Patrzysz na posty wyszukane dla frazy: Inowrocław Szpital





Temat: Informacje o poradaniach w wojewodztwach
1.
Katedra i Klinika Nefrologii, Nadciśnienia Tętniczego i Chorób Wewnętrznych ze
Stacją Dializ
Szpital Uniwersytecki im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy
85-094 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 9 , tel:
052-5854001

2.
Oddział Dializ
Szpital Specjalistyczny
86-300 Grudziądz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Szpitalna 6/8 , tel: 056-4500119

3.
Oddział Kliniczny Nefrologiczny ze Stacją Dializ
Klinika Chorób Wewnętrznych
85-681 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Powstańców Warszawy 5 , tel:
052-3786123

4.
Oddział Nefrologiczny
Szpital Specjalistyczny
86-300 Grudziądz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Szpitalna 6/8 , tel: 056-4500119

5.
Oddział Nefrologii i Chorób Wewnętrznych
Szpital
87-100 Toruń woj. kujawsko-pomorskie, ul. Św. Józefa 53/59 , tel: 056-6101100

6.
Oddział Nefrologii i Dializoterapii
Szpital Wojewódzki
87-800 Włocławek woj. kujawsko-pomorskie, ul. Wieniecka 49 , tel: 054-4131870

7.
Ośrodek Chorób Nerek i Dializoterapii
Wojewódzki Szpital Dziecięcy
87-100 Toruń woj. kujawsko-pomorskie, ul. Konstytucji 3 Maja 42 , tel: 056-6100500

8.
Poradnia Dializoterapii
Szpital Uniwersytecki im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy
85-094 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 9 , tel:
052-5854001

9.
Poradnia Nefrologiczna
Wojewódzka Przychdnia Specjalistyczna
85-667 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Chodkiewicza 44 , tel: 052-3262100

10.
Poradnia Nefrologiczna
Przychodnia Specjalistyczna Przyszpitalna
88-100 Inowrocław woj. kujawsko-pomorskie, ul. Poznańska 97 , tel: 354-53-425

11.
Poradnia Nefrologiczna
Prztchodnia Specjalistyczna P-8
85-791 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Gen. Kleberga 3 , tel: 052-3435252

12.
Poradnia Nefrologiczna
N ZOZ Centrum Medyczne Gizińscy
85-079 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Kościuszki 16

13.
Poradnia Nefrologiczna
Zespół Poradni Specjalistycznych Dziecięcych
87-100 Toruń woj. kujawsko-pomorskie, ul. Konstytucji 3 Maja 40 , tel: 056-6100500

14.
Poradnia Nefrologiczna
Zespół Poradni Specjalistycznych i Konsultacyjnych
87-100 Toruń woj. kujawsko-pomorskie, ul. Św. Józefa 53/59 , tel: 056-6101411

15.
Poradnia Nefrologiczna
Zespół Poradni Specjalistycznych
86-300 Grudziądz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Rydygiera 15/17 , tel: 056-4500607

16.
Poradnia Nefrologiczna
Szpital Wojewódzki
87-800 Włocławek woj. kujawsko-pomorskie, ul. Wieniecka 49 , tel: 054-4131870

17.
Poradnia Nefrologiczna
Przychodnia Specjalistyczna
87-100 Toruń woj. kujawsko-pomorskie, ul. Szeroka 30

18.
Poradnia nefrologiczna
Stacja Dializ Nakło
89-100 Nakło nad Notecią woj. kujawsko-pomorskie, ul. Mickiewicza 7 , tel: 504766268

19.
Poradnia Nefrologiczna
Poliklinika
85-681 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Powstańców Warszawy 5 , tel:
052-3787291

20.
Poradnia Nefrologiczna
Ośrodek Dializoterapii
87-800 Włocławek woj. kujawsko-pomorskie, ul. Wieniecka 49 , tel: 054-4129600

21.
Poradnia Nefrologiczna dla Dzieci
Zespół Poradni Specjalistycznych
86-300 Grudziądz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Rydygiera 15/17 , tel: 056-4500607

22.
Poradnia Nefrologiczna dla Dzieci
Specjalistyczne Poradnie Dziecięce
87-800 Włocławek woj. kujawsko-pomorskie, ul. Łady 10 , tel: 054-4128637

23.
Poradnia Nefrologiczna dla Dzieci
Przychodnia Lekarska
87-100 Toruń woj. kujawsko-pomorskie, ul. Świętopełka 26 , tel: 056-6233076

24.
Poradnia Nefrologii
Szpital Uniwersytecki im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy
85-094 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 9 , tel:
052-5854001

25.
Pracownia ESWL
Szpital Uniwersytecki im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy
85-094 Bydgoszcz woj. kujawsko-pomorskie, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 9 , tel:
052-5854001

26.
Stacja Dializ
Szpital Powiatowy im. dr.Ludwika Błażka
88-100 Inowrocław woj. kujawsko-pomorskie, ul. Poznańska 97 , tel: 052-3545500

27.
Stacja Dializ
Stacja Dializ Golub-Dobrzyń Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej
87-400 Golub-Dobrzyń woj. kujawsko-pomorskie, ul. dr J. G. Koppa 1E , tel:
056-6832790

28.
Stacja dializ
Stacja Dializ Nakło
89-100 Nakło nad Notecią woj. kujawsko-pomorskie, ul. Mickiewicza 7 , tel: 504766268

29.
Stacja dializ
Stacja Dializ
87-400 Golub-Dobrzyń woj. kujawsko-pomorskie, ul. Dr J.G.Koppa 1E , tel: 056-6832790

30.
Stacja Dializ
Ośrodek Dializoterapii
87-800 Włocławek woj. kujawsko-pomorskie, ul. Wieniecka 49 , tel: 054-4129600

31.
Zespół Domowej Dializoterapii Otrzewnowej
Wojewódzki Szpital Dziecięcy
87-100 Toruń woj. kujawsko-pomorskie, ul. Konstytucji 3 Maja 42 , tel: 056-6100500






Temat: Co zrobił UMK ze szpitalami uniwersyteckimi ?
Co zrobił UMK ze szpitalami uniwersyteckimi ?
Powiatowy lepszy od uniwersyteckiego
Ośrodki z małych miast pokazały, że w opiece nad pacjentem nie mają
sobie równych
mż, Środa, 29 Października 2008

W setce najlepszych szpitali w kraju zabrakło największych lecznic w
Bydgoszczy - „Jurasza” oraz „Biziela”.

W zestawieniu oceniono 256 placówek z całego kraju. Przesyłane przez
ośrodki ankiety analizowali, współpracujący z
redacją „Rzeczpospolitej”, eksperci z Centrum Monitorowania Jakości
w Ochronie Zdrowia. Pod lupę wzięli przede wszystkim zagadnienia
związane z zarządzaniem (wymogi sanitarne, infrastrukturę, kondycję
finansową), jakością opieki (otrzymane certyfikaty i akredytacje)
oraz jakością opieki nad pacjentem (warunki na salach, kwalifikacje
personelu). W pierwszej 10. znalazło się aż pięć ośrodków, które
funkcjonują w mniejszych miastach - poniżej 80 tysięcy mieszkańców.

Reklama
W zestawieniu zabrakło bydgoskiego Szpitala Uniwersyteckiego im.
Jurasza, który wziął udział w „prześwietleniu”, lecz uplasował się
poniżej pierwszej setki (autorzy nie podają dalszych miejsc w
rankingu oraz uzyskanej przez nie liczby punktów). Na próżno szukać
w rankingu także drugiego Szpitala Uniwersyteckiego im. Biziela,
który udziału w nim w ogóle nie wziął.(mż)

Warto wiedzieć

Centrum Onkologii w Bydgoszczy zajęło 1. miejsce w rankingu, drugim
najlepszym szpitalem w regionie okazał się Szpital Powiatowy im. dra
Błażka w Inowrocławiu (6. lokata w zestawieniu ogólnopolskim), a
trzecie 10. Wojskowy Szpital Kliniczny w Bydgoszczy (33. w kraju)

Masz uwagi? Widzisz błąd? Zgłoś to administratorowi.

Tagi: Region, Bydgoszcz, Służba Zdrowia, Ranking, Szpitale

Czytaj podobne:
Bydgoska onkologia najlepsza
Z nadzieją do spółki
Powiatowy, a wyprzedził wojewódzkie
Zatrzymać wolno, ale nie parkować
Każdy chciałby przeskoczyć kolejkę po zdrowie

Inne tematy dla tagu Bydgoszcz

Wszystkie wątki Dodaj komentarz Pokaż treść wszystkich [3]
Szpital im. Biziela to dno!![2]
(~smutny, 2008-10-29 16:53:18)

Zwłaszcza katedra i klinika chirurgii i położnictwo.Co najmniej
połowa personelu na tych oddziałach ma umiejetności znacznie poniżej
lekarzy w szpitalach powiatowych.Gdyby wszyscy...

Re: Szpital im. Biziela to dno!![0]
(~skandal, 2008-10-30 17:28:43)

Człowieku o czym ty mówisz? W tym szpitalu mierni lekarze nawet nie
wykrywają schorzeń odsyłając pacjentów a tym samym skazując ich na
smierć ,kalectwo lub długotrwałe powikłania....

Re: Szpital im. Biziela to dno!![0]
(~`obserwator, 2008-10-29 17:12:05)

Gdyby szpitale powiatowe zajmowały się trudnymi przypadkami, a te
akurat odsyłaja do Biziela, to śmiertelność w nich byłąby na
zastraszającym poziomie. Szpitale powiatowe pozbywają...

Całość w bydgoskim expressie.






Temat: Korupcja w Szpitalu
Korupcja w Szpitalu
" Afera korupcyjna w inowrocławskim szpitalu -wyłudzali lekarze i pacjenci
Choroba od ręki
Orzecznik brał tysiąc, pośrednik kilkaset złotych. Pacjentowi zostawała
połowa lub jeszcze mniej. Policja wykryła zakrojoną na dużą skalę aferę
korupcyjną w Szpitalu Powiatowym w Inowrocławiu. Lekarze i personel średniego
szczebla pomagali pacjentom w wyłudzaniu odszkodowań z towarzystw
ubezpieczeniowych.
Proceder trwał ponad dwa lata. Zatrzymano dotąd 6 osób - troje lekarzy,
pielęgniarkę i dwóch sanitariuszy. Sprawa będzie miała dalszy bieg -
dowiedzieliśmy się od policji. Podejrzanym grozi kara więzienia do lat 8.
- Tacy doświadczeni lekarze. Wszyscy ze stażem powyżej 20 lat. Mieli opinię
bardzo uczciwych - ubolewa lekarz naczelny Szpitala Powiatowego im. Ludwika
Błażka w Inowrocławiu Andrzej Nowakowski. - Przecież nie zarabiali mało.
Jak to robiono?
Cała trójka lekarzy to chirurdzy kontraktowi - dwaj mężczyźni i kobieta.
Legalnie dostawali po 7,5-8 tys. zł pensji miesięcznie w szpitalu. Oprócz
tego kasowali za wystawianie fałszywych zaświadczeń o chorobach, których nie
było. Naganianiem klientów zajmowali się dwaj sanitariusze i pielęgniarka.
Znajdowali chętnego, brali jego dane, przekazywali lekarzowi, ten wystawiał
zaświadczenie - najczęściej o zwichnięciu jakiegoś narządu. Na tej podstawie
można było złożyć w towarzystwie ubezpieczeniowym wniosek o wypłatę
odszkodowania.
Dokumentacja o fikcyjnym leczeniu, niekompletna, często bez zdjęć
rentgenowskich, trafiała do podstawionego orzecznika, który przyznawał wysoki
procent uszczerbku na zdrowiu. Za zwykłe zwichnięcie obojczyka lub nogi - do
18 procent. Uszczerbek był tak mocno zawyżany, żeby było z czego dzielić.
Jeszcze tego samego dnia pacjent szedł do kasy, po czym wyłudzoną z
ubezpieczalni kwotę (od 1,5 do 4 tys. zł) oddawał jednemu z sanitariuszy lub
pielęgniarce, którzy po uszczknięciu swojej doli przekazywali pieniądze
dalej. Pacjentowi zostawała połowa lub jedna trzecia. Orzecznik brał
najwięcej - od tysiąca złotych w górę. Pośrednicy po kilkaset złotych.
Najmniej - 100 złotych - dostawała dwójka lekarzy wypisujących zaświadczenia.
Ich robota była najprostsza. Wypisywali tylko kwit, najczęściej nie widząc
pacjenta na oczy.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, wśród poszkodowanych towarzystw jest
PZU Życie. Anna Nyka, zastępca dyrektora bydgoskiego inspektoratu firmy nie
chciała tego skomentować.
- Sprawa jest w toku, dopóki się nie wyjaśni, nie udzielimy żadnych
informacji - przekazała za pośrednictwem swojej sekretarki.
Całej szóstce podejrzanych Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy postawiła
zarzuty przyjęcia korzyści majątkowej oraz wyłudzenia. Pierwszy z tych czynów
zagrożony jest karą więzienia do lat 8. Wyłudzenie odszkodowań zarzucono
także kilkudziesięciu pacjentom.
Wiedziało pół miasta
- O tym, że w Inowrocławiu bez problemów można załatwić sobie lewe
odszkodowanie wiedziało pół miasta. Pośrednicy nie zachowywali żadnych
środków ostrożności. Proponowali dokonanie oszustwa zupełnie obcym osobom. I
większość podobno się godziła.
Aferę wykrył wydział do zwalczania przestępczości gospodarczej KWP w
Bydgoszczy. Śledztwo zaczęło się pół roku temu i jeszcze nie zostało
ukończone. Prawdopodobnie do kręgu podejrzanych dołączą kolejni lekarze.
- Jeśli zapadną wyroki skazujące, stracą pracę - nie ma wątpliwości Andrzej
Nowakowski.

