Patrzysz na posty wyszukane dla frazy: Informacja PKP Poznań Konin





Temat: Chaos informacyjny na PKP w Poznaniu
Pewnego grudniowego dnia z megafonu na stacji Poznań Wschód usłyszałem zapowiedź: "Pociąg osobowy z Poznania Głównego do Konina jest opóźniony... nie wiem ile minut" - twierdzi Tomasz Kasprzak.

Zdaniem czytelnika w ostatnim czasie trudno mówić o jakimkolwiek standardzie obsługi pasażerów PKP na stacji Poznań Wschód. Główne zarzuty T. Kasprzaka i innych podróżnych to brak informacji o opóźnieniach oraz zapowiedzi pociągów.

Pracownikom stacji zdarza się też podawać numer peronu w ostatnim momencie, co zmusza pasażerów do wyścigu z czasem. - Od półtora roku dojeżdżam do Poznania do pracy. Już dwa tygodnie przed świętami pociągi spóźniały się nawet ponad godzinę. Rozumiem, że trwa remont i mogą być opóźnienia, dlaczego jednak nie ma o nich informacji? Według naszego czytelnika na stacji jest też problem z megafonami umieszczonymi na zewnątrz. Osoby stojące w środkowej części peronu prawie nie słyszą zapowiedzi.

To nie jedyne zarzuty. 3 stycznia czytelnik czekał na pociąg osobowy relacji Poznań Gł. - Konin, który ze stacji Poznań Wschód miał odjechać o godzinie 16.10. Było zimno, podróżni więc schowali się w poczekalni. Około 16.13 jeden z nich wyszedł na zewnątrz i zaczął biec krzycząc: "Jest pociąg". Przez megafony nie było jednak żadnej zapowiedzi. - Jestem w średnim wieku i nie miałem problemu ze sprintem. Ale na pociąg biegła też starsza pani, która musiała czuć się okropnie - opowiada T. Kasprzak. - Na szczęście maszynista dostrzegł biegnących ludzi i zatrzymał pociąg.

Źródło: Głos Wielkopolski





Temat: Paraliż na poznańskim dworcu PKP
Paraliż na poznańskim dworcu PKP

Sześć pociągów się spóźniło, dwa nie wyjechały wczoraj z dworca głównego. Dlaczego? Bo zabrakło lokomotyw.

"Zielona Góra: spóźnienie - 180 minut, Ostrów Wielkopolski: - 180 minut, Kutno - 180 minut" .... Tak w czwartek, za pięć dwudziesta, wyglądała lista pociągów na tablicy odjazdów dworca głównego w Poznaniu. Na peronach stały tłumy zdezorientowanych pasażerów, a obok nich - równie zaskoczeni konduktorzy. Obsługa dworca przez megafon podawała jedynie zdawkowe informacje: "Uwaga, pociąg do Konina opóźniony o 70 minut ".

Ludzie okupowali informacje i budki dyżurnych ruchu. - Psia krew! Miałem wyjechać do Konina dwie godziny temu - wymachiwał pomiętym biletem zdenerwowany mężczyzna. - Jak mam puścić skład, skoro nie ma w Poznaniu wolnych lokomotyw? - odpowiadała mu dyżurna ruchu.

Strajk? Nie, bałagan. Do 1 października wszystkie lokomotywy należały do jednej spółki: PKP Cargo i to ona zarządzała ich obiegiem. Od tego miesiąca część lokomotyw i składu przejęły Przewozy Regionalne, a część Intercity.

Ale to nie Intercity miało w czwartek problem. Paweł Ney, rzecznik prasowy spółki PKP Przewozy Regionalne: - Sześć pociągów się spóźniło, dwa nie wyjechały, bo PKP Cargo od którego wypożyczamy odpłatnie na mocy porozumienia lokomotywy, nie dostarczyło nam ich na czas. Ponoć mili jakieś problemy techniczne.

