwa Morskiego
* Inspektorzy urzędów żeglugi śródlądowej
* Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
* Pańśtwowa Inspekcja Sanitarna
* GIIF
* GIODO

Kontrole i służby

* Najwyższa Izba Kontroli
* Kontrola Celna i Obrotu z Zagranicą
* Kontrola dewizowa
* Kontrola działalności pocztowej
* Kontrola finansowania nauki
* Kontrola projektów i systemów teleinformatycznych
* RIO
* Kontrola usług certyfikacyjnych
* Kontrola wyrobów budowlanych
* Policja
* ABW
* AW
* Slużba Celna
* Straż Pożarna
* BOR
* Straż Rybacka
* Straż Łowiecka

Urzędy

* Wyższy Urząd Górniczy
* Urząd Dozoru Technicznego
* Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów
* Polski Komitet Normalizacyjny
* GUS
* Rada Statystyki
* UOKiK
* Urząd Regulacji Poczty i Telekomunikacji
* Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów
Biobójczych
* Urząd Zamówień Publicznych
* Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych
* KPWiG
* Centralna Komisja Egzaminacyjna
* Naczelna Rada Zatrudnienia
* Główny Urząd Miar
* URE
* UDT
* Transportowy Dozór Techniczny
* Wojskowy Dozór Techniczny

ja wcale nie chcę bronić kościoła - ja chcę zauważyć tylko, że przy nim państwo
jest mafią okradającą ludzi bez ich woli, bo na tacę wrzuci tylko ten kto
będzie chciał, podatki płaci każdy



Temat: ptasia grypa?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3106865.html
Ptasia grypa w Polsce? Znaleziono martwe ptaki.

Wróble nie są w grupie wysokiego ryzyka ptaków narażonych na ptasią grypę, lecz
wojewódzka inspekcja weterynarii w Białymstoku przyznaje, że takie przypadki
znalezisk padłych ptaków należą do rzadkości
Około trzydziestu martwych wróbli znaleziono na jednej z lokalnych dróg w
powiecie siemiatyckim w województwie podlaskim.
Próbki padłych ptaków zostały we wtorek wysłane na badania do instytutu w
Puławach. Weterynarze nie wiążą tego zdarzenia z ptasią grypą - mówią, że
wysłanie próbek do badań to rutynowa procedura. Ptaki znaleziono w
poniedziałek. Leżały na drodze i na poboczu drogi lokalnej prowadzącej z
Dołubowa do Grodziska. Inspekcja weterynaryjna została o tym poinformowana
przez policję - powiedział we wtorek PAP powiatowy lekarz weterynarii w
Siemiatyczach Mirosław Tołwiński.
Na razie nie są znane przyczyny padnięcia wróbli. Badania w Państwowym
Instytucie Weterynarii w Puławach mają wykazać, czy ptaki były chore. Tołwiński
podkreśla jedynie, że wróble nie są w grupie wysokiego ryzyka ptaków, które
mogą być narażone na ptasią grypę. Nie wiadomo też na razie, czy ptaki mogły
np. zjeść zatruty pokarm, czy może zginęły wskutek zderzenia z jakimś pojazdem.

Zdarza się zimą, że na lokalnych drogach ptaki szukają rozsypanych ziaren zbóż,
które wypadają z przejeżdżających pojazdów rolniczych - mówi Tołwiński. Jego
zdaniem, ptaki mogły też zjeść pokarm zawierający jakieś substancje chemiczne.

Wojewódzka inspekcja weterynarii w Białymstoku przyznaje, że takie przypadki
znalezisk padłych ptaków należą do rzadkości. Podkreśla, że o przyczynach
padnięcia ptaków będzie wiadomo coś konkretnego dopiero po otrzymaniu wyników
badań z Puław. Wyniki badań mają być znane w najbliższych dniach.




Temat: Mięsożerni: Smacznego !
Mięsożerni: Smacznego !
Z aktualnego raportu NIK:

"Okazało się, że w blisko 60 proc. rzeźni łamie się przepisy o humanitarnym
uboju. Oprócz brudu i bałaganu stwierdzono niesprawne urządzenia do
przytrzymywania zwierząt. Jeśli zwierzę jest źle unieruchomione, to nie można
go dobrze ogłuszyć. Zwierzęta są źle głuszone także dlatego, że aparaty są
niesprawne, a ubojowcy nie przeszkoleni.

W efekcie wykrwawia się przytomne zwierzęta i jest duże ryzyko, że do
oprawiania trafia żywe zwierzę - jak to było w rzeźni w Żelistrzewie koło
Pucka, gdzie wrzucono żywą świnię do oparzarki. Właśnie trwa proces przeciw
rzeźnikom.

Poza tym powszechne jest zabijanie zwierząt w obecności innych, czekających
na rzeź.

W raporcie NIK są przykłady rzeźni łamiących przepisy. W Kcyni zwierzęta
czekające na ubój widzą zarzynane, wykrwawianie odbywa się na leżąco [wbrew
przepisom, bo krew za wolno schodzi i zwierzę może odzyskać przytomność],
ubój nienadzorowany przez weterynarza, mięso niebadane.

W Lubiewie zwierzęta widzą zarzynanie, a urządzenie do głuszenia nie ma
widocznej dla ubojowca sygnalizacji, że zwierzę dostało właściwą dawkę prądu.
W dodatku ubojowcy przykładają je w niewłaściwym miejscu. Nie umieją też
właściwie przeciąć tętnicy zwierzęcia.

W Tucznie zwierzęta zabija się w magazynie żywca. W Rożniatach pracownicy
nieprawidłowo przykładają urządzenie do ogłuszania i za krótko je trzymają.
Do wykrwawiania idą zwierzęta półprzytomne.

W Grochowiskach to samo: zwierzęta niedogłuszane, narzędzia do głuszenia bez
okresowej kontroli sprawności, ubojowiec nieprzeszkolony, legitymuje się
tylko świadectwem ze szkoły podstawowej.

NIK ujawniła też, że aż w 55 proc. rzeźni inspekcja weterynaryjna nie
wywiązała się ze swego obowiązku kontrolowania. Lekarze weterynarii, którym
inspekcja zleca kontrolę, nie pilnują uboju i nierzetelnie prowadzą
dokumentację. Do tego stopnia, że ok. 15 proc. zwierząt rzeźnych zabija się w
Polsce poza kontrolą.

Ta liczba wynika z porównania ewidencji zwierząt w sprawozdaniach inspekcji z
danymi GUS o ilości mięsa niepochodzącego z importu. W 2003 roku mięso z 4
mln 376 tys. zwierząt niezidentyfikowanych, a więc najprawdopodobniej
niezbadanych, trafiło na rynek.

W tym było ok. 400 tys. krów i cieląt niezbadanych m.in. na BSE i ok. 3 mln
świń niezbadanych na obecność pasożytów."




Temat: Zwierzęcy obóz koncentracyjny w gdańskim schron...
Gość portalu: markia napisał(a):

> Wiesz, no nie oszukujmy się, jak to wygląda w schroniskach z całym kraju z
> karmieniem i kastracją. Słabo. Tu mamy do czynienia ze wspaniałym
opakowaniem,
> w środku którego jest trochę pusto.

No ale mialo byc NAJNOWOCZESNIEJSZE schronisko w EUROPIE!! Czy to do niczego
nie zobowiazuje? Chesz powieziec ze karasoria mercedes w srodku czesci
trabanta?:))

A miało być w miarę normalnie, nic
> niezwykłego. Wystarczyłoby, gdyby zwierzaki dostawały suchą karmę, a nie
breję
> z wędlin i chleba oraz wody, która na pewno nie przyczynia się do ich dobrej
> kondycji. Ludzie, co wy, zwariowaliście?

Ja tylko sie dziwie,ze INSPEKJA WETERYNARYJNA-dopusciala ta dzialalnosc
gospodarcza do przyjmowania ODPADOW zywnosci, czy maja na taka 'usluge'
pozwolenie-czy to jest firma utylizacyjna, czy ktos moze to sprawdzic, co ma
wpisane w swoje dzialalnosci?
Mysle,ze skarga powinna pojsc do Wojewodziekie Lek.WET i GLW, na powiatowego
lek.wet, o ukrywanie nielegalnego zakladu utylizacji. Moze UE powiadomic?:)

> Nie rozumiem też czegoś: dlaczego jeśli górna granica przetargu była 100 tys,
> to ktoś, kto wybierał firmę zarządzającą chciał utrzymać to schronisko jak
> najtanszym kosztem i nie pomyślał, że prócz doświadczenia i ceny, ważne sa
też
> takie rzeczy, jak:
> pomysły na promocje adopcji, sterylizacje zwierząt, leczenie, sposób
karmienia,
>
> odchów miotów czy moze usypianie, utrzymanie administracji i budynków, itp.
Czy
>
> ktoś w ogóle sprawdza z urzędu, ile to kosztuje i jak jest realizowane?

Mysle,ze nikt nie sprawdzal-i odpowiedzialni za okreslenie warunkow
przetargowych tez powinni byc ukarani.

Bo
> inspekcja weterynaryjna chyba jest ślepa, jak widać.

To nie lezy w kompetencjach weterynarii-kto i za ile-w ich kompetencji lezy
dobrostan zwierzat czyli np. JAKOSC pozywienia chociazby i za to powinna byc
inspekcja powiatowa tez ukarana.

To trochę kuriozalne,
> przyznacie. W warunkach polskich, to jak dać małpie granatnik i liczyć, że
nie
> zacznie nim rzucać.
> Chyba, ze ktos w UM cynicznie umówił się z szefostwem tak: wiemy, ze 45
tysiecy
>
> to za mało, ale wy sobie z tym deficytem radzcie i lepiej nam tu głowy nie
> zawracajcie....

Mysle,ze tak bylo. UM zatarł recę, ze ktos 'oszczednie' poprowadzi schronisko,
a w ogole to problem 'z głowy, a to jest g...prawda. Na jakosci zycia zwierzat
nie da sie oszczedzic z tego tylko wychodzi ZNECANIE sie nad zwierzetami a to,
juz jest karalne!!




Temat: Polski ser dla Azjatów
Polski ser dla Azjatów

Sława!