Piotr Schutta " Nowosci "



Temat: Czy w Bydgoszczy jest jakaś uczelnia medyczna?
Pacjent czeka i się wścieka
Toruń mógłby stać się centrum nowoczesnej diagnostyki. Niestety, NFZ
studzi nadzieje
Mariola Lorenczewska, Wtorek, 30 Czerwca 2009

Chorzy miesiącami czekają na tomografię i rezonans, tymczasem plany
utworzenia w Toruniu drugiego w Polsce centrum rezonansu stoją pod
znakiem zapytania.

- Moje rejestratorki płaczą, bo pacjenci je wyzywają, gdy dowiadują
się, że mają przyjść na tomografię pod koniec listopada. Jest
dramat - nie kryje dr Anna Guz, kierowniczka Zakładu Radiologii w
Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu. - Prawdopodobnie w ogóle
zakończymy rejestrację, bo fundusz nie chce płacić za nadlimity.
Uwzględnia tylko porody i ratowanie życia. Ale czy badanie
tomografem pacjenta z podejrzeniem raka to nie ratowanie życia?
Jestem załamana, bo za chwilę będziemy mogli robić tylko po dwa-trzy
badania dziennie. Oczywiście, można znacznie więcej, ale trzeba
pilnować kontraktu.

Reklama
Na badanie rezonansem magnetycznym w szpitalu przy Batorego czeka
się do grudnia (robią 14 badań dziennie). Z tomografią jest trochę
lepiej, terminy są październikowe (dziewięć badań).

- Mamy bardzo mały kontrakt z NFZ - przyznaje dr Jarosław
Ochociński, kierownik pracowni niepublicznego „Tomografu”, który
zainstalował w szpitalu miejskim przy Batorego swoje aparaty kilka
lat temu. - Jesteśmy w stanie wykonać jeszcze raz tyle badań, ile
dotychczas, ale nie możemy, bo przekroczylibyśmy limity.

„Tomograf” ma plan rozbudowy pracowni rezonansu, by stworzyć drugie
w Polsce, po Krakowie, centrum diagnostyki. Takie, w którym
działałby zarówno zamknięty rezonans z najwyższej półki (jaki jest w
Inowrocławiu), którym jednak nie można badać dzieci, osób z
klaustrofobią czy posiadających w sobie metale (np. stenty w
tętnicach wieńcowych), jak i otwarty (jak w Toruniu przy Batorego).
Pacjenci mogliby być badani kompleksowo, w jednym miejscu, w
zależności od potrzeb, odpowiednim aparatem.

- Okazuje się, że fundusz nie jest zainteresowany - dodaje
kierownik. - To dziwne, bo chodzi o finansowanie z publicznych
pieniędzy tylko badań. Sami kupilibyśmy sprzęt. Nie możemy jednak
narażać się na wydatek 5 mln zł bez gwarancji NFZ.

Barbara Nawrocka, rzecznik Kujawsko-Pomorskiego NFZ, tłumaczy
ograniczenia kryzysem.

- Ściągalność składki jest coraz mniejsza. Dlatego tylko za zabiegi
ratujące życie i porody zapłacimy zgodnie z wykonaniem - mówi. -
Firma „Tomograf” prosiła o uwzględnienie planów w kontraktacji 2010
roku. Na razie martwimy się rokiem bieżącym.

Warto wiedzieć

W Kujawsko-Pomorskiem jest siedem rezonansów magnetrycznych i 17
tomografów komputerowych.




Temat: "Stawki za operację wynoszą od 1000 do 20 000 zł "
cd.
...." Złe wspomnienia z jednego z bydgoskich szpitali ma mieszkaniec powiatu
aleksandrow- Urolog, ordynator wziął od mojej teściowej kopertę, choć doskonale
wiedział, że teść umrze. To obrzydliwe. Dobrze, że "Pomorska" nagłaśnia takie
sprawy.
Odpowiednio gruba koperta rozwiązała problemy zdrowotne krewnego naszego
Czytelnika z Włocławka: - Teść załatwiał już potrzeby fizjogiczne w łóżku. Na
operację miał czekać dwa miesiące. Pieniądze podjęte z konta skróciły czas do 4
dni.
Tadeusz z Torunia mówił, że lekarze to jedna z najbardziej skorumpowanych
grup zawodowych. Sam wiele wycierpiał, bo długo czekał na operację stawu
biodrowego.
To doktor Judym
Podczas wczorajszego dyżuru odnotowaliśmy również bardzo pozytywne
wypowiedzi na temat szefa neurochirurgii.
- Cztery lata temu dostałam się w złote ręce prof. K., bez żadnych
znajomości i bez żadnych - poza kwiatami - dowodów wdzięczności. Jestem zdrowa
i szczęśliwa. Profesor uratował mi życie. Włocławscy lekarze bezradnie
rozkładali ręce - powiedziała Urszula z Włocławka.
Henryk Paczkowski z Nowego Miasta Lubawskiego jest wdzięczny prof. K. za
to, co dla niego zrobił: - To prawdziwy doktor Judym. W czasie leczenia
podtrzymywał mnie na duchu. Dwa lata temu wyleczył mi kręgosłup szyjny. O
pieniadzach w ogóle nie było mowy. Jak można go tak obrzucać błotem!? To
niesprawiedliwe. Współczuję mu serdecznie.
Józef Olszyński z Grudziądza też był pacjentem doktora Heliodora K: -
Pomógł mnie, ale również wielu innym ludziom. Powiem więcej. On mi życie
uratował. W 1989 roku pracował w Szpitalu Wojskowym. Już po operacji, gdy
chciałem wręczyć mu drobny upominek, ochrzanił mnie.
Atak na prof. Heliodora K. oburzył Irenę z Bydgoszczy: - Profesor operował
mojego brata. Nie chciał pieniędzy. Nawet nie dał poznać, że ma jakieś
oczekiwania wobec pacjenta. Cały problem bierze się z tego, że ludzie dają, ale
potem krzyczą, że lekarze są pazerni. Przecież sami są temu winni.
Sama leczyła się w wielu szpitalach i zapewnia, że nikt nie chciał od niej
koperty: - Może trafiają się oszołomy. Ja takich nie znam. Elżbieta Grądziel i
Teresa Grodzka - obie panie z Włocławka twierdzą, że głównymi winowajcami są
pacjenci: - Powinno się karać tych, którzy dają lekarzom do kieszeni.
- Ten doktor uratował życie tysiącom ludzi - przekonywała Czytelniczka z
Inowrocławia. - Nie staję w obronie prof. K., przecież go nie znam, ale uważam,
że to pacjenci są winni (bo dają), a nie lekarze.
Wiele pochwał padło pod oddziału neurochirurgii w Wojewódzkim Szpitalu im.
Biziela. - Chorzy mają znakomitą opiekę. Tam są wspaniali lekarze i
pielęgniarki. Byłem też w klinice w "Juraszu". Nie chciałem jednak zostać, bo
oczekiwano ode mnie dowodów wdzięczności - powiedział Wiesław z gm. Dobrcz.

Hanka Sowińska
Gazeta Pomorska
12 Stycznia 2005 "




Temat: Modernizacja linii kolejowej Toruń-Malbork
Alarmistyczny wydźwięk twojej wypowiedzi ma pewne podstawy merytoryczne.

Kilka punktów chciałbym jednak sprostować.

1.S15 na razie nie istnieje w żadnych planach rządowych. Jest za to S16
(dopiero po 2013 i to na początek droga ruchu przyspieszonego), która razem z
S5 będzie stanowić trasę ekspresową Poznań-Olsztyn.
W Planie Zagosp. Przestrzennego województwa wpisano dwujezdniową DK15 na całej
długości. Myślę, że to będzie nieuniknione, ale dopiero w odległej przyszłosci,
gdy pobudowane będą drogi podstawowe tzn S5, S10.
Słychac także o zmowie gmin leżących przy DK25 w sprawie awansu tej drogi do
ekspresowej. Mówi się o roku 2020.
W Planie Zagosp. Przestrzennego Województwa DK25 ma btć dwujezdniowa na odcinku
Bydgoszcz-Inowrocław.
Zywotny interes Bydgoszczy to budowa drogi ekspresowej S10 z prawdziwego
zdarzenia od Stryszka do A1. Duże pole do popisu mają parlamentarzyści i
marszałek województwa (przyszły). Toruń na tym odcinku też zyska, bo zyskuje
dostęp do międzynarodwoego portu lotniczego (nie ma szans na port tej rangi w
Toruniu, bo przepisy unijne zabraniają budowy portu międzynarodwoego w
odległości mniej niż 100 km od istniejącego)

2. Zelektryfikowana linia Toruń-Malbork pewnie będzie, ale kiedy ?
Skupmy się raczej na naszym podwórku. Nie zabronimy modernizacji linii, gdy są
takie starania ze strony toruńskiego lobby samorządowego.
Nasza CE65/1 jest wpisana w dokumentach europejskich jako droga tranzytu
europejskiego (jedyna w regionie). Co prawda tylko jako towarowa magistrala dla
transportu kombinowanego, ale ma to znaczenie dla ewentualnej rangi
gospodarczej Bydgoszczy. Nawet jeśli nasze władze nic nie zrobią dla
przyspieszenia jej modernizacji, to modernizacja będzie, bo wynika to z
zobowiazań akcesyjnych i rachunku ekonomicznego PKP Cargo. Jednak bardzo
wskazane jest zaintersowanie się tą sprawą przez parlamentarzystów i władze
Bydgoszczy.
Nic nie zmieni tego, że linia Śląsk-Porty będzie najważniejsżą magistralą
towarową obsługującą terminale portowe Trójmiasta.
Linia Gdańsk-Warszawa ma znaczenie pasażerskie, stad modernizacja do 160 km/h.
Inna główna linia kolejowa przechodząca przez Bydgoszcz, tzn Piła-Kutno na
pewno będzie zodernizowana, bo to leży w interesie naszego sąsiada T. (zadbają
o to).

Tu trzeba dodać, że PKP Cargo (wskazane jest zapozanie się ze stroną
www.pkp-cargo.pl/) nie przewidują w naszym regionie żadnego terminalu,
ani centrum logistycznego. Szkoda, bo Bydgoszcz by się do tego nadawała. Jest
linia AGTC, S5, S10, port rzeczny na styku dwóch międzynarodwoych dróg wodnych,
duży rynek w ujęciu demograficznym.
Kolejowe centrum logistyczne ma maleńka Mława i skorzystała na tym (inwestycja
japońska).
Podejrzewam ,że nikt z naszych władz nie zainteresował się tym i nas na
szczeblu centralnym pominięto. To niejedyny przykład ignorancji i
skandalicznego zaniedbania interesów Bydgoszczy przez nasze elity.

3. S5 nie zostanie "wyprostowane". Jest we wszelkich dokumentach rządowych,
ustawach i umwoach europejskich. Co więcej to jedna z tras priorytetowych,
leżących w korytarzu transprtowym TEN.
Zbudowanie dwujezdniowej S5 sprowadzi do nas 30-40% ruchu ciężarowego z portów
Trójmiasta na południe (pozostałe 60-70% pojedzie A1). Obecnie wg pomiaru ruchu
z 2005 r. liczba ciężarówek na odcinku Świecie-Bydgoszcz (DK5) i Świecie-Toruń
(DK1)jest prawie taka sama. Dopiero od połączenia DK1-DK10 liczba cięzarówek
wzrasta, stąd odcinek Toruń-Włocławek ma ok. 3 tys. ciężarówek na godz (dla
porównania Bydgoszcz-Poznań ma 2 tys. ciężarówek).
Gotowa S5 będzie argumentem, aby ruch w kier. Olsztyna poprowadzić DK16 od
Grudziądza.
S5 jest odgałęzieniem "autostrady bursztynowej" w kier. Czech. Perspektywicznie
moze to być A5 (w Niemczech byłaby na pewno).