Pociągi zaczęły jeździć przed 21.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań





Temat: A może by tak... Ex=>P
Witam


| Naprawde w tej sparwie do powiedzenia
| mialy osoby kompetentne. (odrazu zaznaczam, ze ja nie mialem i nie ma wplywu na rozklad,
| sklady czy cokolwiek w PKP-IC).

Ciekwe czy oprocz dosyc oczywistego stwierdzenia, ze ludzie wola jechac bez
postojow niz z nimi sprawdzona takze:
a) ile osob dotad nie jezdzacych IC Wa-wa-Poznan mozna do tego zachecic
poprzez likwidacje postoju w Kutnie;
b) ile osob z Lodzi mozna zachecic do korzystania z IC wsiadajac do
niego w Kutnie stosujac odpowiednia reklame i skomunikowanie
pociagow?


Az takich informacji to ja nie mam.


| W Warszawie rozdawane sa ulotki do biletow reklamujace uslugi PKP-IC, jednak da sie.

A w Lodzi nie. Widac PKP-IC Lodz nie interesuje.


Najwieksze potoki podroznych w Polsce sa w relacjach duze miasto - Warszawa i nie mam na mysli
pojedynczych pociagow, tylko wszystkich w dobie na jednej linii. Rowniez w przypadku Lodzi
najwiejksze potoki sa w kierunku Warszawy, a ta trasa jest za krtoka dla IC.


A czy EC Wa-wa-Berlin tez nie beda stwac w Kutnie? Bo jesli tak to
czuje, ze bedzie duza rozroba na szczeblu ponadwojewodzkim.


Juz pisalem. BWE (czyli Berlin-Warszawa-Express) beda sie zatrzymywac zarowno w Kutnie jak i w
Koninie.

Pozdrowienia
Grzesiek





Temat: Pomozcie! Zostawilem ksiazke w PKP
Proszę pomóżcie mi odnaleźć książkę, którą zostawiłem w
pociągu relacji POZNAŃ-ZAKOPANE, wyjazd piatek 28.07., godz. 19:56 w
Poznaniu, przyjazd rano w sobotę (29.07).

Tytuł:

Schneeweiss und Russenrot
Autor: Dorota Masłowska

W ksiazce sa liczne notatki sporządzone ołówkiem.

Wysiadalem w Koninie, potem juz nie wiem, co sie z nia stalo.
Siedzialem w ostatnim wagonie (2 klasa), w 3 przedziale od konca.

Wszelkie informacje prosze na

508285686
lub

Uhonoruje znalazce.

Wojtek





Temat: Otwarcie toru nr 1 Swarzędz - P. Antoninek



podobno spowodowany problemami z załączeniem napięcia w sieci trakcyjnej.
Jakie to probelmy ?

Jeszcze o godzinie 6:00 w Antoninku na torze uwijały się 2 pociągi


sieciowe.

Tym razem zamotały się PKRE/Energetyka
Pierwszy nie zdążył się wyrobić z nocną robotą ( na odc. P.Wschód - P.
Antoninek ) a drugi PKP Energetyka "zaginął" gdzieś w akcji.
Przez to osobowy ( 17133 dostał dość w rurę - chyba z 40 minut pod wjazdem
do Sw )
Jakiś idiota wymyślił o tej godzinie przełączanie. Takie rzeczy robi sie w
nocy przy minimalnym lub 0 ruchu.


Ciągle niezbyt wyszykowany ten peron...


Byś widział Michał te wykopy pod słupy oświetleniowe i kable dzisiaj rano.
Zwały ziemi koparka na peronie , głębowisko kabli , rur . Może coś będzie na
WTK.
Numer wywinęli z  osobowym 124 do Konina , który miał jechać po torze 1 ,
pojechał po 2 , zatrzymał się na przeciwko nowego peronu w Antoninku ( bo
podróżni już tam stali ) , jakoś przy pomocy drużyny udało im sie dostać do
poc. ( z poziomu terenu ) i pojechał dalej.
W najbliższych dniach największe komplikacje będą właśnie z podróżnymi. Na
osobowy o 13 do Poznania przy budynku w Antoninku stało z 5 osób.Zero
informacji w prasie , radiu czy telewizji. Mała kartka w Antoninku , że
peron przeniesiony. Ogólnie niedorzecznik Zbychu dał d.