Polski ser na Dalekim Wschodzie
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060516/ekonomia/ekonomia_a_4.html
W ciągu dwóch miesięcy na eksport polskich produktów mleczarskich powinny
zgodzić się Chiny. Drobiem zainteresowana jest Korea Południowa

Jak dowiedziała się "Rz", służby weterynaryjne uzgadniają już wzory
świadectw, które będą musiały uzyskiwać firmy eksportujące produkty
mleczarskie na rynek chiński. To już ostatni etap przed otwarciem granic
przez Chińczyków.

Swoje produkty chcą sprzedawać tam najwięksi eksporterzy wyrobów
mleczarskich. - Polskie firmy potrzebują nowych rynków zbytu, ponieważ to
eksport jest siłą napędową mleczarstwa - mówi "Rzeczpospolitej" Waldemar
Broś, wiceprezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. W ubiegłym roku
wartość eksportu mleka i jego przetworów wyniosła ok. 860 mln euro. To prawie
70 proc. więcej niż rok wcześniej.

- Z powodu dużej odległości do Chin będzie można sprzedawać sery twarde,
serwatkę i mleko w proszku - uważa DariuszSapiński, prezes Spółdzielni
Mleczarskiej Mlekovita z Wysokiego Mazowieckiego. Firma ma już doświadczenie
na rynkuazjatyckim. Swoje towary sprzedaje m.in. do Wietnamu i Tajlandii. -
Rynek azjatycki jest bardzo atrakcyjny, ponieważ możnatam uzyskać wyższe ceny
niż w Europie - wyjaśnia prezes Sapiński.

Polska zabiega także o otwarcie chińskich granic dla naszej wieprzowiny i
drobiu. Nasza inspekcja weterynaryjna chce jak najszybciej wypełnić
kwestionariusz, w którym Chińczycy pytają m.in. o pasze, leki podawane
zwierzętom i choroby zakaźne, na które chorują.

Być może jeszcze w tym roku polskie firmy zaczną eksportować drób do Korei
Południowej. Na razie wysyłamy tam wieprzowinę. Rocznie jest to kilkanaście
tysięcy ton.

Azja jest coraz ważniejszym regionem dla naszych producentów mięsa. Od
początku marca tego roku kilkadziesiąt firm może eksportować do Japonii.
Tamtejszym rynkiem zainteresowane są m.in. Animex, Sokołów oraz Polski
Koncern Mięsny Duda.

BEATA DREWNOWSKA

Forum Słowiańskie
gg 1728585



Temat: Prawa dzikich zwierząt
Kierowco - wiesz,że?
"Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (tekst
jednolity: Dz. U. z 2003 r., Nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) zawiera
wszelkie informacje na temat traktowania i obchodzenia się ze
zwierzętami. Również zawiera informacje, jakie skutki stwarza
pozostawienie rannego zwierzęcia na jezdni, bez udzielania mu
pomocy.

-Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt każdy, kto potrąci zwierzę,
jest zobowiązany natychmiast zatrzymać się i udzielić mu pierwszej
pomocy lub wezwać odpowiednie służby, takie jak lekarza weterynarii,
powiadomić policję, czy organizację zajmującą się zwierzętami -
podkreśla Komendant Główny Straży Dla Zwierząt Mateusz Jakub Janda.

Zgodnie z art. 25 prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił
zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu
stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, w szczególności
dotyczy to powiadomienia lekarza weterynarii.

-Każdy, kto jest sprawcą wypadku, ma obowiązek zatrzymania się i
sprawdzenia stanu zwierzęcia i w razie potrzeby przewiezienia go do
kliniki weterynaryjnej. Jeżeli pozostawimy ranne zwierzę na drodze
jesteśmy po prostu przestępcami- informuje Piotr Jaworski z
Krajowego Inspektoratu Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

- Świadome pozostawienie cierpiącego zwierzęcia, potrąconego przez
samochód, jest uznane za znęcanie w kategorii przestępstwa, co
precyzuje zapis ustawy (art 4 pkt. 12)- informuje Piotr Jaworski.

Zapis ten definiuje, czym jest okrucieństwo w sposobie zabijania
zwierząt. To nic innego, jak wykorzystanie drastycznych metod i form
zadawania śmierci, czym niewątpliwe jest pozostawienie na drodze
zwierzęcia, nie interesując się stanem jego zdrowia.

- Świadome pozostawienie przez kierowcę rannego lub ciężko rannego
zwierzęcia na drodze, po jego potrąceniu, i skazanie go na rozłożone
w czasie umieranie, w wielkim cierpieniu i bólu, wyczerpuje ten
zapis ustawowy- podkreśla Piotr Jaworski z KI TOZ.

Nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt sprawuje
Inspekcja Weterynaryjna."
z
artykuly.cafeanimal.pl/Uwaga-zwierzeta-tez-maja-swoje-prawa-
!,567



Temat: Koń trafi w dobre ręce?
No kto tu jest bezradny-radny ii weterynaria?
No i co? Wszyscy urzednicy/sluzby bezradni-policja,UM,lek. powiatowy?
To zamiat ukarac opiekuna konia to wykupuje sie od niego? LUDZIE co Wy robicie,
jakiego szacunku do zwierzat uczycie?
Dlaczego od reki kon nie zostal odebrany, CO????

Ustawa o ochronie zwierzat.

Art.1
3. Organy administracji publicznej podejmują działania na rzecz ochrony
zwierząt, współdziałając w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami
i organizacjami krajowymi i międzynarodowymi.
Art. 3.

W celu realizacji przepisów ustawy Inspekcja Weterynaryjna oraz inne właściwe
organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego współdziałają z
samorządem lekarsko-weterynaryjnym oraz z innymi instytucjami i organizacjami
społecznymi, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

Art. 7.

1. Zwierze traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo
odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta, (burmistrza,
prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i
przekazane:...

1a. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podejmowana jest_ z urzędu_ lub_ na_
wniosek_ Policji,_ lekarza_ weterynarii_ lub upoważnionego przedstawiciela
organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

1b. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 1, następuje za zgoda
podmiotu, któremu zwierze ma być przekazane.

1c. W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 1b, lub wystąpienia innych
okoliczności uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom,
o których mowa w ust. 1, zwierze może zostać nieodpłatnie przekazane innej
osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej
albo osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę.

2. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu




Temat: Zielonogórskie schronisko dla zwierząt do remontu
Zielonogórskie schronisko dla zwierząt do remontu
Ciekawe,że człowiek prowadzący schronisko od 15
lat nie zrobił NIC,żeby zapobiec sytuacji kiedy to
inspekcja weterynaryjna "się czepia".
Bajki o zdobywaniu sponsorów na poprawienie życia zwierząt
moze opowiadać przedszkolakom!
Do tej pory nie postarał się nawet o to aby godnie leczyć tam zwierzęta!
łzawiące oko czy niewielka rana jest pretekstem
do eutanazji z której nikomu nie musi się tłumaczyć.
260 psów w 2001 roku to mało?>??
dla pana K to moze mało ale dla mnie dużo!
w tym czasie w Gorzowie uśpiono 3 sztuki!!

Schronisko powinno być przeniesione, żeby "móc oddychać".
Na SZwajcarskiej się dusi!tam za mało miejsca aby obsługiwać
kilka gmin(do niedawna obsługiwało ich kilkanaście!!)
Trzeba było usypiać aby robić miejsce dla następnych psów
i zarabiać.Bo za psy moi drodzy gminy płacą!
i to spore pieniądze!
OSTATNIO gmina zielona góra sprawdzała jak nigdy wcześniej
czy ich stan na papierze czy zgadza się z faktycznym..:)
i co>?i brakowało kilku pów za które gmina płaciła w ciemno:)
wystawiono im korektę do faktury.Jak długo płacili za psy których faktycznie
już nie było tylko zainteresowani mogą wiedzieć.
A żenujące jest to,że prywaciarz ze swoją fabryką
zabrał zwierzakom budynek(za przyzwoleniem miasta),w związku z czym nie ma
pomieszczeń dla szczeniąt czy kociarni z prawdziwego zdarzenia,kuchni,
gabinetu weterynaryjnego...
Zajmowany przez niego budynek przeznaczony kiedyś dla zwierząt
wynajmuje od miasta za 300zł miesiecznie!tylko!
O to przyczyna jego walki aby schronisko pozostało na
Szwajcarskiej.
Ot czysty biznes.
A zwierząt w tym biznesie wcale nie ma:((((
Ot i cała prawda!:((
smutna jak cholera.
Tylko dla wrażliwców oczywiście:)
pzdr




Temat: Apel o wsparcie akcji - do vege i nievege
Ty z Twoimi bebechami, Misiu. Tego slowa nie slyszalem od czasu dziecinstwa i
letnich wakacji w sielankowym, ale zabitym dechami sandomierskiem. Czy slowo
to znajduje sie w Twym codziennym slownictwie?

Jezeli Twoje w watku posty sa reakcja na podany przez Ciebie cytat, to widze,
ze nie masz daru logicznego myslenia. Ale nie poddawaj sie - logiczne myslenie
mozna wyrobic sobie pracujac nad tym. A na pewno najpierw nalezy zapoznac sie
z calym materialem, by glosic kategoryczne opinie.
Wiec Misiu, czytaj no Ty wszystkie teksty zamieszczone w watku, lacznie z
linkami.
Mysle tez, ze powinienes uczciwie zapoznac sie z watkiem "In vitro a
vivisekcja". To pewnie wypelni luki w Twojej wiedzy na temat doswiadczen na
zwierzetach.
I jako, ze nie jestes specjalista, nie wyglaszaj tu populistycznych, a malo
zorientowanych opinii, ktore kreujesz na te jedyne prawdziwe i inteligentne.
Wiem, ze bardzo chcesz miec racje za kazdym razem, ale nikt nie moze zawsze
racji miec.

Wiec po przeczytaniu watku "In vitro a vivisekcja" stan przed lustrem, poszukaj
kontaktu z wlasnym sumieniem i zapytaj sie go szczerze, Misiu, czy mozesz
odmowic wyslania listu protestacyjnego do prezydenta.