4. Likwidacja szpitali
Nie wierzę w likwidację szpitala Biziela.
Natomiast szpital dzicięcy jest zagrożony od wielu lat.
Bydgoskie włądze powinny wywalczyć jego modernizację w planach samorządu
województwa. To jedno z najważniejszych zadań. Opera wreszcie będzie
wykończona, teraz trzeba postawić szpiatal dzicięcy jako temat nr 1 w rozmowach
z władzami centralnymi.

4. "Toruńczycy działają _bardzo_ perspektywicznie.
Wiele działań szkodliwych dla naszego miasta jest po prostu elementem planu
budowy "wielkiego torunia" o czym możemy się dowiedzieć dopierow za pewnien
czas.Dlaczego nikt w tych sprawach nic nie robi?"

Tu się zgadzam.
Indolencja naszych władz, parlamentarzystów, radnych wojewódzkich jest
zadziwiająca. Nikogo nic nie obchodzi, albo ignorancja jest daleko posunięta.
Ogólnie można to ocenić, ze panuje stan ogólnej bezroski i samozadowolenia z
budowy np dróg osiedlowych.




Temat: CM pod skrzydłami UMK sie rozwija
CM pod skrzydłami UMK sie rozwija
Medyczny festiwal w bydgoskim Collegium Medicum
Najnowszą aparaturę i sprzęt diagnostyczny oraz nowoczesne metody leczenia
zaprezentowano podczas sobotniego festiwalu nauki w Collegium Medicum UMK w
Bydgoszczy.

Japońskie endoskopy, które służą nie tylko do badania górnego i dolnego
odcinka przewodu pokarmowego, ale pozwalają także na usuwanie zmian
chorobowych np. wewnątrz jelita grubego; sprzęt służący do cewnikowania serca
i koronarografii oraz angioplastyki wieńcowej czyli udrożnienia zwężonej bądź
całkowicie zamkniętej tętnicy (poprzez założenie koszulki ze specjalną
zastawką i wprowadzenie do tętnicy balonika). Także najnowsze metody
diagnostyki obrazowej, pozwalające "pokroić" na plasterki ciało żywego
człowieka - bydgoski Szpital Uniwersytecki i CM pokazali co mają najlepszego,
by skutecznie leczyć chorych.

Przez osiem godzin pracownie diagnostyczne, gabinety zabiegowe, laboratoria i
sale wykładowe odwiedziły w sobotę liczne rzesze mieszkańców Bydgoszczy i
województwa.
- Przyjechała młodzież z Grudziądza, Wałcza, Piły i Inowrocławia -
mówiła dr Grażyna Mierzwa, współorganizatorka festiwalu. Ogromym powodzeniem
cieszyły się warsztaty w sali operacyjnej. 8-letnia Ania była bodaj
najmłodszą uczestniczką tego typu zajęć.
- Od czasu, gdy babcia Ani miała operację zaćmy, córka bardzo interesuje
się medycyną - mówił tata.
Z możliwości poznania tajemnic i rytuału sali zabiegowej skorzystali
przede wszystkim ci, którzy chcą studiować medycynę. - Myślę o stomatologii
lub okulistyce - zdradziła nam Agnieszka Burchard z LO 5 w Bydgoszczy.
Licealista z "jedynki", Wojciech Głowiński chce być chirurgiem. Oboje brali
udział w warsztatach w sali operacyjnej i pracowni endoskopowej.
Łukasz Kafarski od października rozpoczyna studia w CM. Brał udział w
poprzednich "Medicaliach". W sobotę przyszedł, by zobaczyć, co go czeka.
Spotkaliśmy liczną grupę licealistów z Inowrocławia. Mateusz Tyburczy,
uczeń II LO, były wolontariusz w szpitalu powiatowym, chce być pediatrą. Jego
kolega z ogólniaka, Bartosz Myśliwiec myśli o kardiologii.
Chętnych do udziału w symulowanym zabiegu było wielu. Dlatego dr Paweł
Wierzchowski zrobił błyskawiczny konkurs. Wygrała Magdalena Bartczak z LO im.
J. Kasprowicza, która poprawnie umieściła zdjęcie płuc w negatoskopie. W
nagrodę mogła położyć się na stole operacyjnym.
Festiwal nauki w Collegium Medicum odbywał się w ramach Ogólnopolskiego
Dnia Nauki. Patronowało mu Ministerstwoi Informatyzacji. Z możliwości
poznania medycyny od kuchni skorzystało blisko 3000 osób, które wzięły udział
w prawie 30 warsztatach i wykładach.
Ogromnym powodzeniem cieszyły się zajęcia w Katedrze Fizjologii Wysiłku
Fizycznego. Dziesiątki młodych ludzi mogło tu poddać się badaniom na
wydolność organizmu.
- Biegniesz trzy minuty i spaliłaś już 160 kalorii - informowała
Aleksandrę Hapkę dr Anna Sokołowska, pod opieką której wykonywano tzw. próbę
harwardzką.




Temat: Stacja pogotowia nie dla miejskiego centrum ala...
niezly numer - kto sie tym zajmuje ?
" Region
BEZPIECZEŃSTWO. W Bydgoszczy jest tablica zamiast Centrum Powiadamiania
Ratunkowego

Oficer dyżurny, słucham...

120 tysięcy złotych wydały władze Bydgoszczy na papierowe projekty Centrum
Powiadamiania Ratunkowego. Centrum do dziś nie istnieje. Po naszych ustaleniach
policja wszczęła postępowanie sprawdzające.

Centrum Powiadamiania Ratunkowego to wspólne pomieszczenie dla
dyspozytorów straży pożarnej, pogotowia ratunkowego, straży miejskiej i
policji. Dzięki temu pomoc ma być szybsza i łatwiejsza. Do CPR dodzwonimy się
wykręcając numer 112. CPR-y - zgodnie z ustawą z 2002 roku - tworzą starostwa.
Bydgoski CPR ma pecha. Już pod koniec lat 90. zabrano się tu za tworzenie
zintegrowanego systemu bezpieczeństwa.
Matka Boska uratuje
Skonstruowano mapę numeryczną miasta, kupiono też kilka stanowisk
komputerowych, które ustawiono w tzw. "bunkrze prezydenta". Mało brakowało, a
system nosiłby imię Matki Boskiej Pięknej Miłości. Planowano, że podczas wizyty
w Bydgoszczy poświęci go papież. "Bunkier prezydenta" nigdy nie zaczął działać,
bo strażacy i policjanci nie chcieli przenieść swoich dyżurnych poza
macierzyste komendy.
Dlatego zaczęto myśleć o dobudowaniu sporego obiektu przy Komendzie
Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. W 1997 roku powstał projekt takiego budynku.
Miasto zapłaciło za projekt prywatnemu biuru architektonicznemu 70 tysięcy
złotych. - Plany musiały powstać, żeby można było ubiegać się o grant - mówi
Adam Ferek , dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego bydgoskiego ratusza.
Grantu miasto nie dostało.
Pod nosem policji
- Faktycznie, był pomysł, żeby stworzyć u nas takie stanowisko, ale raczej
były to rozmowy kuluarowe - mówi Jacek Krawczyk , rzecznik komendanta
wojewódzkiego policji. - O tym, że powstał projekt, nie wiemy. Wczoraj, po
naszych informacjach komendant wojewódzki zlecił wydziałowi ds. zwalczania
przestępstw gospodarczych KWP wszczęcie postępowania wyjaśniającego.
Z powodu braku pieniędzy nawet nie zaczęto budowy czterokondygnacyjnego
budynku przy komendzie miejskiej straży pożarnej. W budżecie 2001 roku na
początek prac władze miasta zapisały 600 tysięcy złotych. - Środki obcięto, gdy
miasto musiało wypłacić nauczycielom pieniądze, których nie przysłało
ministerstwo - mówi Ferek. Fundusze obcięto, ale wcześniej już powstał projekt
budynku. Miasto musiało za niego zapłacić bydgoskiemu "Miastoprojektowi" 50
tysięcy złotych.
Jak rozwiązano problem braku CPR-u w Bydgoszczy? Wydział zarządzania
kryzysowego Urzędu Miasta zamówił tablicę z napisem Centrum Powiadamiania
Ratunkowego, którą zawieszono na ścianie budynku wojewódzkiej stacji pogotowia
ratunkowego. - CPR działa - twierdzi Ferek. - Mamy łączność teleinformatyczną
między dyżurnymi wszystkich służb. Tadeusz Stępień z bydgoskiego pogotowia mówi
wprost: - To nie jest centrum z prawdziwego zdarzenia. Jak ustaliliśmy -
wykręcając numer 112 w Bydgoszczy dodzwonimy się do... komendy miejskiej
policji. - Nasz dyżurny ocenia, do kogo przełączyć rozmowę, jeśli centrala jest
zajęta, korzystamy z normalnej linii telefonicznej - mówi Ewa Przybylińska,
rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy.
Teraz władze miasta myślą o utworzeniu CPR-u w pomieszczeniach na
pierwszym piętrze budynku pogotowia.
- Chcemy skomunalizować ten obiekt w zamian za długi w podatku od
nieruchomości szpitala im. Biziela - przyznaje Ambroży Pawlewski, skarbnik
miasta. - Zaproponowaliśmy to marszałkowi, ale odpowiedzi nie ma.
W wielu miastach regionu CPR-y już działają. W Toruniu centrum mieści się
w budynku przy Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. - Jest tam wiele
pomieszczeń, w tym gotowe, wydzielone stanowisko dla policjanta - mówi Paweł
Frątczak, rzecznik strażaków. Pieniądze na komputery dało miasto. W
Inowrocławiu podobny punkt działa w budynku strażaków już od 4 lat. Na pomysł
wpadli lekarze z miejscowego szpitala. Za rok ma być jeszcze lepiej, bo
strażacy dostaną nowy obiekt. We Włocławku CPR będzie mieścił się także w
komendzie straży pożarnej, która właśnie się buduje.
Do działających w województwe CPR-ów nie dodzwonimy się wybierając numer
112. Najszybciej będzie to możliwe w Toruniu - decyzja o przełączeniu numerów
to tylko formalność.

Wojciech Mąka GP

19 Stycznia 2005 "




Temat: az mnie ponosi - wezmy sprawe w swoje rece
az mnie ponosi - wezmy sprawe w swoje rece
"
BEZPIECZEŃSTWO. W Bydgoszczy jest tablica zamiast Centrum Powiadamiania
Ratunkowego

Oficer dyżurny, słucham...

120 tysięcy złotych wydały władze Bydgoszczy na papierowe projekty Centrum
Powiadamiania Ratunkowego. Centrum do dziś nie istnieje. Po naszych
ustaleniach policja wszczęła postępowanie sprawdzające.