Oto uzasadnienie listu proponowanego jako protest wobec nowelizacji ustawy
uchwalonej przez Sejm - zaloze sie, ze nie zadales sobie trudu przeczytania
wyjsciowych linkow watku, bo wychodzisz z zalozenia, ze przeciez Ty i tak wiesz
swoje:

Cytuje: "Ta ustawa jest zla, poniewaz:

1)pozostawia poza kontrola testy wyrobow kosmetycznych, higienicznych i
przemyslowych
2)pozostawia poza kontrolausmiercanie zwierzat po zakonczeniu doswiadczenia
3)pozostawia poza kontrola metody znakowania zwierzat laboratoryjnych, a w
przypadku zwierzat dziko zyjzcych rowniez metody ich odlowu i obezwladniania
4)nie stawiajac zadnych ograniczen i warunkow, pod pretekstem ochrony przyrody
dopuszcza pozyskiwanie i eksperymentowanie na najrzadszych, zagrozonych
wyginieciem gatunkow dzikich zwierzat
5)uniemozliwia komisjom etycznym ds.doswiadczen na zwierzetach sprawdzanie, czy
doswiadczenie przebiegalo zgodnie z pozwoleniem, ktore na nie wydaly
6)uniemozliwia realna kontrole nad przebiegiem eksperymentow, poniewaz
inspekcja weterynaryjna, ktorej te kontrole powierzono nie jest do niej
przygotowana ani merytorycznie, ani kadrowo
(dzis tez powinna kontrolowac przebieg doswiadczen, a przyznaje, ze tego nie
robi).

Pozdrawiam Cie Misiu z niesmiala i niekryta nadzieja, ze wyslesz list z
protestem - masz jeszcze pare dni na zrobienie tego, ale czas nagli
etbl




Temat: PO chce zrobić z psa - krowę! ale jaja!
PO chce zrobić z psa - krowę! ale jaja!
www.tvn24.pl/-1,1509959,wiadomosc.html
Posłowie chcą zrobić z psa krowę

WPISANIE PSÓW DO REJESTRU ZWIERZĄT GOSPODARSKICH GROZI POWAŻNYMI KONSEKWENCJAMI

Posłowie nie chcą już, żeby psy były zwierzętami domowymi
TVN24/Archiwum

Posłowie nie chcą już, żeby psy były zwierzętami domowymi, tylko
gospodarskimi. "Życie Warszawy" ostrzega jednak, że zrobienie z domowego
pupila zwierzęcia gospodarskiego, takiego jak krowa, świnia czy kura, może
mieć poważne konsekwencje.
Pomieszczenie inwentarskie zamiast kojca. Konieczność doglądania co najmniej
raz dziennie zamiast codziennego spaceru. Karmienie odpowiednio dostosowaną
paszą i wpisanie właścicieli psów do spisu rolnego. Takie konsekwencje
poselskiego pomysłu wymienia "Życie Warszawy"

Pomysł zrodził się w Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska. Elżbieta
Łukacijewska z PO zaproponowała, by psa wpisać na listę zwierząt
gospodarskich. Ma to umożliwić rolnikom, którzy w wielu częściach kraju
zmagają się z atakami wilków, starania o odszkodowania od państwa za
zagryzione psy. Podobnie jak to ma miejsce np. w przypadku owiec.

- Ja sobie tego nie wyobrażam - mówi Marek Chrapek, wiceminister rolnictwa. -
Choćby dlatego, że zaraz się okaże, że państwo powinno dopłacać do zwalczania
chorób zakaźnych wśród psów, za co w tej chwili płacą ich właściciele.

O absurdzie mówi również inspekcja weterynaryjna.

- Gdyby przeszedł taki zapis, w grę wchodziłby zupełnie inny nadzór nad
produkcją pasz dla psów, uregulowania wymagałyby sprawy prowadzenia przez
hodowców specjalnych ksiąg i rejestrów, kwestie nadzoru nad rozrodem - zwraca
uwagę Krzysztof Jeżdżewski, zastępca głównego lekarza weterynarii.

Posłowie podejmą ostateczną decyzję jutro. Elżbieta Łukacijewska przyznała, że
nie miała świadomości, ile zamieszania może wprowadzić realizacja jej pomysłu.



Temat: uwaga wołowina posła Laskowskiego !
uwaga wołowina posła Laskowskiego !
Kończy się kolczykowanie bydła na Suwalszczyźnie. Takie są wymogi Unii
Europejskiej i polskich służb weterynaryjnych. Na oznakowanie swoich krów nie
zgodził się poseł Józef Laskowski z Wiżajn (niezrzeszony, wcześniej
Samoobrona).

- Nie jestem unijnym parobkiem - mówi parlamentarzysta. - Czy kolczykowanie
zwierząt poprawi ich kondycjęł Na pewno, nie. Moje krowy są zdrowe. Nie
karmnię ich sztucznymi paszami, cielaki chodzą po pastwisku przy swoich
matkach i piją mleko. Po co kolczykować? Nikomu tych krów nie ukradłem.

Akcja kolczykowania w woj. podlaskim dobiega końca. W powiecie suwalskim
oznakowano 55 tys. 289 szt. bydła, w augustowskim - 51 tys. 925, w
sejneńskim - 26 tys. 016. Rolnicy przeważnie nie protestowali, ponieważ akcję
prowadzono na koszt państwa. Z własnej kieszeni będą musieli dopiero zapłacić
za znakowanie świń, owiec czy kóż Hodowców czeka dodatkowa opłata (2,25 zł)
za książkę rejestracyjną inwentarza.

.Jan Łuba, weterynarz z Sejn: - To jest potrzebna akcja. Sam w niej
uczestniczyłem. Ale źle zorganizowana i obawiam się, że pieniądze po raz
kolejny zostaną utopione w błocie. Owszem, ewidencja bydła zabezpiecza w
pewnym sensie przeciw chorobom, m.in. BSE, utrudnia życie złodziejom wołowiny
z pastwiska.

Kolczykowanie bydła w woj. podlaskim nadzorowała Agencja Restrukturyzacji i
Modernizacji Rolnictwa w Łomży.

- Oznakowaliśmy prawie sto procent pogłowia - mówi Józef Steć, kierownik
biura identyfikacji i rejestracji zwierząt w łomżyńskim oddziale Agencji. -
Pozostały pojedyncze sztuki. Przeważnie ostatnio kupione przez rolników,
chociażby na jarmarku, albo nowo urodzone. Wyjątkowo zdarzały się przypadki,
żeby właściciel odmawiał kolczykowania jego zwierząt. W woj. podlaskim
zdarzyło się 51 takich przypadków.

Na liście znalazł się poseł Józef Laskowski z Wiżajn.

- Nie jest to żaden urzędniczy wymysł - przekonuje J. Steć. - Przecież do
niedawna nikt nie słyszał o BSE. Teraz będzie można bez problemów
zidentyfikować każdą chorą krowę. Nam wszystkim zależy, żeby żywność była
zdrowa i bezpieczna.

Rolnikom, którzy odmówili kolczykowania bydła, grożą sankcje karne. Inspekcja
weterynaryjna może również nakazać przymusowy ubój zwierzęcia i utylizację
mięsa, co wiąże się z poważnymi stratami finansowymi




Temat: uwaga na wołowinę posła Laskowskiego !
uwaga na wołowinę posła Laskowskiego !
Kończy się kolczykowanie bydła na Suwalszczyźnie. Takie są wymogi Unii
Europejskiej i polskich służb weterynaryjnych. Na oznakowanie swoich krów nie
zgodził się poseł Józef Laskowski z Wiżajn (niezrzeszony, wcześniej
Samoobrona).

- Nie jestem unijnym parobkiem - mówi parlamentarzysta. - Czy kolczykowanie
zwierząt poprawi ich kondycjęł Na pewno, nie. Moje krowy są zdrowe. Nie
karmnię ich sztucznymi paszami, cielaki chodzą po pastwisku przy swoich
matkach i piją mleko. Po co kolczykować? Nikomu tych krów nie ukradłem.

Akcja kolczykowania w woj. podlaskim dobiega końca. W powiecie suwalskim
oznakowano 55 tys. 289 szt. bydła, w augustowskim - 51 tys. 925, w
sejneńskim - 26 tys. 016. Rolnicy przeważnie nie protestowali, ponieważ akcję
prowadzono na koszt państwa. Z własnej kieszeni będą musieli dopiero zapłacić
za znakowanie świń, owiec czy kóż Hodowców czeka dodatkowa opłata (2,25 zł)
za książkę rejestracyjną inwentarza.

.Jan Łuba, weterynarz z Sejn: - To jest potrzebna akcja. Sam w niej
uczestniczyłem. Ale źle zorganizowana i obawiam się, że pieniądze po raz
kolejny zostaną utopione w błocie. Owszem, ewidencja bydła zabezpiecza w
pewnym sensie przeciw chorobom, m.in. BSE, utrudnia życie złodziejom wołowiny
z pastwiska.

Kolczykowanie bydła w woj. podlaskim nadzorowała Agencja Restrukturyzacji i
Modernizacji Rolnictwa w Łomży.

- Oznakowaliśmy prawie sto procent pogłowia - mówi Józef Steć, kierownik
biura identyfikacji i rejestracji zwierząt w łomżyńskim oddziale Agencji. -
Pozostały pojedyncze sztuki. Przeważnie ostatnio kupione przez rolników,
chociażby na jarmarku, albo nowo urodzone. Wyjątkowo zdarzały się przypadki,
żeby właściciel odmawiał kolczykowania jego zwierząt. W woj. podlaskim
zdarzyło się 51 takich przypadków.

Na liście znalazł się poseł Józef Laskowski z Wiżajn.

- Nie jest to żaden urzędniczy wymysł - przekonuje J. Steć. - Przecież do
niedawna nikt nie słyszał o BSE. Teraz będzie można bez problemów
zidentyfikować każdą chorą krowę. Nam wszystkim zależy, żeby żywność była
zdrowa i bezpieczna.

Rolnikom, którzy odmówili kolczykowania bydła, grożą sankcje karne. Inspekcja
weterynaryjna może również nakazać przymusowy ubój zwierzęcia i utylizację
mięsa, co wiąże się z poważnymi stratami finansowymi




Temat: ul.Rumiankowa-głośny/męczony owczarek
Gość portalu: Spokojny napisał(a):

> Może zainteresuje się tym procederem odpowiednia służba, lub
> służby, bo po pierwsze zakłócany jest należny wszystkim spokój, a po drugie
> męczone jest zwierzę i to codziennie...

Czy sądzisz, że "odpowiednia służba, lub służby" nie ma nic lepszego do roboty,
niż śledzenie tego forum w oczekiwaniu na podobne sygnały? A do tego ma
własności jasnowidzące, żeby odgadnąć dokładny adres?

A przecież kilka kliknięć wystarczy, żeby znaleźć takie na przykład informacje:

"Można pomóc zwierzętom potrzebującym pomocy, zgłaszając fakt zaniedbywania lub
znęcania się nad zwierzętami do odpowiednich służb, takich jak:
- straż miejska
- policja
- inspekcja weterynaryjna
Jeśli zauważycie Państwo zwierzę, które jest źle traktowane, zaniedbywane
prosimy o zgłoszenie tego do policji lub przekazanie informacji naszym [to
znaczy TOZ] inspektorom - tel. 831-87-62, 831-98-94".

Albo:
"uprzejmie informujemy, że na naszym terenie [tzn. w Wesołej] wszelkie
zauważone przez Państwa problemy, dotyczące zwierząt należy zgłaszać do
inspektorów TOZ: Jany Trzaskomy (jednocześnie przewodnicząca TOZ - Oddz.
Wesoła) – tel. 773 44 82 lub 504 428 098 lub Olgi Krutikow – tel. 773 40 87 lub
504 69 79 18."

Policja w Wesołej: 773 90 07, 773 49 44, 773 56 99
Straż Miejska: 741 32 10

Może moja odpowiedź jest obcesowa, ale osobiście bardzo nie lubię apeli w
stylu "coś zróbmy, coś zaróbmy", a zwłaszcza "niech ktoś coś zrobi", kiedy nie
potrzeba wielkiego wysiłku, żeby samemu coś zrobić...

Spokojnych nocy :)




Temat: wołowina posła Laskowskiego - uwaga!
wołowina posła Laskowskiego - uwaga!
Kończy się kolczykowanie bydła na Suwalszczyźnie. Takie są wymogi Unii
Europejskiej i polskich służb weterynaryjnych. Na oznakowanie swoich krów nie
zgodził się poseł Józef Laskowski z Wiżajn (niezrzeszony, wcześniej
Samoobrona).

- Nie jestem unijnym parobkiem - mówi parlamentarzysta. - Czy kolczykowanie
zwierząt poprawi ich kondycjęł Na pewno, nie. Moje krowy są zdrowe. Nie
karmnię ich sztucznymi paszami, cielaki chodzą po pastwisku przy swoich
matkach i piją mleko. Po co kolczykować? Nikomu tych krów nie ukradłem.

Akcja kolczykowania w woj. podlaskim dobiega końca. W powiecie suwalskim
oznakowano 55 tys. 289 szt. bydła, w augustowskim - 51 tys. 925, w
sejneńskim - 26 tys. 016. Rolnicy przeważnie nie protestowali, ponieważ akcję
prowadzono na koszt państwa. Z własnej kieszeni będą musieli dopiero zapłacić
za znakowanie świń, owiec czy kóż Hodowców czeka dodatkowa opłata (2,25 zł)
za książkę rejestracyjną inwentarza.

.Jan Łuba, weterynarz z Sejn: - To jest potrzebna akcja. Sam w niej
uczestniczyłem. Ale źle zorganizowana i obawiam się, że pieniądze po raz
kolejny zostaną utopione w błocie. Owszem, ewidencja bydła zabezpiecza w
pewnym sensie przeciw chorobom, m.in. BSE, utrudnia życie złodziejom wołowiny
z pastwiska.

Kolczykowanie bydła w woj. podlaskim nadzorowała Agencja Restrukturyzacji i
Modernizacji Rolnictwa w Łomży.

- Oznakowaliśmy prawie sto procent pogłowia - mówi Józef Steć, kierownik
biura identyfikacji i rejestracji zwierząt w łomżyńskim oddziale Agencji. -
Pozostały pojedyncze sztuki. Przeważnie ostatnio kupione przez rolników,
chociażby na jarmarku, albo nowo urodzone. Wyjątkowo zdarzały się przypadki,
żeby właściciel odmawiał kolczykowania jego zwierząt. W woj. podlaskim
zdarzyło się 51 takich przypadków.

Na liście znalazł się poseł Józef Laskowski z Wiżajn.

- Nie jest to żaden urzędniczy wymysł - przekonuje J. Steć. - Przecież do
niedawna nikt nie słyszał o BSE. Teraz będzie można bez problemów
zidentyfikować każdą chorą krowę. Nam wszystkim zależy, żeby żywność była
zdrowa i bezpieczna.

Rolnikom, którzy odmówili kolczykowania bydła, grożą sankcje karne. Inspekcja
weterynaryjna może również nakazać przymusowy ubój zwierzęcia i utylizację
mięsa, co wiąże się z poważnymi stratami finansowymi




Temat: czas sie zatrzymał .
czas sie zatrzymał .
Na augustowskim targowisku czas się zatrzymał. Kobiety ścieśnione przy długim
stole handlują, żeby dorobić do emerytury, czym się da. Oferują twaróg, mleko
prosto od krowy, wyroby własnej produkcji.
- To granda w biały dzień - narzeka Marek Pirsztuk, powiatowy lekarz
weterynarii w Augustowie. - Ludzie nic sobie nie robią z prawa i nielegalnie
handlują na targowisku. Już od dwóch lat próbuję skończyć z tym procederem,
ale bez skutku - denerwuje się.
Egzekwowaniem prawa zajmuje się obecnie inspekcja weterynaryjna wspólnie z
sanepidem. W Augustowie kontrole obydwu służb prowadzone są od czasu do
czasu. Do jednej z nich doszło 4 czerwca br. Inspektorzy chcieli
wylegitymować Teresę M., ale ta awanturowała się tak, że było ją słychać na
całym targu. Na pomoc handlarce pośpieszyli inni i zrobiło się zbiegowisko.
Urzędnicy postanowili więc wezwać posiłki. Z komendy oddelegowano dwóch
funkcjonariuszy, którzy ponoć rzucili się na kobietę i ukradli jej pieniądze.
- Kontrolerzy zachowali się jak należy. Przedstawili się i pokazali
legitymacje - opowiadają świadkowie. - A ona zrobiła taki cyrk, że aż wstyd.
Funkcjonariusze nie robili nic złego. Chcieli tylko dowieźć na komendę, ale
trzymała się tak mocno stołu, że ledwie ją można było oderwać.
Policjanci są zbulwersowani zachowaniem kobiety, która po kilku miesiącach
przypomniała sobie o rzekomym pobiciu.
- Dlaczego nie wykonała obdukcji i nie złożyła oficjalnej skargi na działania
funkcjonariuszy - zastanawia się Waldemar Hryniewicki z augustowskiej
policji. - Wobec tej pani w 1997 roku było prowadzone postępowanie
przygotowawcze za znieważenie i czynną napaść na funkcjonariusza policji.
Prawdopodobnie afery by nie było, gdyby sprzedawcy zadali sobie trud i
zapoznali się z przepisami. Im szybciej to zrobią, tym lepiej.
Pani M. wie jednak swoje.
- Każdy handlował z ziemi, ale tylko do mnie się przyczepili - mówi. -
Ukarali grzywną, chociaż dla mnie liczy się każdy grosz. Muszę pomóc
dzieciom, bo nie mają pracy.

Granda w biały dzień pisze GW. Ta granda trwa już 15 lat czy ktoś się nad
tym zastanawiał. Nie sztuka wysłać policje i zakuć babę w kajdany albo
przepędzić inne baby handlujące na targowicy. Granda to co z nami zrobiono i
robi się nadal. Odziera się ze skóry i bynajmniej nie bogaczy.



Temat: Zwierzęcy obóz koncentracyjny w gdańskim schron...
Gość portalu: TOZ Gdańsk napisał(a):

> Zarząd Główny Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce w związku z faktem
> znęcania się nad zwierzętami w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w
Kokoszkach
> złożył do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro zawiadomienie o
podejrzeniu
> popełnienia przestępstwa. Mamy nadzieję, że wymiar sprawiedliwości zajmie się
> tą sprawą w sposób dokładny i szczegółowy aby masowe znęcanie się nad
> zwierzętami w schronisku, które jak sama nazwa wskazuje, winno być
schronieniem
>
> dla udręczonych zwierząt, nie uszło sprawiedliwości - nawet - jeśli winni
będą
> najwyżsi urzędnicy Władz Miasta.
> TOZ apeluje do wszystkich świadków i byłych wolonatariuszy o odwagę i
> zeznawanie w czasie śledztwa - prosimy o zgłaszanie sie do Policji,
Prokuratury
>
> i TOZu

Zobaczylam filmik w necie, z nagranego programy tv3:
Poniedziałek19.12.2005 r.
Pieski żywot
www.tvp.pl/telekurier/kur_11.wmv
I to jest najlepszy dowod w sprawie, na UM. TO jest jeden wielki SKANDAL.
Swiadczacy o marnotrastwie publicznych pieniedzy!

Malo, z wypowiedzi 'azylu' wynika,ze obiekt nie posiadal zadnego gabinetu ani
szpitalika!!

Jakimze boski cudem INSPEKCJA WETERYNARYJNA dopuscia taki obiekt do
funkcjonowania. Jest rozporzadzenie o schroniskach, jest czarno na bialym
napisane, jakie warunki powinno spelniac schronisko. ODWOLAC POWIATOWEGO,
NATYCHMIAST!!!!

Jest monitoring, czy sa jakiekolwiek nagrania z niego? Monitoring powinnien tez
sluzyc wlasnie do kontroli pracy zarzadzajacego schroniskiem.

No czegos takiego, takiego blota, takiej ilosi wody w boksach to ja w zyciu w
zadnym schronisku nie widzialam. To jest KRYMINAL!!

Ten caly projekt, to schronisko za 6 mln, do radosna tworczosc dla idiotow!!




Temat: "Kpina". Dostali nagrodę, bo nie wzięli w łapę
viking2 napisał:

> Moze i jest. A Twoja propozycja jakiejs alternatywy jest
konkretnie jaka, bo mi
> sie nie doczytalo? Narzekac umiemy wszyscy...

Moja propozycja jest taka, że policja jest służbą mundurową,
a nie bandą repów na prowizji.

> A niby dlaczego nie mialby dostac nagrody?

Dlatego, że umowa, jaką zawarł z inspekcją weterynaryjną przewiduje
taką ewentualność. To należy do jego obowiązków, z których ma
się wywiązać, bo jak nire - to czekają inni. Za to bierze mniejsze
lub większe - ale zawsze pieniąchy. Jak mu za mało, to niech
znajdzie leprze źródło dochodów.