Centrum Powiadamiania Ratunkowego to wspólne pomieszczenie dla
dyspozytorów straży pożarnej, pogotowia ratunkowego, straży miejskiej i
policji. Dzięki temu pomoc ma być szybsza i łatwiejsza. Do CPR dodzwonimy się
wykręcając numer 112. CPR-y - zgodnie z ustawą z 2002 roku - tworzą
starostwa.
Bydgoski CPR ma pecha. Już pod koniec lat 90. zabrano się tu za
tworzenie zintegrowanego systemu bezpieczeństwa.
Matka Boska uratuje
Skonstruowano mapę numeryczną miasta, kupiono też kilka stanowisk
komputerowych, które ustawiono w tzw. "bunkrze prezydenta". Mało brakowało, a
system nosiłby imię Matki Boskiej Pięknej Miłości. Planowano, że podczas
wizyty w Bydgoszczy poświęci go papież. "Bunkier prezydenta" nigdy nie zaczął
działać, bo strażacy i policjanci nie chcieli przenieść swoich dyżurnych poza
macierzyste komendy.
Dlatego zaczęto myśleć o dobudowaniu sporego obiektu przy Komendzie
Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. W 1997 roku powstał projekt takiego
budynku. Miasto zapłaciło za projekt prywatnemu biuru architektonicznemu 70
tysięcy złotych. - Plany musiały powstać, żeby można było ubiegać się o
grant - mówi Adam Ferek , dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego
bydgoskiego ratusza. Grantu miasto nie dostało.
Pod nosem policji
- Faktycznie, był pomysł, żeby stworzyć u nas takie stanowisko, ale
raczej były to rozmowy kuluarowe - mówi Jacek Krawczyk , rzecznik komendanta
wojewódzkiego policji. - O tym, że powstał projekt, nie wiemy. Wczoraj, po
naszych informacjach komendant wojewódzki zlecił wydziałowi ds. zwalczania
przestępstw gospodarczych KWP wszczęcie postępowania wyjaśniającego.
Z powodu braku pieniędzy nawet nie zaczęto budowy czterokondygnacyjnego
budynku przy komendzie miejskiej straży pożarnej. W budżecie 2001 roku na
początek prac władze miasta zapisały 600 tysięcy złotych. - Środki obcięto,
gdy miasto musiało wypłacić nauczycielom pieniądze, których nie przysłało
ministerstwo - mówi Ferek. Fundusze obcięto, ale wcześniej już powstał
projekt budynku. Miasto musiało za niego zapłacić
bydgoskiemu "Miastoprojektowi" 50 tysięcy złotych.
Jak rozwiązano problem braku CPR-u w Bydgoszczy? Wydział zarządzania
kryzysowego Urzędu Miasta zamówił tablicę z napisem Centrum Powiadamiania
Ratunkowego, którą zawieszono na ścianie budynku wojewódzkiej stacji
pogotowia ratunkowego. - CPR działa - twierdzi Ferek. - Mamy łączność
teleinformatyczną między dyżurnymi wszystkich służb. Tadeusz Stępień z
bydgoskiego pogotowia mówi wprost: - To nie jest centrum z prawdziwego
zdarzenia. Jak ustaliliśmy - wykręcając numer 112 w Bydgoszczy dodzwonimy się
do... komendy miejskiej policji. - Nasz dyżurny ocenia, do kogo przełączyć
rozmowę, jeśli centrala jest zajęta, korzystamy z normalnej linii
telefonicznej - mówi Ewa Przybylińska, rzecznik komendanta wojewódzkiego
policji w Bydgoszczy.
Teraz władze miasta myślą o utworzeniu CPR-u w pomieszczeniach na
pierwszym piętrze budynku pogotowia.
- Chcemy skomunalizować ten obiekt w zamian za długi w podatku od
nieruchomości szpitala im. Biziela - przyznaje Ambroży Pawlewski, skarbnik
miasta. - Zaproponowaliśmy to marszałkowi, ale odpowiedzi nie ma.
W wielu miastach regionu CPR-y już działają. W Toruniu centrum mieści
się w budynku przy Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. - Jest tam
wiele pomieszczeń, w tym gotowe, wydzielone stanowisko dla policjanta - mówi
Paweł Frątczak, rzecznik strażaków. Pieniądze na komputery dało miasto. W
Inowrocławiu podobny punkt działa w budynku strażaków już od 4 lat. Na pomysł
wpadli lekarze z miejscowego szpitala. Za rok ma być jeszcze lepiej, bo
strażacy dostaną nowy obiekt. We Włocławku CPR będzie mieścił się także w
komendzie straży pożarnej, która właśnie się buduje.
Do działających w województwe CPR-ów nie dodzwonimy się wybierając numer
112. Najszybciej będzie to możliwe w Toruniu - decyzja o przełączeniu numerów
to tylko formalność.

Wojciech Mąka GP

19 Stycznia 2005 "

- wezmy sie sami za to , jesli nikt nie potrafi, a napewno ruszy i to szybko

LUDZIE ! KTO TU RZADZI ?

radca




Temat: Bydgoszcz w Sejmiku Wojewódzkim
Poniżej charakterystyka radnych.

BYDGOSZCZ
Krzysztof Sikora (PO 12928) – 52 l., kanclerz Wyższej Szkoły Gospodarki, fizyk
Podniesienie roli Bydgoszczy w Sejmiku, promowanie idei przedsiębiorczości, by
wykorzystać pieniądze z EFS

Włodzisław Giziński (PO 6294) – 54 l., lekarz psychiatra, właściciel prywatnej
firmy medycznej, były wojewoda w l. 1992-93
Zreorganizowanie ochrony zdrowia w regionie, dobre wykorzystanie funduszy
unijnych

Andrzej Kobiak (PO 5366) – 55 l., prezes firmy „Łuczniczka”
Ochrona środowiska ze szczególnym uwzględnieniem Brdy

Józef Rogacki (PIS 4972) – 53 l., prezes LPKiW, wojewoda kujawsko-pomorski w l.
1999-2001
Zwiększenie liczby miejsc pracy, inwestycje służące zwiększeniu zatrudnienia

Grzegorz Schreiber (PIS 8547) – 45 l., podsekretarz stanu w ministerstwie
sportu, były radny i wiceprezydent Bydgoszczy, były poseł na Sejm
Korzystanie Bydgoszczy ze środków unijnych

Anna Bańkowska (LiD 9074) – 60 l., ekonomista na emeryturze, była posłanka
Sejmu RP w l. 1989-2005, był prezes ZUS w l. 1995-97
Środki, którymi dysponuje Sejmik powinny być sprawiedliwie dzielone

Jan Szopiński (LiD 12832) – 49 l., ekonomista, wicemarszałek województwa w l.
1998-2006
Budowa szpitala dziecięcego w Bydgoszczy i obiektów dydaktycznych dla wyższych
uczelni

Eugeniusz Kłopotek (PSL 13857) – 53 l., dyr. Zakładu Doświadczalnego Instytutu
Zootechniki, były poseł na Sejm w l. 1997-2005, wicewojewoda bydgoski 1994-97
Wyrównywanie dysproporcji rozwoju gmin wiejskich w stosunku do miast

TORUŃ
Piotr Całbecki (PO 22985) – 39 l., dyr. Wydziału rozwoju i projektów
europejskich UM w Toruniu
Zmiana sposobu podziału środków z uwzględnieniem słabszych gmin

Adam Banaszak (PIS 9900) – 36 l., ekonomista, p.o. zarządcy komisarycznego
toruńskiego Transbudu, radny 2 kadencji w Toruniu
Wsparcie budowy drugiego mostu w Toruniu.

Lech Zdrojewski (PIS 3270) – 51 l., przedsiębiorca prywatny, były radny Sejmiku
z listy LPR
Rozwój regionalny, kultura, sport i turystyka

Waldemar Achramowicz (LiD 14205) – 57 l., marszałek województwa w l. 1998-2006,
wcześniej radny Torunia, ekonomista
Kontynuowanie dotychczasowej polityki rozwoju regionu

Bogdan Lewandowski (LiD 3688) – 59 l., pracownik naukowy Uniwersytetu
Warmińskiego w Olsztynie, dr politologii, były poseł na Sejm w l. 1997-2005
Wspieranie rozwoju miejscowości, które zostały zdegradowane

WŁOCŁAWEK
Sławomir Kopyść (PO 6418) – 47 l., nauczyciel, dyr. Zespołu Szkół Chemicznych
we Włocławku
Pozyskanie środków unijnych dla Włocławka i dawnego woj. włocławskiego

Wojciech Jaranowski (PIS 6297) – 43 l., nauczyciel, od 1996 przewodniczący
komisji międzyzakładowej oświaty NSZZ „S” we Włocławku
Wsparcie dla mniej doinwestowanych obszarów województwa

GRUDZIĄDZ
Robert Malinowski (PO 10746) – 57 l., nauczyciel, trener WF w gimnazjum,
wiceprezydent Grudziądza 2002-2004
Współpraca samorządów z Urzędem Marszałkowskim

INOWROCŁAW
Grzegorz Roszak (PO 6099) – 50 l., nauczyciel historii, dyrektor I LO w
Inowrocławiu, dyr. W Kuratorium w Bydgoszczy w l. 2002-2005
Problemy oświaty, współpraca międzynarodowa




Temat: Kochany marszałek kocha bydgoskich chorych
> No to można pogadać bez wyzywania się od .... .

tak można i z tego się cieszę

?! Po za tym
> politycy bydgoscy widzieli siedzibę woj w Grudziądzu z pozostawieniem Torunia p
> rzy
> "macierzy".

a tego nie wiedziałem. Ciekawe. Tyle że ja nie nazwałbym kacyków politykami :)
Z radiem nie wiem jak było ale pewnie tak jak piszesz. Wtedy był prikaz i
koniec. Teraz podobną politykę prowadzi marszałek. A czasy przecież inne i
demokracja. Jakoś tak nie uchodzi. A jednak...

>A powinniśmy bo
> nasza kasa.Lotnisko też skoro już jest winno się rozwijać u WAS może kiedyś
> będziemy mogli napisać u NAS ( wcale nie piłem - jeszcze)Z prostej przyczyny bo
> w Toruniu jeszcze długo nie będzie a lotnisko jest potrzebne choćby jako warune
> k
> do niektórych imprez ( to w Bydgoszczy ) i imprezikow i festiwalików ( to w
> Toruniu co nie!?)

Oj tam nie złośliwuj. festiwale są u nas i u Was. Temat festiwali rozwinął się
po nazwaniu SmoothFestiwalu .. juz nie pamiętam jak to było ale gdzieś tak na
poziomie występów Dody na plaży :). Niestety te najbardziej prestiżowe z
wysokiej półki zniknęły z Torunia i teraz są mozolnie i po części skutecznie
zastępowane innymi. Niezły jest Kontakt. W Bydzi ostał się Festiwal Operowy o
bardzo wysokiej renomie i klasie, do tego doszedł teraz jeszcze Niedźwiecki. Tak
więc jest na co przyjeżdżać do naszych miast.

>Co do tej grabieży to kolega chyba też przesadził o tę kasę
> trzeba się jednak trochę postarać , marszałek nie dekretuje

Nie przesadziłem. Oficjalnie to wygląda tak jak piszesz ale w praktyce jest
zupełnie inaczej. Ciekawe, ze 45 km powoduje, ze nasze wnioski są źle napisane a
Wasze dobrze. Toż to w wielu przypadkach ci sami fachowcy przygotowują. Jaja z
dziecięcym szpitalem w Bydgoszczy i halą sportową w Toruniu są ewidentne. I
jeszcze ta gadka, ze to na prośbę bydgoskich środowisk lekkoatletycznych :).
Nawet małe miasta budowały same.

> Inowrocław zechciał siedziby albo przewodnictwa dalej byłby przyjaznym miastem

Inowrocławiowi to do głowy by nie przyszło, bo wiedzą jaka jest ich siła i
znaczenia. Wiedzą też jakie zyski odnieśliby po wejściu do metro. Toruń niestety
zawsze wyżej patrzył niż siedział i nawet proporcja 1,75 nie jest w stanie
przekonać, ze jednak na rządzenie dwumiastem nie ma szans. Ja jednak uważam, ze
przy postawie bydgoskich polityków niestety tak się stanie i albo będzie
idiotyczny układ z rotacyjnością albo w Toruniu. I to będzie koniec Bydgoszczy

I bardzo Cię proszę nie wyjeżdżaj z tą komuną. Możliwe, ze pamiętasz tamte czasy
a może nie. Na prawdę nie było tak jak teraz. To zupełnie inne czasy i inne
myślenie. Zupełnie inne. Wicie rozumicie.
Jest czas rozliczeń tamtego okresu. Ale on nie polega na mszczeniu się i
odgrywaniu, niszczeniu kosztem województwa. Jaki sens miałoby przeniesienie PR
do Torunia w czasach gdy rozgłośni działa ponad 10?
> ?PS ilość i jakość szpitali w Bydgoszczy to też tak trochę na wyrost wynikająca
> z ulokowania po wojnie instytucji.

Tiaaa najlepszy szpital w kraju - onkologiczny to też powstał za komuny? Nie,
nie tu akurat nie masz racji. To staraniem władz miasta tak się działo. Przede
wszystkim po stworzeniu AM. Miasto dało lokalizację, mieszkania dla kadry i
wszystko co było potrzebne.

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu może ze
> zwiedzaniem toruńskich fortyfikacji zamiast gotyku.