Mozna mu dac podwyzke, ale te trzeba
> bedzie placic co miesiac, wprawdzie po kawalku, ale przez lata
pracy uzbiera si
> e
> calkiem niezle. A jesli dasz mu jednorazowa nagrode, to po
pierwsze wszystko
> naraz, po drugie bedzie jakies wydarzenie, ktore on zapamieta
pozytywnie, a po
> trzecie poczuje sie doceniony i bedzie sie dalej staral, bo jesli
bedzie czujny

No tak, uczciwe wywiązanie się z powierzonych obowiązków unas
rzeczywiście jest wydarzeniem. Przecież mógł je olać...

> to moze mu sie zdarzyc nastepna nagroda.
> A co, wyjdzie taniej nie dac mu nic i czekac, az przepusci
jakiegos gronkowca,
> a
> adwokaci zatrutych klientow przyjda do Ciebie po milionowe
odszkodowania?

Naiwny jesteś, tu nie "chameryka". To nie takie proste...

Tak,
> wyrzucisz wtedy weterynarza z roboty, no i co z tego?
Odszkodowania wyjda przez
> to taniej?

Zawód weterynarza przeważnie jest wolnym zawodem, tylko niektórzy od
czasu do czasu wykonują czynności urzędowe. Nie tak łatwo wywalić go
z roboty...:P




Temat: W Skierniewicach bestialsko zamordowano psa
W Skierniewicach bestialsko zamordowano psa
Kiedy wreszcie polscy politycy (proszę zapytać posłów i radnych ze swojego
rejonu i naciskać!!!!)z PO i reszty ruszą tyłki i:

1. wprowadzą nakaz prowadzenia przez gminy schronisk dla bezdomnych zwierząt,
utrzymywania ich, leczenia i poddawania zabiegom sterylizacji/kastracji zamiast
dawać zarabiać tylko hyclom, a co się dzieje dalej ze zwierzęciem to już nikogo
łącznie z inspekcją weterynaryjną czy radnymi nie obchodzi - czytaj raport Biura
Fundacji Azyl pod Psim Aniołem??????www.psianiol.org.pl

2. wprowadzą dożywotni zakaz posiadania zwierząt przez osoby znęcające się nad
nimi?????a także karę wieloletniego więzienia za znęcanie się, łącznie z
przepadkiem całego majątku na bezdomne zwierzęta????

3. zapiszą w prawie, że zwierzę nie jest rzeczą, wprowadzą obowiązek rejestracji
wszystkich zwierząt i najważniejsze wyegzekwują go także na wsi?????

A czy ktoś z Was poszedł do najbliższej parafii i poprosił księży, żeby
napiętnowali wiernych w swoich kazaniach za złe traktowanie zwierząt???W
niedzielę w kościołach są tłumy, a ja osobiście znam kilku przykładnych
katolików, którzy kochają innych ludzi i z przyjemnością kopną psa!!! Uważam, że
to w kościele powinni usłyszeć, że robienie krzywdy zwierzętom jest grzechem,
ale jak do tej pory słyszą tylko o ludziach...

Wrażliwych na los zwierząt zapraszam także do złożenia wirtualnego podpisu pod
petycją europosłów do Parlamentu Europejskiego o zakazanie długiego
niehumanitarnego transportu zwierząt rzeźnych, dostępną na stronie schroniska
dla koni Tara www.ligon.chorzow.pl/tara. Mamy już prawie 100tys. podpisów,
potrzebujemy razem milion, powiadom o tym znajomych w całej Unii Europejskiej!!!!

I nie zapominajcie oddać 1% swojego podatku zwierzakowi zamiast
fiskusowi!!!!!!Znajdźcie fundację lub przytulisko w swojej okolicy, oni
potrzebują nie tylko pieniędzy, ale też koce, ręczniki, karmę, stare garnki czy
miski, jak pozbywacie się starych rzeczy pomyślcie też o tym!!! Pokażcie swoim
dzieciom, że można i w ten sposób pomagać zwierzętom!

I przede wszystkim działajcie systematycznie!!!! Niech to nie będzie pojedynczy
zryw mieszkańców!!!!



Temat: constar w walbrzychu :)
constar w walbrzychu :)
Constar otrzymał w zgodę na rozładowanie ciężarówek z wycofanymi wyrobami
wędliniarskimi i przekazanie ich do chłodni składowej w Wałbrzychu. O tym, co
dalej się z nimi stanie, zadecydują służby weterynaryjne - poinformował
Constar w komunikacie.

O tym, że wycofane wyroby wędliniarskie krążą w samochodach po Polsce, gdyż
nie można znaleźć miejsca na ich składowanie, poinformował na konferencji
prasowej w czwartek przewodniczący Rady Nadzorczej Constaru Zbigniew Szpak.

Ze sprzedaży zostało wycofanych ok. 250 ton towaru. Wyroby umieszczono w
ciężarówkach-chłodniach przystosowanych do przewozu mięsa i przetworów.

"Wskutek braku systemowych uregulowań prawnych o sposobie postępowania w
takich przypadkach samochody te przez kilka dni jeździły po Polsce.
Poszukiwano chłodni, która zgodziłaby się przyjąć wyroby do przechowania w
celu przedstawienia do badań upoważnionym specjalistom" - poinformowano w
komunikacie.

Constar przypomniał, że od 15 kwietnia zakłady w Starachowicach nie przyjmują
żadnych zwrotów towaru, który opuściły bramy fabryki.

Jak napisano w komunikacie, pytania o możliwości składowania skierowano do 6
chłodni, które początkowo pozytywnie odpowiedziały na zapytanie, po czym z
niewiadomych przyczyn wycofywały zgodę na składowanie. Zgodziła się tylko jedna.

W czwartek zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Cezary Bogusz na konferencji
prasowej oświadczył, że "Inspekcja Weterynaryjna nie jest od wskazywania
miejsca, gdzie to ma teraz trafić, jest to sprawa Constaru. Musi to być
magazyn, który jest zatwierdzony przez Inspekcję, a nie niewiadome miejsce,
które teraz chciał wskazać Constar".

Bogusz zwrócił uwagę, że jeżeli mięso trafiłoby do takiego magazynu, to
oznaczałoby, że "wyszło poza obrót", a taka żywność może trafić tylko do
utylizacji.

Według komunikatu, zarząd Constaru z niepokojem stwierdza, że przewozy towaru
po Polsce podwyższyły coraz większe straty finansowe zakładu. Każdy kolejny
dzień skracał termin przydatności do spożycia produktów, których badań
kontrolnych jeszcze nie rozpoczęto.

Jak poinformowano w komunikacie, Inspekcja Weterynaryjna zadecyduje w
najbliższym czasie o dalszych losach tych produktów.

"Nieoznakowane produkty zabrane do zbadania 14 i 15 kwietnia w zakładach
Constar przez inspekcję weterynaryjną były pełnowartościowe" - poinformował w
przesłanym w piątek PAP komunikacie przewodniczący Rady Nadzorczej Constaru
Zbigniew Szpak.

"Wojewódzki Inspektor Weterynarii w Kielcach przekazał Zarządowi Zakładów
Mięsnych Constar wyniki ekspertyz próbek nieoznakowanych produktów pobranych
14 i 15 kwietnia. Badania Inspekcji wykazały, że produkty te były
pełnowartościowe" - napisano w komunikacie.

Dodatkowo, protokoły pokontrolne otrzymane od Inspekcji Weterynaryjnej, jak
napisano, potwierdzają, że nie znaleziono na terenie zakładu produktów
przeterminowanych.

Dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Kielcach Paweł Banasik
poinformował PAP w środę (20 bm.), że kontrola w zakładach mięsnych Constar w
Starachowicach wykazała przeterminowane produkty.

Odrębną kontrolę prowadziły służby Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztofa
Jażdżewskiego. Z przedstawionego mediom komunikatu wynika, że stwierdzono
pewne nieprawidłowości, ale nie znaleziono zapleśniałych wędlin, co pokazała TVN.

Jażdżewski wyjaśnił, że wtedy, gdy kontrolerzy pojawili się w Constarze,
"niewiele już tam zostało (...) Mamy tylko podejrzenia graniczące z pewnością,
że stosowano te procedury, które były pokazane w filmie".

za pap



Temat: Ptasia grypa w Ostrowcu ?
Ptasia grypa w Ostrowcu ?
"Ostrowiec kontra ptasia grypa

Inspekcja Weterynaryjna w Ostrowcu powołała specjalistyczny sztab, który w
razie zgłoszenia przypadku zachorowania na ptasią grypę udaje się na miejsce
w celu pobrania próbek padłego ptaka lub jego odchodów. Został także
przygotowany plan gotowości zwalczania wysoce zjadliwej grypy ptaków w całym
powiecie ostrowieckim, a co ważne - istnieje odrębny plan dla sekretarki
przyjmującej zgłoszenia wystąpienia choroby.
-Nic, co jest w zawarte w planach, nie jest z przypadku, wszystko zostało
opracowane w najmniejszym szczególe. Gotowość do działania Inspekcji
Weterynaryjnej jest duża, potrzebna jest jednak także pomoc mieszkańców –
informuje powiatowy lekarz weterynarii, Jan Karp. W piątkowym zebraniu w
Powiatowym Inspektoracie Weterynarii uczestniczyli wszyscy przedstawiciele
instytucji, które w razie wybuchu epidemii muszą być gotowe do akcji:
komendanci policji i straży pożarnej, dyrekcja sanepidu, reprezentanci
gminnych zespołów kryzysowych, a przede wszystkim Inspektor do spraw
zarządzania kryzysowego i Powiatowy Lekarz Weterynarii. Na spotkaniu skupiono
uwagę głównie nad postępowaniem w przypadku wystąpienia ptasiej grypy w
ostrowieckim powiecie.
Dodatkowo jutro zostanie przeprowadzone specjalistyczne szkolenie dla policji
i straży pożarnej przez Inspekcje Weterynaryjną.
Strach pustoszy apteki
Z ostrowieckich aptek znikły wszystkie szczepionki przeciwko grypie. To
następstwo doniesień, że szczepionka osłabia objawy ptasiej grypy. Mieszkańcy
Ostrowca ulegli panice i wykupili szczepionki na pniu.
-Nie mamy szczepionki od około tygodnia, wykupywana była po kilka sztuk.
Klienci kupowali po 5 –6 -mówi jedna z aptekarek. Ludzie jednak nadal o nią
pytają. Mamy wprawdzie inny preparat, ale jest stosunkowo drogi.
Szczepionek brakuje nie tylko w aptekach, ale przede wszystkim w hurtowniach.
Lek ma się pojawić dopiero pod koniec listopada.
-To skandal, żeby nie było nawet szczepionek w hurtowniach, a jeżeli w ciągu
tego miesiąca ktoś z naszego miasta zachoruje, co wtedy - obawia się jedna z
mieszkanek os. Rosochy. Chciałam kupić szczepionkę dla dzieci, a teraz
pozostaje mi tylko czekać. Paraliżujący strach przed chorobą powoduje
zwiększoną liczbę pacjentów w przychodniach. Nic dziwnego, służby
epidemiologiczne nie poinformowały szczegółowo o formach zakażenia i o
możliwych objawach.
-Ze złożonego zamówienia na szczepionki przeciwko grypie dostaniemy tylko 50
proc. Będą trudności z dostawą. Szczepionki, które ostatnio otrzymaliśmy
rozeszły się w ciągu jednego dnia. Być może dostaniemy je w przyszłym
tygodniu. Podobnie jak w poprzednim roku Stany Zjednoczone dostały dużą ilość
szczepionek, a na Europę zostało mało -stwierdza Robert Szpara, dyrektor
Zakładu Opieki Zdrowotnej „Rodzina”. Zauważyć można większe zainteresowanie
niż w ubiegłym roku. Pacjenci objawiają się zachorowania. Na pewno
zaszczepienie się będzie powodować złagodzenie objawów. jbo