Niestety już po łikiendzie :). Jutro do pracy. Na szczęście teraz pracuję trochę
w domu. Forty chętnie odwiedzę bo prawdę mówiąc na starówce już widziałem
wszystko i jakoś mnie nie ciągnie jechanie 50 kilasów żeby sobie w ładnym
miejscu posiedzieć. Mam ładne miejsca u siebie i klimatyczne. Za to umocnienia
ok. Zobaczę.
Pozdrowienia




Temat: Kochany marszałek kocha bydgoskich chorych
No to można pogadać bez wyzywania się od .... .Lata 1975 i w górę to już
nadchodzący kryzys i coraz krótsza kołdra a i straty duże. Naprawdę to fabryki
rzeczywiście na wyrost wybudowano dopiero w latach sześćdziesiątych kiedy to
stagnacja w Toruniu groziła wybuchem społecznym , alarmowali to sekretarze KM
Można poczytać. Tak więc częściowe usprawiedliwienie zapóźnienie było tak duże
że ciężko było wszystko nadrobić i czasy już były nie te. Sąsiedzi tez nie
pomagali , toruńskie studio radiowe zlikwidowano krótko przed nowym podziałem.
Nie dlatego przypadkiem żeby trudniej było sie starać o reaktywowanie ( nie
likwidacje w jednym a pozostawienie w drugim jak to już było)radia ?! Po za tym
politycy bydgoscy widzieli siedzibę woj w Grudziądzu z pozostawieniem Torunia przy
"macierzy".A kto teraz rządzi :z jednej strony wojewoda lokujący siedzibę WODR
na przepraszam zadupiu w domku jednorodzinnym .Mimo wpompowania kasy i tak dużo
lepsze warunki są w Przysieku ( to nawet nie w Toruniu ) . No ale nie z jego a
do tego czekała posadka w Myślęcinku chyba. A z drugiej strony racja marszałek z
tym Centrum to sobie w stopę strzelił . TYLKO że w takich przypadkach nikt z
Bydgoszczy nie zaprotestował i odpowiednio z Torunia tez nie . A powinniśmy bo
nasza kasa.Lotnisko też skoro już jest winno się rozwijać u WAS może kiedyś
będziemy mogli napisać u NAS ( wcale nie piłem - jeszcze)Z prostej przyczyny bo
w Toruniu jeszcze długo nie będzie a lotnisko jest potrzebne choćby jako warunek
do niektórych imprez ( to w Bydgoszczy ) i imprezikow i festiwalików ( to w
Toruniu co nie!?)Co do tej grabieży to kolega chyba też przesadził o tę kasę
trzeba się jednak trochę postarać , marszałek nie dekretuje.Co do szefowania
ewent. dwumiastem przecież można zabezpieczyć się przed dyktaturą poprzez jasne
określenie kompetencji i na przykład wprowadzenie zasady że wszystkie nakłady
nieproporcjonalne do wkładu wymagają szczególnego uzasadnienia korzyści dla
aglomeracji i zgody np powyżej 50% radnych drugiej strony. Z tym tragizmem
miasta to też nie tak źle . Macie wiele atutów i mądrych obywateli ( nie włączam
w to co niektórych forumowiczów ) choć rozumiem że niektórym ciężko strawić to
że nie wszystko w Bydgoszczy - kolega zobaczy co czuli torunianie po jeszcze
większym ogołoceniu miasta z instytucji . A propos a jak ten Toruń trwał jak
wszystkie komitety ( zarządy ) były nad Brdą .I na koniec jak kolega uważa gdyby
Inowrocław zechciał siedziby albo przewodnictwa dalej byłby przyjaznym miastem
?PS ilość i jakość szpitali w Bydgoszczy to też tak trochę na wyrost wynikająca
z ulokowania po wojnie instytucji. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu może ze
zwiedzaniem toruńskich fortyfikacji zamiast gotyku .



Temat: Wyjaśnienia agnostyka1.
Jak agnostycy budowali szczęśliwy świat
"Ofiara nienawiści do wiary
Ksiądz Michał Rapacz był proboszczem w Płokach, w Zagłębiu Chrzanowskim. Głosił
odważne kazania, zwłaszcza przed referendum w 1946 roku. Zdecydowanie nie
podobały się one komunistom. Najpierw starali się przestraszyć księdza listami
pełnymi pogróżek. Nie udało się jednak. Wówczas na zebraniu Komitetu PPR w
Trzebini zaplanowano „zlikwidowanie” ks. Rapacza. Zastrzelono go 11 maja 1946
roku w znajdującym się w pobliżu plebanii lasku.

„Ks. Michał padł jako ofiara bandy bezbożniczej spod znaku dzisiejszego tajnego
aktywu PPR. Ten tajny aktyw PPR miał właśnie ostatnio wydać aż 12 wyroków
śmierci na księży i dobrych katolików podejrzewanych o »wrogie« nastawienie do
demokracji dzisiejszej. Przeto ten tajny aktyw PPR-owski odbywa tajne sądy
kapturowe, na których zapadają decyzje wyroków śmierci pewnych osób, które mają
wpływ i głos poważny w społeczeństwie. W wielu wypadkach – jak słyszymy – PPR-
owcy pochwalają ten mord na ks. Michale dokonany za to, że wdawał się w
politykę” – informował abpa Adama Sapiehę następca zamordowanego ks. Rapacza.

Trzykrotnie skazana na śmierć
Szarytka, Zofia Maria Łuszczkiewicz, nosząca zakonne imię Izabela, podczas
wojny była żołnierzem Śląskiego Okręgu Armii Krajowej. Po wojnie związała się
ze Zrzeszeniem „Wolność i Niezawisłość” w Rzeszowie i Krakowie. Została
aresztowana przez UB w Krakowie w 1948 r. Osadzono ją w więzieniu na
Montelupich. Po dwóch latach okrutnego śledztwa, w 1950 r., Wojskowy Sąd
Rejonowy w Warszawie skazał ją na trzykrotną karę śmierci. Najwyższy Sąd
Wojskowy zamienił ją na dożywocie.

„W Warszawie, gdy zażądałam, by mi dano podpisać i przeczytać uprzednio
protokół, pierwszy [raz] zostałam pobita bardzo dotkliwie. Śledztwo miałam
wprost potworne, byłam bita tak, iż ciało moje było jednym sińcem, przez blisko
2 tygodnie miałam dzień i noc stójki, aż do utraty przytomności. (...) Na
dziewiątą noc stójek przyszedł do mnie oficer śledczy z gotowym protokołem do
podpisania. (...). Gdy kategorycznie odmówiłam i powołałam się na prawo,
zakazujące kłamliwych zeznań, powiedział mi, że zgniję w więzieniu, bo, jak się
wyraził: »prawo jest dla nas, a nie my dla prawa«” – opisywała swoje więzienne
wspomnienia.

S. Izabela trzy lata spędziła w więzieniu w Inowrocławiu, nazwanym „polskim
Oświęcimiem”. Przez 13 miesięcy przetrzymywano ją w izolatce. W 1956 r., po
ośmiu latach, często torturowaną, nieuleczalnie chorą zakonnicę wypuszczono na
wolność. Rok później zmarła na raka.

Oskarżony o zamach
Ks. Bolesław Stefański z archidiecezji warszawskiej był działaczem Stronnictwa
Narodowego, żołnierzem Armii Krajowej, a następnie Narodowych Sił Zbrojnych.
Został aresztowany w 1946 roku. „Zostałem (...) wsadzony do samochodu (...).
Przewinął mi się wówczas przed oczami cały szereg cierpień, jakie miałem
przejść i dlatego za wszelką cenę postanowiłem się wydostać: chwyciłem więc za
broń funkcjonariusza, aby nie mógł strzelać. Wywiązała się walka i w krótkim
czasie zostałem obezwładniony. Stojąc już obezwładniony, zostałem przez
funkcjonariusza postrzelony w nogę” – wspominał moment zatrzymania.
Proboszcz w parafii św. Józefa na warszawskim Kole, w której pracował ks.
Stefański, opowiadał później, że „w takim stanie trzymano go w więzieniu i bito
bez wszelkich uczuć humanitarnych. Po dwóch dniach katowania, w Szpitalu
Przemienienia Pańskiego, amputowano nogę i wzięto znowu do więzienia”.

Jednym z wątków sprawy ks. Stefańskiego był rzekomo planowany zamach na...
marszałka Jugosławii Josipa Tito, podczas jego wizyty w Warszawie 16 marca 1946
r. Zapewne w wyniku nieludzkiego traktowania duchowny począł zdradzać objawy
choroby psychicznej. Pewnego razu ks. Stefański oświadczył swemu
adwokatowi, „że nawiedzają go ciągle widziadła bliskich mu osób, że słyszy
ciągle przemawiające do niego głosy itp.”.

Skazano go na śmierć. Potem ułaskawiono i warunkowo zwolniono z więzienia w
1954 roku, z objawami pomieszania zmysłów. Ks. Stefański zmarł dziesięć lat
później".



Temat: Kwaśniewski - mąż stanu, czy słaby człowiek?
Czytelnicy TRYBUNY czyli sporo racji!

Rezygnując ze składania zeznań przed komisją ds. PKN Orlen prezydent
Kwaśniewski raz jeszcze udowodnił, że jest wybitnym politykiem. Kadencja
prezydenta dobiega końca, dlatego niektórzy prawicowi politycy robią wszystko,
by przedstawić go w najczarniejszych barwach. Ludzie ci są bezwzględni i nie
przebierają w środkach. (Andrzej Cebo, Warszawa)
Słusznie zrobił Aleksander Kwaśniewski odmawiając udziału w spektaklu, który
starannie przygotowywali prawicowi członkowie orlenowskiej komisji śledczej.
To, co ostatnio robią prawicowe oszołomy wobec prezydenta i jego żony, jest
obrzydliwe i haniebne. Brawo, panie prezydencie. Ma pan całkowitą rację, że nie
będzie się pan poniżał i prowadził dyskusji z „psycholami” siedzącymi po prawej
stronie komisji. Dziękuję prezydentowi za tę decyzję. Pan prezydent pokazał
komisji gest Kozakiewicza i słusznie. (Jerzy N., Warszawa, Ewa Bytner,
Inowrocław, Halina S., Łomża, C.N., woj. małopolskie, Krystyna Jankowska,
Warszawa)
Wybitny kreator polityki gospodarczej kraju, wicepremier Hausner odchodzi z
rządu. Jego największym osiągnięciem było wstrzymanie waloryzacji rent i
emerytur. Gdyby w rządzie pozostał, mógł wpaść na równie genialny pomysł. Teraz
swoje koncepcje będzie mógł wcielać w tworzonej przez siebie partii. (Ryszard
Nagórski, Warszawa)
W gąszczu komentarzy dotyczących decyzji prezydenta cztery są najbardziej
zabawne – Aumillera, że zaszkodził lewicy; Giertycha, że będzie ukarany
grzywną; Gruszki, że nie przysłał porządnego pisma i Macierewicza, że Giertych
nic nie obicywał Dochnalowi w zamian za zeznania. Polska ma już ksywkę
kapelandia, teraz zasłużyła na drugą cyrkolandia. (Kazimierz Piekut, Warszawa)
Tego, co dzieję się w SLD, nie można nijak nazwać. Tak trzymać, szanowni
koledzy Janik i Oleksy, a w przyszłym parlamencie wasze ławy będą puste.
(Wincenty Grabowski, Wrocław)
Nie dziwi mnie decyzcja Litwy i Estonii o nieuczestniczeniu w rocznicy
zwycięstwa nad faszyzmem w Moskiwe. Kto mieszkał na wschodzie, wie, że to
Litwini, Estończycy i Łotysze byli najbardziej gorliwymi pomocnikami
niemieckich oprawców. Dziwiło mnie, że ich zaproszono. (Wojciech Misiuk,
Zabrze)
Oto dokładny cytat z wystąpienia przewodniczącego komisji śledczej ds. PKN
Orlen z 8 marca: „obywatele powinni być równi na poziomie równości
obywatelskiej i dalej dziękuję biurowi legislacyjnemu”. Po wysłuchaniu tej i
innych wypowiedzi ja też już dziękuję posłowi Gruszce. (Szymon T., Warszawa)
Poseł Giertych w swoim wystąpieniu podczas obrad komisji ds. Orlenu przedstawił
program IV RP. Panie prezydencie, niech pan działa i przeciwstawi się zamachowi
prawicy przed wyborami. (Z.Z., Szczecin)
Szanowny panie Oleksy i szanowny panie Janik, pohamujcie swoje ambicje. To już
ostatni dzwonek, aby uratować jedność SLD. Jeżeli tego nie uczynicie, to jest
bardzo prawdopodobne, że zostaniecie sami, bez członków partii i bez
elektoratu. (Kazimierz Wojdacki, Warszawa)
Wyrażam poparcie dla ewentualnej wspólnej listy lewicy. Ażeby uniknąć sporów co
do kolejności, która partia na którym miejscu ma się znaleźć, proponuję
skorzystać z przepisów dotyczących ustalania list komitetów wyborczych.
Przeprowadzenie losowania byłoby uczciwe i racjonalne. (Helena Modziejko,
Prabuty)
Odnosząc się do wypowiedzi Krzysztofa Janika w „TRYBUNIE” zapewniam, że nie
obchodzą nas, członków SLD, „rozmaite interesy i możliwe scenariusze”, jakie
oni rozgrywają między sobą w kierownictwie. Natomiast jeśli chodzi o kłopoty
osobiste przewodniczącego Oleksego, który został wybrany w wyborach
demokratycznych, to przypominam panu Janikowi statut partii (art. 8 i 9). Nie
godzi się dla zaspokojenia własnej ambicji atakować razem z wrogami człowieka
niewinnego. (Jan Inglot, Głogów Małopolski)
Szykuje się wielka pompa z okazji 25-lecia powstania „Solidarności”. Na pewno w
tym czasie wymieniane będą zasługi „S”. Chcę tylko podrzucić działaczom, którzy
to organizują, parę punktów, które powinny się znaleźć jako ich zasługi: 3 mln
bezrobotnych, 60 proc. ludzi żyje w Polsce w biedzie, brak dostępu do lekarzy,
szpitali, brak pieniędzy na lekarstwa, złodziejstwo, korupcja, przekręty,
kolesiostwo, brak dostępu do nauki i myślę, że punktów, które wymieniłem,
byłoby więcej niż 21. W ten sposób „Solidarność” zrobiła z nas pośmiewisko
Europy. (Henryk Wojciechowski, Gorzów Wlkp.)
Kanclerz Niemiec oświadczył, że partnerstwo z Rosją to gwarancja bezpieczeństwa
energetycznego Niemiec. Innego zdania jest polskie prawicowe oszołomstwo, stąd
mamy biedne Niemcy i opływającą w dostatek Polskę. (F.S., Chełm) (DORO)




Temat: mity o metropolii
1. mit- to Torun chce byc metropolia i wciaga w to bydę, po
> potrzebuje jej potencjału.
> Mit najczęstszy i najbardziej kłamliwy. Bydgoszcz od zawsze cierpi
> na niespełnione ambicje i chore aspiracje i to ona aspiruje do
miana
> (zreszta tak juz sie nazwali i tak sie czują). Torun jest jej
> potrzebny, by spełnić kryterium 500 tys mieszkanców.

klamstwo nr 1:
nie tylko z toruniem bydgoszcz moze spelnic kryteria 500 tys
mieszkancow...

mit nr 2- byda nie potrzebuje Torunia i sama da sobie radę. Kolejną
> buńczuczna bzdura, bo o metropolu z Nakłem, Inem i innymi
satelitami
> nikt nie rozmawia. Metropol moga zrobić tylko z Torunirm z racji
> odległosci i wielkości.

klamstwo nr 2:
a dlaczego nie mozna z inowroclawiem? odleglosc chyba podobna...a co
do wielkosci to powiat bydgoski plus inowroclaw z nawiazka spelnia
kryterium 500 tysiecy...

Nie robi sie metrpolu z miejscowosciami,
> tylko w miastami- wtedy ma to sens.

pewnie dlatego sopot, mosina, swidnik, wieliczka nie beda czescia
metropolii...

mit nr 3- Torun chciałby metrpolu pod władzą marszałka. Bzdura
> opierająca sie na fakcie, że dzis marszałek jest "toruński" i to
ich
> boli. Nastepny może być bydgoski, ale o tym nikt juz nie mówi.

na razie kazdy marszalek byl torunski...a to mala roznica...

byda
> chciałaby władzy ze strony prezydenta bydy, czyli faktycznie
> chciałaby wcielić Torun na zasdzie dzielnicy, w której nie
bedziemy
> mieli NIC do powiedzenia. MArszałek może być toruński lub
bydgoski.
> Prezydent bydy nigdy nie bedzie toruński.

trudno sie dziwic bydgoszczy, ze jako glowne miasto tworzace
metropolie chce miec wplyw na rzady...torunski marszalek tego nie
gwarantuje co widac po jego dotychczasowych dzialaniach....

mit 4- byda moze wiecej stracić. Bzdura. byda siedzi w ciemnej... i
> zawistnie patrzy, jak Torun sobie dobrze radzi. To Torun moze po
> połaczniu stracic swój dynamiczny rozwój i rozdrobnic potencjał
> (czytaj potencjał może zostać wywieziony do bydy)

dobrze sobie radzi jak marszalek da kase na sale, na hale, zalatwi
kase na most...jakos torunskie wnioski szybko przepadaja w
warszawie...

mit 5- dwumiasto zachowa zasadę sprawiedliwosci- patrzac na
> zapalczywość sąsiadów w sutuacjach, w których mamy cokolwiek
dostać
> (vide ZLK), to chyba nikt przytomny w to nie uwierzy.

wiemy to dobrze po kreciej robocie torunia przy apelacji w
bydgoszczy, rownym podziale srodkow unijnych, rozbudowie ponad
potrzeby torunskiego szpitala dzieciecego i wstrzymywanie
bydgoskiego,lokowaniu csw itp....

Lata wspólnej koegzystencji pokazały jakie moga byc realia. To tak
> ku pamieci dla pasjonatów i zwolenników.

dokladnie tak...dlatego jestem przeciw metropolii z toruniem...




Temat: ŻYCZENIA DLA PANA PREZYDENTA
To tez warto przeczytac!

LUBELSKIE FORUM "GW" CYTUJE "TRYBUNE"

Rezygnując ze składania zeznań przed komisją ds. PKN Orlen prezydent
Kwaśniewski raz jeszcze udowodnił, że jest wybitnym politykiem. Kadencja
prezydenta dobiega końca, dlatego niektórzy prawicowi politycy robią wszystko,
by przedstawić go w najczarniejszych barwach. Ludzie ci są bezwzględni i nie
przebierają w środkach. (Andrzej Cebo, Warszawa)
Słusznie zrobił Aleksander Kwaśniewski odmawiając udziału w spektaklu, który
starannie przygotowywali prawicowi członkowie orlenowskiej komisji śledczej.
To, co ostatnio robią prawicowe oszołomy wobec prezydenta i jego żony, jest
obrzydliwe i haniebne. Brawo, panie prezydencie. Ma pan całkowitą rację, że nie
będzie się pan poniżał i prowadził dyskusji z „psycholami” siedzącymi po prawej
stronie komisji. Dziękuję prezydentowi za tę decyzję. Pan prezydent pokazał
komisji gest Kozakiewicza i słusznie. (Jerzy N., Warszawa, Ewa Bytner,
Inowrocław, Halina S., Łomża, C.N., woj. małopolskie, Krystyna Jankowska,
Warszawa)
Wybitny kreator polityki gospodarczej kraju, wicepremier Hausner odchodzi z
rządu. Jego największym osiągnięciem było wstrzymanie waloryzacji rent i
emerytur. Gdyby w rządzie pozostał, mógł wpaść na równie genialny pomysł. Teraz
swoje koncepcje będzie mógł wcielać w tworzonej przez siebie partii. (Ryszard
Nagórski, Warszawa)
W gąszczu komentarzy dotyczących decyzji prezydenta cztery są najbardziej
zabawne – Aumillera, że zaszkodził lewicy; Giertycha, że będzie ukarany
grzywną; Gruszki, że nie przysłał porządnego pisma i Macierewicza, że Giertych
nic nie obicywał Dochnalowi w zamian za zeznania. Polska ma już ksywkę
kapelandia, teraz zasłużyła na drugą cyrkolandia. (Kazimierz Piekut, Warszawa)
Tego, co dzieję się w SLD, nie można nijak nazwać. Tak trzymać, szanowni
koledzy Janik i Oleksy, a w przyszłym parlamencie wasze ławy będą puste.
(Wincenty Grabowski, Wrocław)
Nie dziwi mnie decyzcja Litwy i Estonii o nieuczestniczeniu w rocznicy
zwycięstwa nad faszyzmem w Moskiwe. Kto mieszkał na wschodzie, wie, że to
Litwini, Estończycy i Łotysze byli najbardziej gorliwymi pomocnikami
niemieckich oprawców. Dziwiło mnie, że ich zaproszono. (Wojciech Misiuk,
Zabrze)
Oto dokładny cytat z wystąpienia przewodniczącego komisji śledczej ds. PKN
Orlen z 8 marca: „obywatele powinni być równi na poziomie równości
obywatelskiej i dalej dziękuję biurowi legislacyjnemu”. Po wysłuchaniu tej i
innych wypowiedzi ja też już dziękuję posłowi Gruszce. (Szymon T., Warszawa)
Poseł Giertych w swoim wystąpieniu podczas obrad komisji ds. Orlenu przedstawił
program IV RP. Panie prezydencie, niech pan działa i przeciwstawi się zamachowi
prawicy przed wyborami. (Z.Z., Szczecin)
Szanowny panie Oleksy i szanowny panie Janik, pohamujcie swoje ambicje. To już
ostatni dzwonek, aby uratować jedność SLD. Jeżeli tego nie uczynicie, to jest
bardzo prawdopodobne, że zostaniecie sami, bez członków partii i bez
elektoratu. (Kazimierz Wojdacki, Warszawa)
Wyrażam poparcie dla ewentualnej wspólnej listy lewicy. Ażeby uniknąć sporów co
do kolejności, która partia na którym miejscu ma się znaleźć, proponuję
skorzystać z przepisów dotyczących ustalania list komitetów wyborczych.
Przeprowadzenie losowania byłoby uczciwe i racjonalne. (Helena Modziejko,
Prabuty)
Odnosząc się do wypowiedzi Krzysztofa Janika w „TRYBUNIE” zapewniam, że nie
obchodzą nas, członków SLD, „rozmaite interesy i możliwe scenariusze”, jakie
oni rozgrywają między sobą w kierownictwie. Natomiast jeśli chodzi o kłopoty
osobiste przewodniczącego Oleksego, który został wybrany w wyborach
demokratycznych, to przypominam panu Janikowi statut partii (art. 8 i 9). Nie
godzi się dla zaspokojenia własnej ambicji atakować razem z wrogami człowieka
niewinnego. (Jan Inglot, Głogów Małopolski)
Szykuje się wielka pompa z okazji 25-lecia powstania „Solidarności”. Na pewno w
tym czasie wymieniane będą zasługi „S”. Chcę tylko podrzucić działaczom, którzy
to organizują, parę punktów, które powinny się znaleźć jako ich zasługi: 3 mln
bezrobotnych, 60 proc. ludzi żyje w Polsce w biedzie, brak dostępu do lekarzy,
szpitali, brak pieniędzy na lekarstwa, złodziejstwo, korupcja, przekręty,
kolesiostwo, brak dostępu do nauki i myślę, że punktów, które wymieniłem,
byłoby więcej niż 21. W ten sposób „Solidarność” zrobiła z nas pośmiewisko
Europy. (Henryk Wojciechowski, Gorzów Wlkp.)
Kanclerz Niemiec oświadczył, że partnerstwo z Rosją to gwarancja bezpieczeństwa
energetycznego Niemiec. Innego zdania jest polskie prawicowe oszołomstwo, stąd
mamy biedne Niemcy i opływającą w dostatek Polskę. (F.S., Chełm) (DORO)




Temat: Idę o zakład że listy do Trybuny piszą forumow. GW
Idę o zakład że listy do Trybuny piszą forumow. GW
TWOJA TRYBUNA

Słuchałam dyskusji lekarzy o etyce. O czym oni mówią? Do godz. 15.00 doktor w
szpitalu nie wykona aborcji zgodnej z ustawą, bo mu sumienie nie pozwala.
Potem w gabinecie prywatnym zrobi wszystko, bo już nie ma sumienia, ale za to
ma pieniądze. Mówili też, że lekarze będą mogli być sponsorowani na zjazdach
przez firmy farmaceutyczne. Jakaż to etyka? Już teraz korzystają z tego
sponsoringu. Potem taki lekarz zapisuje mi dużo leku z tej firmy, choć jest
drogi, dla mnie nieodpowiedni, ma lepsze i tańsze zamienniki. Czy to jest
etyczne? Ale o tym oni nie dyskutowali. Może na zjeździe ktoś to poruszy?
(Katarzyna Zalewska, Warszawa)

Czegoś nie rozumiem. Rząd rozważa umorzenie 18 mld zł długu w górnictwie, a
nie stać go na umorzenie 7 mld zł (w tym tylko 4 mld zł długu tzw.
wymaganego) w służbie zdrowia? Czy teraz uzbrojeni lekarze i pielęgniarki
mają iść na Warszawę? A co ze środowiskami z dawnych PGR-ów? Czy tym ludziom
nic się nie należy, bo milcząco przyjmują swą biedę? (Jola Kozar, Bartoszyce)

Platforma Obywatelska ma podobno 21 proc. poparcia - tyle co SLD. Jest to
sygnał o naiwności ludzi, którzy znów wierzą w durne obietnice i nie widzą
zbliżającego się niebezpieczeństwa. Jeśli PO za dwa lata wygra wybory, to
grozi nam kolejne schładzanie gospodarki, wzrost bezrobocia. Jeśli do tego PO
obdarzy nas nowymi reformami, to ruinę gospodarczą mamy zapewnioną. Oby tylko
nie sprywatyzowali śmietników. (Kazimierz D., Ewa Kos, Warszawa)