Szukamy ptasiej grypy
Jedna z podostrowieckich miejscowości. Czwartek. Ferma drobiu.
-Proszę pana, szukamy ptasiej grypy - żartujemy.
-To jedźcie tam gdzie ona jest. Tu jej nie ma - odpowiada właściciel, niezbyt
zachwycony naszym widokiem. -Co mi gazeta pomoże, jakby się coś stało -
dorzuca.
-No nic, ciekawi jesteśmy, czy ktoś panu pomaga, były jakieś szkolenia,
spotkania -pytamy.
-Tak, byłem na jednym w Polańczyku jeszcze we wrześniu. Wiem wszystko, nie
ulegam panice. Moje kurczaki są zresztą schowane, nie biegają gdzie popadnie.
-Nie boi się pan strat, spowodowanym ptasią grypą. Nie będzie mógł pan
handlować żywym drobiem.
-Żywego drobiu nie sprzedawałem, więc nie.
-A na wsi ktoś wie o ptasiej grypie i o zakazie utrzymywania drobiu na
otwartej przestrzeni. -Były chyba jakieś ulotki. A jak jest, to ja nie wiem.
Nie obchodzą mnie inni. Nie mam czasu rozmawiać. Do widzenia.
Kilka metrów dalej. Otwarta furka, po podwórku biega stadko kur, kilka kroków
dalej kolejne i kolejne…
Ten sam dzień Ostrowiec. Centrum miasta, ul. Sienkiewicza. Stadko kur w
najlepsze paraduje po jednym z ogródków…".

(zrodlo: GO, 24.10.2005 r.)




Temat: ISLAM W EUROPIE
Warunki uboju i produkcji w systemie HALAL
Warunki uboju i produkcji w systemie HALAL

Procedura dotycząca warunków uboju
i produkcji w systemie HALAL
na terenie Polski.
obowiązująca od dnia 1 grudnia 2006 r.
W dniu 16 listopada 2006 r. o godzinie 1500 w siedzibie Głównego Lekarza
Weterynarii miało miejsce spotkanie dotyczące wymogów i warunków uboju i
produkcji Halal na trenie Polski.
W spotkaniu uczestniczyli:

Mufti Tomasz Miśkiewicz - Przewodniczący Rady Imamów Muzułmańskiego Związku
Religijnego w RP;
Rzayev Rovshan
Ewa Lech - p.o. Główny Lekarz Weterynarii;
Bogdan Twarowski - Dyrektor Biura Higieny Środków Spożywczych Pochodzenia
Zwierzęcego;
Jakub Kubacki - Starszy Inspektor w Biurze Higieny Środków Spożywczych
Pochodzenia Zwierzęcego
W wyniku spotkania zostały podjęte następujące ustalenia, obowiązujące od dnia
1 grudnia 2006 r.

Osobą udzielającą certyfikatu Halal produktów mięsnych oraz spożywczych na
terenie Rzeczypospolitej Polskiej jest Mufti Tomasz Miśkiewicz przewodniczący
Rady Imamów Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.
Ubój oraz produkcja bez certyfikatu Halal jest absolutnie nielegalna, a jeżeli
będzie miała miejsce zostanie uznana przez Muftiego za niezgodną z zasadami
Halal.
Muzułmański Związek Religijny w RP - Rada Imamów wyznaczą (i pisemnie
upoważnia) koordynatora, który koordynuje przebieg całej produkcji z udziałem
specjalistycznej grupy osób do uboju oraz produkcji Hąlal wraz z Inspekcją
Weterynaryjną wyłącznie w uprawnionych do takiej produkcji zakładach.
Bez uzyskania zgody na produkcję Halal Muftiego Tomasz Miśkiewicza, jego
osobistego nadzoru lub nadzoru nad taką produkcją osoby przez niego
upoważnionej nie może odbyć się na terenie Polski żadna produkcja Halal.
Główny Lekarz Weterynarii prowadzi listę zakładów posiadających certyfikat
uprawniający do produkcji Halal. Wpis na listę następuje po przedstawieniu
przez zakład za pośrednictwem powiatowego lekarza weterynarii właściwego ze
względu na miejsce prowadzenia działalności kopii certyfikatu wydanego przez
Muftiego Tomasza Miśkiewicza.
Ze w względu na fakt, iż produkcja Halal jest odrębnym procesem
technologicznym, powinna mieć odpowiednie opracowaną w zakładzie dokumentację,
na którą w szczególności winny złożyć się:
a. Prowadzenie rejestrów i raportów z ilości zwierząt ubitych w systemie Halal,
całkowitej wagi końcowej produktu oraz ilości i rodzaju asortymentu;
b. Zapisy w dokumentacji procesów, świadczące o posiadaniu przez zakład
kwalifikacji do produkcji w systemie Halal oraz opis procesu;
c. Raport określony w punkcie 6.a. powinien być podpisany przez producenta oraz
Przewodniczącego Rady Imamów Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP lub osobę
przez jego upoważnioną.

Współpraca Inspekcji Weterynaryjnej z Muftim Tomaszem Miśkiewiczem
przewodniczącym Rady Imamów Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP w zakładach
określonych w punkcie 3. ma na celu nadzór nad spełnieniem wymagań dotyczących
dobrostanu zwierząt.
Członkowie specjalistycznej grupy osób do produkcji w systemie Halal
przebywający w strefie produkcji zakładu, o których mowa w punkcie 3.,
spełniają wymagania zdrowotne oraz posiadają aktualne książeczki zdrowia.
Przewodniczący Rady Imamów Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP Tomasz
Miśkiewicz zapewnia całkowitą współpracę z Głównym Lekarzem Weterynarii,
Wojewódzkimi oraz powiatowymi inspektoratami weterynarii oraz będzie
współpracował jako konsultant z lekarzami weterynarii w zakresie specyfiki
produkcji Halal.
Inspekcja Weterynaryjna będzie zwracać szczególną uwagę na przypadki
etykietowania produktów znakiem Halal i w przypadku, gdy produkty nie będą
pochodziły z produkcji Halal, kierowane będzie zawiadomienie do Rady Imamów
Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.
Warszawa, dnia 16 listopada 2006 r.

podpisano przez:
Główny Lekarz Weterynarii
oraz
Mufti Tomasz Miśkiewicz
Przewodniczący Najwyższego Kolegium
oraz Rady Imamów
Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP

źródło: www.mzr.pl



Temat: Pikieta cyrku - Warszawa - 29.05 -14:30
Pikieta cyrku - Warszawa - 29.05 -14:30

Stowarzyszenie Empatia

W Warszawie występuje nielegalny cyrk ze zwierzętami, który kpi sobie z
polskiego prawa! Nikt nie kontroluje warunków występów zwierząt i perfidnych
sposobów promocji tej niehumanitarnej rozrywki!

W sobotę, 29 maja o godzinie 14:30, stowarzyszenie Empatia organizuje w
Warszawie pikietę pod Cyrkiem Milano, który notorycznie łamie Ustawę o
ochronie zwierząt. Cyrk ten występuje w całej Polsce, a w jego programie
znajdują się występy m.in. tresowanych małp.

Ustawa o ochronie zwierząt wyraźnie mówi o konieczności zgłaszania przez
cyrki swojej działalności Inspekcji Weterynaryjnej. Dla legalnego działania
cyrku ze zwierzętami konieczne jest mocą ustawy (Rozdz. 4, art. 15, ust 2)
posiadania scenariusza lub innego odpowiedniego programu, zatwierdzonego
przez Głównego Lekarza Weterynarii albo wskazaną przez niego osobę! Na
aktualnej liście cyrków, które spełniają te kryteria nie ma Cyrku Milano!
Stowarzyszenie Empatia, w rozmowie z urzędnikiem Biura Głównego Lekarza
Weterynarii potwierdziło fakt nielegalności występów Cyrku Milano.

Jak jest możliwe, żeby w stolicy europejskiego kraju, nie niepokojony przez
nikogo, mógł występować cyrk ze zwierzętami, który działa niezgodnie z prawem
i jest całkowicie poza kontrolą? Kto wydał zgodę na te występy i wydzierżawił
teren? Gdzie jest Inspekcja Weterynaryjna, która zgodnie z zapisami Ustawy o
ochronie zwierząt (Rozdz. 4, art. 18), ma obowiązek nadzoru nad dobrostanem
zwierząt wykorzystywanych do celów rozrywkowych i widowiskowych?

W związku z powyższym, Empatia podejmuje następujące działania:
- złożenie zawiadomienia na policję o fakcie złamania prawa
- złożenie protestu na ręce Urzędu Gminy Bielany, który bez sprawdzania
legalności cyrku, dopuszcza do jego występu
- złożenie do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej żądania natychmiastowej
kontroli Cyrku Milano, jak i każdego występującego w przyszłości w Warszawie
cyrku ze zwierzętami, oraz przypomnienia o konieczności stałej współpracy
Inspekcji z organizacjami ochrony zwierząt w celu pełnej realizacji przepisów
ustawy
- zorganizowanie pikiety pod cyrkiem:

Miejsce: Warszawa, ul. Marymoncka (w rejonie zbiegu ulic Kasprowicza i
Żeromskiego), w miejscu występów cyrku Czas: sobota 29 maja, godz. 14:30

Ponadto, z ubolewaniem stwierdzamy, że pomimo wyraźnego zalecenia
Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu, jak i stanowiska Kuratorium
Mazowieckiego, o nie udostępnianiu terenu placówek oświatowych działalności
reklamowej cyrków ze zwierzętami, na terenie szkół i przedszkoli wciąż ma
miejsce nachalna reklama tego typu rozrywki! W tym przypadku również widać
wyraźnie, że nastawione wyłącznie na zysk cyrki, kpią sobie z obowiązującego
prawa.

Więcej informacji na temat kampanii Empatii "Cyrk bez zwierząt":
empatia.pl
Lista cyrków posiadających zatwierdzony scenariusz:
www.wetgiw.gov.pl/ochrona_zwierzat/...w_i_tresury.pdf




Temat: Pamiętacie sprawę psa Ozzyego? jest odp.
Pamiętacie sprawę psa Ozzyego? jest odp.
z Kancelarii Prezydenta...
Udało nam się uzbierać ponad 90 tysięcy podpisów pod petycją o zmianę ustawy
o ochronie zwierząt... oto, jak odpowiedx przyszła w związku z petycją:

Tekst przepisany ( więcej w wątku-
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6188860#post6188860 )

KANCELARIA PREZYDENTA Warszawa 12 czerwca 2007 roku
RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Biuro Prawa i Ustroju
BPU .074-34-07

Pani

Krystyna Sroczyńska
Prezes Zarządu Fundacji
dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych Oddział w Żabiej Woli
ul. Słoneczna 4
96 - 321 Żabia Wola

Szanowna Pani,

Dziękując za przesłaną przez Państwa Korespondencję dotyczącą problemów
ochrony zwierząt domowych w Polsce, uprzejmie informuję, że z uwagą
zapoznaliśmy
się z postulatami zawartymi w przesłanej przez Państwa petycji.
Z uznaniem należy ocenić Państwa zaangażowanie w dążeniu do zmiany stanu
prawnego w tej dziedzinie dla skuteczniejszego przestrzegania standardów
ochrony
zwierząt domowych, którym człowiek winien jest zapewnić szczególne
poszanowanie
i opiekę.
Podzielając Państwa niepokój wobec sygnalizowanego niejednokrotnie
w mediach naruszania praw zwierząt i niedostatecznej skuteczności prawa w
takich
przypadkach, należy zauważyć, że ewentualne wprowadzenie do polskiego systemu
prawa postulowanych regulacji wymagałoby dokonania daleko idącej nowelizacji
ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt oraz zmiany innych aktów
ustawowych w zakresie unormowania dodatkowych obowiązków nie tylko właścicieli
zwierząt domowych, ale także odpowiednich organów administracji publicznej.
Uprzejmie wyjaśniam, że ocena potrzeby wprowadzenia do porządku prawnego
postulowanych w petycji zmian ustawowych w zakresie wzmocnienia instrumentów
prawnych służących dobrostanowi zwierząt oraz ocena możliwości realizacji tych
instrumentów w praktyce nie leży w gestii Prezydenta RP oraz Kancelarii
Prezydenta
RP.
Sprawy z tego zakresu kompleksowo reguluje ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r.
o ochronie zwierząt. Zgodnie z art. 34 a ustawy – nadzór nad przestrzeganiem
zawartych w niej przepisów sprawuje Inspekcja Weterynaryjna. Organizacje
społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą
współdziałać z Inspekcją Weterynaryjną w sprawowaniu tego nadzoru

W związku z powyższym, chcąc pomóc i zainteresować problemem organ
właściwy, Kancelaria Prezydenta RP przekazała petycję wraz z oryginałami
arkuszy
z podpisami osób ją popierających Głównemu Lekarzowi Weterynarii, kierującego
Inspekcją Weterynaryjną z prośbą o rozpatrzenie przedstawionych w petycji
postulatów i powiadomienie Fundacji oraz Kancelarii Prezydenta RP o zajętym w
tej
sprawie stanowisku.

Z poważaniem

p.o DYREKTORA
Biura Prawa i Ustroju

Krzysztof Kondrat
/ podpis nieczytelny/




Temat: Premier Brandenburgii przeciwny zamknięciu gran...
Chore ptaki 5km od Polski nad Odrą

Warszawa; dnia 26 lutego 2006 r. Informacja prasowa o sytuacji epizootycznej w
związku z wystąpieniem dwóch ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków w Republice
Federalnej Niemiec w okolicy miejscowości Schwedt

W okolicach miasta Schwedt, liczącego ok. 40 tys. mieszkańców, tj.
miejscowościach: Flemsdorf (na płd. zachód od Schwedt) oraz Vierraden (na
północ od miasta) stwierdzono u dwóch ptaków (łabędzia oraz dzikiej kaczki)
obecność wirusa grypy ptasiej H5N1. Obie te miejscowości dzielą od granicy z
Polską odpowiednio ok. 6 i ok. 5 km. Na tym odcinku bezpośrednio przy granicy
po stronie polskiej w pow. gryfińskim, leżą następujące miejscowości (idąc od
północy ku południowi): Ognica, Krajnik Dolny, Krajnik Górny, Grabowo, Zatoń
Dolna Raduń i Piasek. Na terenie tych miejscowości, a szczególnie Krajnika
Dolnego oraz pobliskiej Chojny, oferowane są do sprzedaży wszelkie towary, w
tym również produkty pochodzenia zwierzęcego. Stąd też przejście w Krajniku
jest bardzo ruchliwym punktem, szczególnie w zakresie ruchu pieszego oraz
lokalnego kołowego. Teren pomiędzy Schwedt, a granicą polską jest siedliskiem
dużej ilości ptactwa dzikiego, szczególnie wodnego. Liczne rozlewiska i oczka
wodne stanowią bogatą bazę pokarmową i lęgową dla tych gatunków ptaków. Dlatego
można sądzić, iż w tym rejonie, jak i w całej dolinie dolnej Odry mogą wystąpić
liczne przypadki diagnozy wirusa grypy u ptaków dzikich. Obecne dwa zdarzenia
mogą być początkiem dużego ogniska grypy u tych ptaków, co grozi zawleczeniem
wirusa do hodowli ptaków domowych. Należy stwierdzić, że przejście graniczne w
Krajniku jest administrowane przez stronę niemiecką. Na tym przejściu
granicznym odbywa się duży ruch lokalny oraz przenoszone są przez osoby w obie
strony produkty spożywcze zwierzęcego pochodzenia. Ewentualna
1
decyzja o czasowym zamknięciu przejścia granicznego Krajnik – Schwedt zapadnie
po konsultacjach ze stroną niemiecką. W tej chwili na przejściu działają śluzy
dezynfekcyjne. Czynności jakie wykonała Inspekcja Weterynaryjna Po otrzymaniu
informacji i potwierdzeniu jej u strony niemieckiej Inspekcja Weterynaryjna
dokonała dotychczas następujących czynności: 1. Wydano decyzje z natychmiastową
wykonalnością dla lekarzy weterynarii i określono zadania dla poszczególnych
osób wykonania perlustracji w wszystkich miejscowościach w obszarze zagrożonym.
2. Kontrolę gospodarstw w dniu wczorajszym wykonano w miejscowościach: •
Ognica, • Krajnik Górny, • Krajnik Dolny. Łącznie skontrolowano 106 gospodarstw
z czego w 79 znajdują się drób i gołębie. Łącznie spisano 1706 sztuk drobiu i
278 gołębi. 3. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gryfinie przygotował i przesłał
do opinii Zachodniopomorskiemu Wojewódzkiemu Lekarzowi Weterynarii własne
rozporządzenie – jako prawo miejscowe, w którym wstępnie określił po stronie
polskiej przedłużenie granic obszaru zagrożonego, a który po stronie
niemieckiej określa się jako strefę nadzoru. W tym akcie określa nakazy i
zakazy obowiązujące wszystkich aktualnie obecnych na tym terenie.
2
4. Zasięg obszaru zagrożonego jest obecnie konsultowany ze stroną niemiecką. Na
konsultacje pojechał Wojewoda Zachodniopomorski oraz Zachodniopomorski
Wojewódzki Lekarz Weterynarii. 5. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gryfinie
poinformował, że dzisiaj już rozpoczęto kontrolę pozostałych miejscowości
znajdujących się wewnątrz obszaru zagrożonego. Od godziny 8.30 prowadzona jest
perlustracja terenu zagrożonego we wsiach : • Zatoń Dolna, • Piasek, • Raduń
Duża, • Raduń Mała, • Grabowo. • Rynica • Lisie Pole • Nawodna • Garnowo •
Graniczna • Krzymów. Perlustracje prowadzą pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej
Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Gryfinie oraz prywatnie praktykujący
lekarze weterynarii. Przez perlustrację rozumie się prowadzenie czynności
polegających na ogólnej kontroli stanu zdrowotnego zwierząt w miejscach ich
przebywania (gospodarstwa, fermy, pastwiska, łowiska, w pewnych okolicznościach
miejsca żeru i lęgu ptactwa). W ramach tych czynności odnotowaniu ulegają
ilości zwierząt zdrowych,
podejrzanych o chorobę, chorych oraz padłych. Wykonanie perlustracji na danym
terenie pozwala na uzyskanie wiedzy na temat ewentualnej dynamiki rozwoju
zagrożenia (choroby) i w oparciu o tę wiedzę podjęcia skutecznych środków
zaradczych. Czynności perlustracyjne wykonują wyspecjalizowane jedno- lub
kilkuosobowe zespoły lekarzy weterynarii.




Temat: Poznajemy naszą BYDGOSZCZ
10. Największa wykwalifikowana kadra pracowników

W Bydgoszczy znajduje się największa w regionie grupa ludzi zawodowo czynnych.
Wynosi ona 108 tyś. osób, a z powiatem 122 tyś. osób, co 1,8x przewyższa
następny w kolejce Toruń.
Ok. 14 % ludności ma wyższe wykształcenie, a uczelnie bydgoskie, zwłaszcza ATR
dostarczają wykwalifikowanej kadry technicznej branż: mechanicznej, chemicznej,
budowlanej, elektronicznej, telekomunikacyjnej, ochrony środowiska i innych.
Uczelnia medyczna dostarcza wykwalifikowane kadry medyczne, uczelnia
humanistyczno-pedagogiczna kadry dla oświaty, administracji. Uczelnie
niepubliczne kształcą informatyków, kadry dla administracji, turystyki,
hotelarstwa, kadry zarządzającej przedsiębiorstwami, dziennikarzy. Liczne
szkoły średnie kształcą średni personel, potrzebny w każdej firmie.