Uważam za skandal, że człowiek skompromitowany jako polityk (UW) i wysoki
urzędnik państwowy będzie nas teraz reprezentować w Banku Europejskim. Leszek
Balcerowicz mianował swego kolegę Syryjczyka. Czy nikt tego nie może
skorygować? (Piotr Łuczyński, Poznań)

W procesie FOZZ cały czas wychodzą powiązania z nim braci Kaczyńskich,
bezprawne przyjmowanie pieniędzy przez ich ówczesną partię. Dlaczego nikt,
np. posłowie, nie żądają, aby Kaczyńscy na czas procesu zawiesili swą
działalność poselską i urzędniczą? Gdyby to dotyczyło kogoś z lewicy, to
Kaczyńscy stanęliby na głowie, by go ukarać przed wyrokiem. (Czesław Z.,
Krosno)

Erika Steinbach w ogóle nie rozumie, że przyczyną dolegliwości, które
spotkały Niemców jest wywołanie przez ten naród krwawej wojny. Nie powinniśmy
bawić się w uprzejmości wobec osób, które mówią tylko o skutkach, a nie o
przyczynach. To Niemcy zgotowali Niemcom ten los. (Stanisław Szymański,
Warszawa)

Wiwat posłowie LPR. Opuścili oni salę obrad Sejmu w czasie wizyty
przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Patricka Coksa. To słuszny wniosek,
bo wreszcie był spokój i obyło się bez oszołomskich wygłupów. Proponuję, by
już zawsze tak robili - z pożytkiem dla obrad Sejmu. (Andrzej Wójcik,
Inowrocław)

Gratuluję panu prokuratorowi Kapuście odwagi, stanowczości i determinacji w
działaniach. (K.J., woj. łódzkie)

Przy okazji próby obalenia marszałka Borowskiego podnoszono sprawę autorytetu
Sejmu w oczach społeczeństwa. A jakiż ma być, gdy zasiadają w nim przestępcy,
psychiczni, oszołomy, fanatycy, komedianci i inni nawiedzeni? Obywatele,
jeśli chcecie Sejmu z autorytetem, to wybierajcie do niego ludzi poważnych.
Bo inaczej to jest panopticum. (Janusz Dembiński, Warszawa)

Poziom naszej piłki nożnej zarówno w wykonaniu kadry narodowej, jak i tzw.
ekstraklasy jest żenująco niski. Dlatego decyzję jednej ze stacji
telewizyjnych z 2001 r. o znacznym zmniejszeniu wpłat na rzecz klubu za
transmisję meczu I ligi uważam za w pełni trafną i zasadną. Za swą tandetną
grę to piłkarze powinni płacić telewizjom swego rodzaju odszkodowania, bo
doprowadzają widzów do rozpaczy, rozstroju nerwowego, a nawet utraty zdrowia.
(Kazimierz Pieleszek, Warszawa)

Na końcu artykułu pt. "Uliczka w Dachau" ("T" nr 217) autorka napisała, że w
Olsztynie nie ma ulicy noszącej imię Ryszarda Knosały. Nieprawda. Taka ulica
była (od wielu, wielu lat), jest i będzie. Dziś też na niej byliśmy. (Irena i
Eugeniusz Lebiedzcy, Olsztyn)

Z przerażeniem przeczytałem, że wyłączono prąd w ośrodku dla bezdomnych w
Szczypiornie. Jak można tak karać nieszczęśliwych ludzi, wśród których są
także małe dzieci? Czy w kraju działającym w oparciu o wartości
chrześcijańskie mogą dziać się podobne rzeczy? Kto pomoże tym ciężko
doświadczonym ludziom? (Roman S., Warszawa)

Przy nielegalnym wprowadzeniu religii do szkół ustalono jednak, że jej lekcja
ma być jako pierwsza lub ostatnia. Od dawna nie jest to przestrzegane.
Religia (już dwie godziny) jest w środku zajęć i dzieci, które na nią nie
chodzą, muszą siedzieć na korytarzu. Kiedy to się zmieni? (Olga P., Warszawa)
(ECH)
- te wypowiedzi są łudząco podobne do wypowiedzi Iznoty33 Rodrdiga
Frankensteina samozwańczego LPRaka Krakena Dzidki i im podobnych...



Temat: Niemcy ofiarami wojny
rhemek napisał:

> Oczywiscie. Kobieta gwalcona na smierc przez rozjan byla katem. Dziecko
> mordowane bez pardonu tez.
> Dziwne tylko ze z opowiadan rodziny wiem, ze zolnierze wermachtu byli raczej
w
> czasie okupacji mili, natomiast rosjanie to byla dzicz ktora gwalcila i
> rabowala wszystko co mogla. Prawda nie jest tak czarnobiala jak sie by moglo
> wydawac..
> Rhemek
Tyle tylko, że ta kobieta prawdopodobnie gorliwie popierała Hitlera i patrzyła
z obojętnością albo nawet z adowoleniem kiedy mordowano jakichs tam żydów czy
polaczków. Co do Armii Czerwonej zgadzam sie masz rację. Zresztą nie twierdzę,
że wszyscy Niemcy indywidualnie byli winni. Byli jednak winni zbiorowo jako
naród a w czasie wojny trudno rozróżnić winnego od niwinego. Co do miłych
żołnierzy Wehrmachtu poczytaj sobie co na ten temat napisał germanofil
Jastrzębski:

II wojna światowa nie zaczęła się bitwą żołnierzy na Westerplatte, ale 20
minut wcześniej - masakrą cywilów w Wieluniu, niewielkim miasteczku na
północ od Częstochowy. Niemieckie bombowce zaatakowały tam m.in. szpital.
Samoloty kilkakrotnie wracały. 70 proc. zabudowań zostało zamienionych w
ruiny. Zginęło ok. 1200 osób. Te barbarzyńskie naloty nie miały żadnego
znaczenia militarnego. Hitlerowcom chodziło najprawdopodobniej o wywołanie
grozy. I tak się też stało: wieść o tragedii mieszkańców Wielunia rozniosła
się po całej Polsce. Podawano ją przez radio. Bomby spadły także na ludność
cywilną w miejscowości Działoszyn, na trasie głównego natarcia niemieckiego
w kierunku Łodzi. W walkach o most na Warcie zginął niemiecki gen. Dill i
oficerowie jego sztabu. Z zemsty najeźdźcy zrównali miasteczko z ziemią
ogniem artylerii. W gruzach legło, grzebiąc mieszkańców, 90 proc. domów.
Skuteczny opór stawiany przez żołnierzy Armii "Łódź" rozwścieczył
hitlerowców nie tylko w Działoszynie. 1 września w Wyszanowie koło
Wieruszowa rozstrzelali 26 osób, w tym 11 dzieci, z których najmłodsze miało
dwa lata. W samym Wieruszowie zabili 19 cywilów. W Zimnowodzie pow. Kłobuck -
41 osób. Spłonęło ponad sto zabudowań. Tylko 1 września Wehrmacht do-konał
15 egzekucji w woj. katowickim - zginęło przynajmniej 199 osób. Eskalacja
zbrodni nastąpiła 2 września. Do wielkiej egzekucji doszło we wsi
Parzymiechy, na zachód od Działoszyna. Niemieccy żołnierze najpierw
rozstrzelali na polu 27 kobiet i dzieci, wśród nich Antoninę Kęsik z
jednodniowym noworodkiem. Potem urządzili pacyfikację wsi. W sumie
zamordowali 80 mieszkańców. Doszczętnie spalili wieś Torzec w powiecie
kępińskim. Zamordowali tam ponad 30 osób. Drugi dzień trwał dramat w
Wieruszowie, gdzie zginęło 58 Polaków i Żydów. Do mordów na cywilach
dochodziło też w okolicach Bydgoszczy. 1 września w Wysokiej (pow. Wyrzysk)
zastrzeleni zostali naczelnik poczty Kazimierz Jagodziński i piekarz
Walerian Lewandowski. W Falmierowie zginął proboszcz Jan Mańkowski. W
podbydgoskim Świekatowie 3 września po niedzielnej mszy żołnierze zabili 26
kobiet i mężczyzn. Pod Serockiem strażnicy otworzyli ogień z karabinów
maszynowych do śpiących na ziemi jeńców polskich. Zamordowali 60 bezbronnych
ludzi. 2 września, podczas bombardowania bydgoskiego dworca, zginęło 25
cywilów. Droga z Bydgoszczy do Inowrocławia od pierwszych dni wojny usłana
była ciałami uchodźców mordowanych z niemieckich myśliwców. Tę listę mozna
by ciągnąć w nieskończoność.
Oczywiście na Ostfroncie zbrodnie Wehrmachtu były wielokrotnie większe.




Temat: Bydgoszcz a województwo kuj.-pom.
Bydgoszcz a województwo kuj.-pom.
Udostępniono projekt planu zagospodarowania przestrzennego województwa kuj.-
pom. do roku 2010 oraz prognozę oddziaływania na środowisko ww. projektu –
adres: www.kuj-pom.mw.gov.pl/um/departamenty/polityka/prognoza.html.
Znajdują się w nim projekty ok. 194 przedsięwzięć inwestycyjnych. Aby
zobaczyć co czeka nas w przyszłości skopiowałem przedsięwzięcia odnoszące
się do Bydgoszczy:

* Budowa drogi ekspresowej S-5
- przebudowa na odcinku Borówno- Bydgoszcz
- przebudowa w mieście Bydgoszczy istniejącej drogi krajowej nr 5 (pierwszy
etap)
- budowa obwodnicy miasta Bydgoszczy (północno-zachodnia – docelowo II etap)
- przebudowa na odcinku Bydgoszcz- Szubin

*Budowa drogi ekspresowej S-10
- budowa drugiej jezdni na odcinku Bydgoszcz -
Toruń

*Przebudowa drogi krajowej nr 80
- budowa trasy średnicowej w m. Bydgoszcz
- budowa drugiej jezdni na całej długości

*Przebudowa drogi krajowej nr 25
- budowa drugiej jezdni: Bydgoszcz – Inowrocław

*Rozbudowa pasażerskiego portu lotniczego w Bydgoszczy
- budowa terminala cargo
- budowa terminala pasażerskiego

*Budowa Centrów Diagnostycznych i Laboratoryjnych w Bydgoszczy

*Utworzenie Uniwersytetu w Bydgoszczy

*Budowa Centrum Kongresowo-Turystycznego w Bydgoszczy

*Powołanie regionalnego centrum wystawienniczo-targowo-kongresowego w
Bydgoszczy

*Budowa Opery „Nova” w Bydgoszczy

*Budowa drogi w klasie G we wschodniej części m. Bydgoszcz na kierunku
północ-południe

*Przebudowa drogi wodnej: Kanał Bydgoski - J. Gopło- rz. Warta

Dla porównania przedstawiam przedsięwzięcia odnoszące się do Torunia:

*Rewaloryzacja historycznego układu urbanistycznego zespołu staromiejskiego
Torunia, wpisanego na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO

*Budowa drogi ekspresowej S-10 - budowa południowej obwodnicy m. Toruń

*Budowa autostrady A-1

*Przebudowa drogi krajowej nr 1
-. wzmocnienie nawierzchni do 115 kN/oś na całej długości
-. budowa Trasy Nowomostowej w Toruniu z mostem przez rz. Wisłę (ul.
Grudziądzka – Łódzka) –
-. budowa odcinka: ul. Łódzka – południowa obwodnica miasta Torunia (droga S-
10)

*Przebudowa drogi krajowej nr 15
- budowa Trasy Staromostowej w Toruniu
- przebudowa ul. Olsztyńskiej w Toruniu
- budowa drugiej jezdni na całej długości

*Przebudowa drogi krajowej nr 80
- budowa trasy średnicowej w m. Toruniu
- przebudowa ul. Sz. Lubickiej z podłączeniem do węzła autostradowego „Lubicz”

*Utworzenie Salonu Innowacji i Postępu w Toruniu

*Utworzenie Centrów Transferu Technologii w Toruniu

*Utworzenie Centrum Obsługi Inwestora w Toruniu

*Budowa Centrów Diagnostycznych i Laboratoryjnych w Toruniu

*Utworzenie Regionalnego Centrum Edukacji Informatycznej w Toruniu

*Budowa Centrum Kongresowo-Turystycznego w Toruniu

*Powołanie regionalnego centrum wystawienniczo-targowo-kongresowego w Toruniu

*Powołanie Ośrodka Interaktywnej Edukacji „Miasto Nauki” w Toruniu

*Modernizacja i rozbudowa Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Toruniu

*Budowa drogi w klasie G w m. Toruń (ul Grudziądzka – węzeł Turzno)

Jak widać więcej przedsięwzięć projektuje się dla Torunia, który wyrasta na
stolicę regionu
o specjalizacji w zakresie transferu technologii, informatyzacji, biznesu,
nauki, edukacji, turystyki.
Wydaje się, że Bydgoszcz, jeśli sama nie wykuje sobie pozycji w regionie,
pozostanie w przyszłości w cieniu Torunia. Szykują się utrudnienia nawet w
sztandarowej bydgoskiej inwestycji: porcie lotniczym – są zastrzeżenia
odnośnie bliskiej odległości lotniska od osiedli mieszkaniowych. Jeszcze
kilka innych argumentów i gotowe będzie przeniesienie lotniska regionalnego
do Torunia. Byc moze sejmik temu tylko przyklaśnie. A co wy o myślicie o
powyższych przedsięwzięciach i przyszłości kuj.pom-u ?



Temat: Zbrodnie żolnierzy niemieckich:
psie.pole napisał:

> II wojna światowa nie zaczęła się bitwą żołnierzy na Westerplatte, ale 20
> minut wcześniej - masakrą cywilów w Wieluniu, niewielkim miasteczku na
> północ od Częstochowy. Niemieckie bombowce zaatakowały tam m.in. szpital.
> Samoloty kilkakrotnie wracały. 70 proc. zabudowań zostało zamienionych w
> ruiny. Zginęło ok. 1200 osób. Te barbarzyńskie naloty nie miały żadnego
> znaczenia militarnego. Hitlerowcom chodziło najprawdopodobniej o wywołanie
> grozy. I tak się też stało: wieść o tragedii mieszkańców Wielunia
> rozniosła
> się po całej Polsce. Podawano ją przez radio. Bomby spadły także na
> ludność
> cywilną w miejscowości Działoszyn, na trasie głównego natarcia
> niemieckiego
> w kierunku Łodzi. W walkach o most na Warcie zginął niemiecki gen. Dill i
> oficerowie jego sztabu. Z zemsty najeźdźcy zrównali miasteczko z ziemią
> ogniem artylerii. W gruzach legło, grzebiąc mieszkańców, 90 proc. domów.
> Skuteczny opór stawiany przez żołnierzy Armii "Łódź" rozwścieczył
> hitlerowców nie tylko w Działoszynie. 1 września w Wyszanowie koło
> Wieruszowa rozstrzelali 26 osób, w tym 11 dzieci, z których najmłodsze
> miało
> dwa lata. W samym Wieruszowie zabili 19 cywilów. W Zimnowodzie pow.
> Kłobuck -
> 41 osób. Spłonęło ponad sto zabudowań. Tylko 1 września Wehrmacht do-konał
> 15 egzekucji w woj. katowickim - zginęło przynajmniej 199 osób. Eskalacja
> zbrodni nastąpiła 2 września. Do wielkiej egzekucji doszło we wsi
> Parzymiechy, na zachód od Działoszyna. Niemieccy żołnierze najpierw
> rozstrzelali na polu 27 kobiet i dzieci, wśród nich Antoninę Kęsik z
> jednodniowym noworodkiem. Potem urządzili pacyfikację wsi. W sumie
> zamordowali 80 mieszkańców. Doszczętnie spalili wieś Torzec w powiecie
> kępińskim. Zamordowali tam ponad 30 osób. Drugi dzień trwał dramat w
> Wieruszowie, gdzie zginęło 58 Polaków i Żydów. Do mordów na cywilach
> dochodziło też w okolicach Bydgoszczy. 1 września w Wysokiej (pow.
> Wyrzysk)
> zastrzeleni zostali naczelnik poczty Kazimierz Jagodziński i piekarz
> Walerian Lewandowski. W Falmierowie zginął proboszcz Jan Mańkowski. W
> podbydgoskim Świekatowie 3 września po niedzielnej mszy żołnierze zabili
> 26
> kobiet i mężczyzn. Pod Serockiem strażnicy otworzyli ogień z karabinów
> maszynowych do śpiących na ziemi jeńców polskich. Zamordowali 60
> bezbronnych
> ludzi. 2 września, podczas bombardowania bydgoskiego dworca, zginęło 25
> cywilów. Droga z Bydgoszczy do Inowrocławia od pierwszych dni wojny usłana
> była ciałami uchodźców mordowanych z niemieckich myśliwców. Tę listę mozna
> by ciągnąć w nieskończoność.

pyrsk
silesius88



Temat: Czy chcemy dużej ogólonopolskiej aglomeracji?
"Własnie solec jest mniej atrakcyjny, bo wokol niego i na wschod -same lasy."
Bez włączenia Solca Kujawskiego całe to budowanie Dwujmiasta jest bardzo
utrudnione. Aby jakiś obszar był atrakcyjny musi spełniać kilka warunków w tym
jeden to dostęp do pracy. Sugerowanie iż mieszkańcy obu naszych miast
przeprowadzą się w okolice Złejwsi Wielkiej - Czarnowa i do pracy udawać się
będa do Bydgoszczy/Torunia to jakieś nieporozumienie. Oba miasta maja o wiele
atrakcyjniejsze tereny bliżej swych centrów i miejsc pracy.
Natomiast włączenie Solca Kujawskiego oraz terenów na wschód od Zachemu (w tym
przyszłosciowego terenu rzecznego portu kontenerowego) tworzy duży obszar nie
tylko do mieszkania a przedewszystkim do inwestowania przemysłowo-handlowego.
Również sam Solec Kujawski mógłby w krótkiej perspektywie zapewnić
najpilniejsze potrzeby mieszkanców regionu na płn od Wisły, czyli: Szpital,
Szkoły średnie, sklepy, hala sportowa, basen itp. Nie należy mylić odległości
Złej Wsi Wielkiej od Bydgoszczy czy Torunia z odległością do Solca Kujawskiego.
O ile ze Złej Wsi Wielkiej w 12-15 minut mozna dojechac do mostu na Fordonie o
tyle do Centrum bydgoszczy taka podróz trwać będzie 35-40 minut. W druga strone
jest bliżej ale przez swój mniejszy potencjał Toruń ma mnjeszy zasięg
oddziaływania.
Bez postawienia tezy: Teren Gminy Zła Wieś Wielka/Dąbrowa Chełmińska atrakcyjny
dla mieszkańców obu miast nie zbudujemy aglomeracji. Przypominam, że
bydgoszczanie mają bardzo atrakcyjne tereny w Gminie Nowa Wieś Wielka,
Ośielsko, Białe Błota (w tej gminie w Murowańcu od lat są przygotowane i
uzbrojone tereny).
Kierunek wschodni musi przebić się w tej konkurencji (a konkurencja nie spi).
Nalezy zwrócic również uwagę iż generalnie kierunki wschodnie przy miastach są
mniej atrakcyjne (przewarzające w Polsce wiatry od zachodu spychaja "smrody"
miejskie włsnie na wschodnie dzielnice).

"...Teren zalewowe sa tylko przy wisle, juz Czanowo, Ostromecko, Zławies,
Czarne
Błota, Rozgarty - sa znacznie wyzej i tu nigdy nie zalewa...."
Terenem zalewowym jest Czarnowo oraz część południowa Zlej Wśi i tylko wały
zapobiegają takiej katastrofie. (warto przejechac się rowerem- ładna okolica).
natomiast Ostromecko to już wysoczyzna, co do Rozgarty to nie wiem.

"...Drugi most? OK, ale raczej łaczący Wielką Nieszawkę z Czarnymi Błtami
zamykający od zachodu południowa obwodnice Torunia..."
O ile Toruń potrzebuje drugiego mostu na terenie miasta o tyle jakikolwiek
pierwszy most przez Wisłę pomiędzy naszymi miastami powienien powstać właśnie w
okolicy Solca (za wschód). Zresztą most w Fordonie różnież powinien doczekać
się równoległego idącego w kierunku na magazyny zbożowe - ale to tez dałby w
drugiej kolejności (chyba że jakieś duze pieniądze UE na "łączenie naszych
miast drogą ekspresową" by się "znalazły".
Nie znam potrzby Torunia co do obwodnicy zachodniej ale wydaje mi się że most w
centrum (okolice mostu pkp) powinien byc prędzej wybudowany. To rozwiązanie
pozowliło by na przejęcie całego ruchu zachodnich dzielnic podgórza oraz
Inowrocławia przez stary most natomiast wyjazd z Torunia na autostradę-Łódź
zapewniałby nowy most.




Temat: Czy chcemy dużej ogólonopolskiej aglomeracji?
Gość portalu: Jaca napisał(a):

> "Własnie solec jest mniej atrakcyjny, bo wokol niego i na wschod -same lasy."
> Bez włączenia Solca Kujawskiego całe to budowanie Dwujmiasta jest bardzo
> utrudnione. Aby jakiś obszar był atrakcyjny musi spełniać kilka warunków w
tym
> jeden to dostęp do pracy. Sugerowanie iż mieszkańcy obu naszych miast
> przeprowadzą się w okolice Złejwsi Wielkiej - Czarnowa i do pracy udawać się
> będa do Bydgoszczy/Torunia to jakieś nieporozumienie. Oba miasta maja o wiele
> atrakcyjniejsze tereny bliżej swych centrów i miejsc pracy.
> Natomiast włączenie Solca Kujawskiego oraz terenów na wschód od Zachemu (w
tym
> przyszłosciowego terenu rzecznego portu kontenerowego) tworzy duży obszar nie
> tylko do mieszkania a przedewszystkim do inwestowania przemysłowo-handlowego.
> Również sam Solec Kujawski mógłby w krótkiej perspektywie zapewnić
> najpilniejsze potrzeby mieszkanców regionu na płn od Wisły, czyli: Szpital,
> Szkoły średnie, sklepy, hala sportowa, basen itp. Nie należy mylić odległości
> Złej Wsi Wielkiej od Bydgoszczy czy Torunia z odległością do Solca
Kujawskiego.
>
> O ile ze Złej Wsi Wielkiej w 12-15 minut mozna dojechac do mostu na Fordonie
o
> tyle do Centrum bydgoszczy taka podróz trwać będzie 35-40 minut. W druga
strone
>
> jest bliżej ale przez swój mniejszy potencjał Toruń ma mnjeszy zasięg
> oddziaływania.
> Bez postawienia tezy: Teren Gminy Zła Wieś Wielka/Dąbrowa Chełmińska
atrakcyjny
>
> dla mieszkańców obu miast nie zbudujemy aglomeracji. Przypominam, że
> bydgoszczanie mają bardzo atrakcyjne tereny w Gminie Nowa Wieś Wielka,
> Ośielsko, Białe Błota (w tej gminie w Murowańcu od lat są przygotowane i
> uzbrojone tereny).
> Kierunek wschodni musi przebić się w tej konkurencji (a konkurencja nie spi).
> Nalezy zwrócic również uwagę iż generalnie kierunki wschodnie przy miastach

> mniej atrakcyjne (przewarzające w Polsce wiatry od zachodu spychaja "smrody"
> miejskie włsnie na wschodnie dzielnice).
>
>
> "...Teren zalewowe sa tylko przy wisle, juz Czanowo, Ostromecko, Zławies,
> Czarne
> Błota, Rozgarty - sa znacznie wyzej i tu nigdy nie zalewa...."
> Terenem zalewowym jest Czarnowo oraz część południowa Zlej Wśi i tylko wały
> zapobiegają takiej katastrofie. (warto przejechac się rowerem- ładna
okolica).
> natomiast Ostromecko to już wysoczyzna, co do Rozgarty to nie wiem.
>
>
> "...Drugi most? OK, ale raczej łaczący Wielką Nieszawkę z Czarnymi Błtami
> zamykający od zachodu południowa obwodnice Torunia..."
> O ile Toruń potrzebuje drugiego mostu na terenie miasta o tyle jakikolwiek
> pierwszy most przez Wisłę pomiędzy naszymi miastami powienien powstać właśnie
w
>
> okolicy Solca (za wschód). Zresztą most w Fordonie różnież powinien doczekać
> się równoległego idącego w kierunku na magazyny zbożowe - ale to tez dałby w
> drugiej kolejności (chyba że jakieś duze pieniądze UE na "łączenie naszych
> miast drogą ekspresową" by się "znalazły".
> Nie znam potrzby Torunia co do obwodnicy zachodniej ale wydaje mi się że most
w
>
> centrum (okolice mostu pkp) powinien byc prędzej wybudowany. To rozwiązanie
> pozowliło by na przejęcie całego ruchu zachodnich dzielnic podgórza oraz
> Inowrocławia przez stary most natomiast wyjazd z Torunia na autostradę-Łódź
> zapewniałby nowy most.

bardzo dziękuję za trud jaki sobie zadałeś wypowiadając się merytorycznie i
obiektywnie na temat.dobrze wiedzieć.




Strona 3 z 4 • Znaleźliśmy 165 wyników • 1, 2, 3, 4