11. Obecność urzędów i regionalnych oddziałów instytucji państwowych

W Bydgoszczy znajduje się Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki i liczne
instytucje podległe wojewodzie, jak również niektóre podległe marszałkowi
województwa.
Podobnie jak rozwój otoczenia biznesu, tak obecność instytucji i urzędów
ułatwia prowadzenie działalności gospodarczej z powodu konieczności częstych
kontaktów z urzędami.
Do szczególnie istotnych urzędów dla prowadzenia działalności zlokalizowanych w
Bydgoszczy należą:
- Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w
Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Bydgoszczy
- Inspekcja Weterynaryjna Zakład Higieny Weterynaryjnej
- Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy
- Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego
- Zarząd Dróg Wojewódzkich
- Wojewódzkie Biuro Geodezji i Terenów Rolnych
- Powiatowy Urząd Pracy
- Wojewódzki Urząd Pracy Oddział Zamiejscowy
- Urząd Celny (2 oddziały)
- Regionalna Izba Obrachunkowa
- Izba Skarbowa
- Urząd Kontroli Skarbowej
- Urząd Skarbowy (3 placówki)
- Kujawsko-Pomorski Urząd Skarbowy (do obsługi największych podmiotów z całego
województwa)
- ZUS (Oddział i Inspektorat)
- KRUS Oddział Regionalny
- Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy
- Sądy: Okręgowy, Rejonowy, Stały Polubowny Sąd Konsumencki
- Agencja Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy
- Agencja Rynku Rolnego Oddział Terenowy
- Najwyższa Izba Kontroli w Warszawie Delegatura
- Obwodowy i Okręgowy Urząd Miar
- Obwodowy Urząd Probierczy
- Państwowa Inspekcja Pracy Okręgowy Inspektorat Pracy w Bydgoszczy
- Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu Inspektorat
- Urząd Dozoru Technicznego Oddział Regionalny
- Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów Delegatura
- Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty Kujawsko-Pomorski Oddział Okręgowy
- Urząd Statystyczny – oddział regionalny
- Wojewódzki Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej
- Regionalne Centrum Innowacyjności przy ATR




Temat: Kontrola weterynaryjna w Constarze nie ujawniła
Kontrola weterynaryjna w Constarze nie ujawniła
Kontrola wojewódzkich inspektorów weterynaryjnych oraz Powiatowego Lekarza
Weterynarii w zakładach mięsnych Constar w Starachowicach wykazała
uchybienia, ale nie znaleziono zepsutych produktów - poinformowali PAP w
środę p.o. powiatowego lekarza weterynarii i dyrektor Wojewódzkiego
Inspektoratu Weterynarii.

Pełniący obowiązki powiatowego lekarza weterynarii w Starachowicach Artur
Wancerz powiedział PAP, że w Constarze były uchybienia, ale kontrola, która
rozpoczęła się w czwartek rano, czyli przed opublikowaniem pierwszego
materiału TVN o "odświeżanych" wędlinach, nie wykazała "żadnych pleśni" ani
zepsutych produktów.

Według Wancerza, stwierdzone uchybienia nie zagrażały zdrowiu
konsumentów. Nieprawidłowości zostały już wyeliminowane. Kontrola już się
zakończyła, ale nadal trwają procedury - weterynarze sprawdzają, co jest w
magazynach Constaru.

Dyrektor Wojewódzkiej Inspekcji Weterynaryjnej w Kielcach Paweł Banasik
powiedział PAP, że kontrola nie wykazała w Constarze produktów
przeterminowanych, tylko takie, których termin przydatności do spożycia
niedługo się kończył i były przeznaczone np. dla instytucji
dobroczynnych. "Typowych pleśni i zepsucia" nie stwierdzono. Wykazane
uchybienia to m.in. samochód bez wpisu sanitarnego, nieoznakowane produkty.
Dodał, że kontrolerzy nie mają żadnych zastrzeżeń do działu uboju i rozbioru
mięsa.

Odrębną kontrolę prowadziły służby Głównego Lekarza Weterynarii, ale
Banasik nie zna jej protokołu.

Przewodniczący rady nadzorczej Constaru Zbigniew Szpakpoinformował PAP,
że "były błędy, przyznaliśmy się, naprawiliśmy wszystko. Zmierzamy do tego,
żeby spełnić wszystkie zalecenia, które otrzymaliśmy od służb weterynaryjnych
i żeby rozpocząć produkcję" - powiedział we wtorek wieczorem.

Prokuratura Rejonowa w Starachowicach prowadzi śledztwo w sprawie
ewentualnych nieprawidłowości w Constarze. Prokurator rejonowy Krystyna Boroń
powiedziała PAP w środę, że przesłuchano już kilku pracowników Constaru,
prokuratorzy czekają na protokoły kontroli weterynaryjnej. Nie wpłynęło żadne
oficjalne zawiadomienie o przestępstwie.

W poniedziałek główny lekarz weterynarii Krzysztof Jażdżewski
poinformował PAP, że kontrola przeprowadzona 14 i 15 kwietnia w zakładach
mięsnych Constar w Starachowicach wykazała wiele nieprawidłowości, które
wskazują, że przedstawiona przez TVN relacja nt. procederu odświeżania wędlin
jest prawdziwa. Jażdżewski wyjaśnił, że wtedy, gdy kontrolerzy pojawili się w
Constarze, "niewiele już tam zostało (...) Mamy tylko podejrzenia graniczące
z pewnością, że stosowano te procedury, które były pokazane w filmie".

Piątkowa "Rzeczpospolita" podała, że we wspólnym śledztwie tej gazety i
telewizji TVN dziennikarze wykryli, iż "w starachowickim Constarze
zapleśniałe kiełbasy pracownicy +odświeżają+ olejem, a wędlinom na etykietach
przedłużają terminy ważności. Potem wędliny te trafiają do sklepów w całej
Polsce".

W piątek Inspekcja Weterynaryjna wstrzymała konfekcjonowanie (czyli
pakowanie i wysyłanie) wędlin w starachowickich zakładach mięsnych. Tego
samego dnia rada nadzorcza spółki podjęła decyzję o wstrzymaniu całej
produkcji. Odwołała także prezesa firmy.

Źródło:
» Polska Agencja Prasowa SA




Temat: Kolejny nielegalny cyrk ze zwierzętami ukarany dzi
Kolejny nielegalny cyrk ze zwierzętami ukarany dzi
Kolejny nielegalny cyrk ze zwierzętami ukarany dzięki Empatii

Jakiś czas temu nagłaśnialiśmy sprawę działania cyrków, które nie mają
zatwierdzonych przez Głównego Lekarza Weterynarii scenariuszy występów
zwierząt. Przypominamy, że konieczność przedstawiania takich scenariuszy jest
wymogiem ustawowym i dotyczy zarówno polskich cyrków, jak i zagranicznych,
które występują na terenie naszego kraju. Dzięki naszym interwencjom została
skierowana do sądu sprawa przeciwko Cyrkowi Milano, a występujący w Szczecinie
niemiecki Cyrk Berolina, w ostatniej chwili uzyskał wymagane pozwolenie. W
czwartek 26.08 mieliśmy do czynienia z kolejnym podobnym przypadkiem. We
Włoszczowie zamierzał wystąpić bez zezwolenia Cyrk Domino. Miał pecha. Na
miejscu byli członkowie Empatii.

Zanim cyrk dojechał na miejsce występów we Włoszczowie, wysłaliśmy pisma do
burmistrza, policji i Powiatowej Inspekcji Weterynarii w żądaniem wydania
zakazu występów. O sprawie poinformowaliśmy również lokalne media. Dyrektor
cyrku próbował uzyskać zgodę na występy, wysyłając scenariusz faksem do
Głównego Lekarza Weterynarii. Pomimo, iż nie uzyskał takiej zgody w dniu
występów, przedstawienie odbyło się. Na miejscu była policja i inspekcja
weterynaryjna, która udokumentowała naruszenie prawa. Sprawa znajdzie swój
finał w sądzie. Całe zajście opisał kielecki dodatek do Gazety Wyborczej
(miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,2254563.html).

W czasie występów lokalni działacze zorganizowali kilkunastoosobową pikietę, w
trakcie której rozdawali ulotki i kolorowanki dla dzieci
(empatia.pl/plik/34.pdf). Do protestujących wyszedł dyrektor cyrku,
wdając się w długą dyskusję.

Na marginesie tej sprawy warto zastanowić się nad procedurą zatwierdzania
scenariuszy występów zwierząt w cyrkach. W praktyce takie pozwolenie może
uzyskać niemal każdy, bowiem inspekcja weterynaryjna nie ma zwyczaju
wnikliwego rozpatrywania takich wniosków. Nikt z urzędników nie ogląda
rzeczywistych występów i nie potwierdza prawdziwości rozpisanego scenariusza.
Nikt też nie sprawdza w jakich warunkach zwierzęta podróżują i są
przetrzymywane pomiędzy występami. W Cyrku Domino występuje kilka gatunków
zwierząt, m.in.: lamy, osły, kuce, wielbłądy, owce, psy, kozy i konie. Z
naszych obserwacji wynika, że lamy uwiązane są na krótkich łańcuchach, nerwowo
krążą w kółko i wykazują oznaki stresu. Warunki, w których przebywają
zwierzęta w cyrkach często prowadzą do tego typu zachowań (tzw. stereotypowych).

Zachęcamy wszystkich, do informowania nas o występach cyrków w Waszym mieście,
sprawdzania, czy cyrk ma zatwierdzony scenariusz
(www.wetgiw.gov.pl/ochrona_zwierzat/lista_organizatorow_wystepow_treningow_i_tresury.pdf),
dokumentowania warunków, w jakich żyją w cyrkach zwierzęta. Napiszcie do nas,
pomożemy przy organizacji protestu, poradzimy jak napisać odpowiednie pisma,
zawiadomimy media. Każdy w Was może coś zrobić dla zwierząt!

Więcej o kampanii „Cyrk bez zwierząt”:
empatia.pl/str.php?dz=4




Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 163 wyników • 1, 2, 3, 4