Temat: EN Jan Kiepura

Warszawa Wschodnia - 19:38
Warszawa Centralna - 19:45/ 19:56
Kutno - 21:11/21:12
Konin - 21:58/21:59
Poznań Gł. - 22:55/23:00
Rzepin - 0:40/0:50
Magdeburg Hbf - 4:17
Braunschweig Hbf - 5:05
Hannover Hbf - 5:45
Bielefeld Hbf - 6:51
Hamm(Westf) - 7:27
Dortmund Hbf - 7:50
Bochum Hbf - 8:04
Essen Hbf - 8:23
Duisburg Hbf - 8:37
DĂźsseldorf Hbf - 8:53
KĂśln Hbf - 9:31


I to właśnie była by idealna trasa dla tego Kiepury, z obecną końcówką w Amsterdamie. A dlaczego przestał jeździć przez Magdeburg oraz Braunschweig? Dodatkowo należało by, aby stawał we Frankfurcie Oder oraz w Berlinie Ostbf lub Hbf.
Dlaczego nie można powrócić do takiej trasy? No taki pech, że tak zniszczyli.
Ponadto ten ówczesny Kiepura (nie wiem, czy wtedy się tak nazywał? Mam numer pociągu: D-Zug 241 - miejscówka z 14.08.1995r.) posiadał w składzie normalne wagony przedziałowe 2-giej klasy. I tak było do końca lat 90-tych. Potem, przez pewien okres, zlikwidowali wagony z miejscami siedzącymi! A jak weszło PKP Intercity, to wstawili chyba ten jeden wagon 2 kl. sleeperette - bezprzedziałowy (z miejscami siedzącymi). Posiadacie może jakieś szersze informacje nt. genezy Kiepury?



Temat: Tanio do/z Niemiec
Witam!


1. Ta podróż kombinowana z Berlina do Poznania to w sumie 3 pociągami, tak ?


W sumie 2 pociagi: RE z Berlina (Wannsee lub Zoo lub FriedrichstraĂźe lub
Alexanderplatz lub Ostbahnhof) do Frankfurta oraz BWE z Frankfurta do dowolnej
stacji w Polsce, gdzie BWE zatrzymuje sie (Rzepin, Swiebodzin, Zbaszynek,
Poznan, Konin, Kutno, Wa-wa Zach, Wa-wa Centr., Wa-wa Wsch.). Dojazd do stacji
w Berlinie z dowolnej przystanku w terenie strefy A lub B lub C z wszystkimi
srodkami transportu zbiorowego (oprócz Taxi, moze autobusów posp., HVG) w ciagu
2 godz. przed czasem odj./przelotu ze/przez stacji Fangschleuse tego RE.


2. Bilet Frankfurt-Poznan kosztuje 15,8 euro (normalny), 11,9 euro to dla
młodzieży do 26 lat lub z Railplus !


Tak, dot. bilety "BWE" wlacznie z mejscówka. Do Kutna 17 EUR (norm.), 14 EUR
(ulg.) - z centami - Bilety takie sa da nabycia w ramie wolnych mejsc i do 30
minut odjazdu podanego poc. od podanego st.


3.odnośnie "Bord Pass" na stronie wasteels.com.pl piszą:
"Możliwe jest również korzystanie z innych ofert np.: InterRail, Sparpreis
Polen./Niemcy Specjal., itp. pod warunkiem uiszczenia dopłaty do pociągu
EC/IC lub tylko opłaty za rezerwację miejsca - równowartości 3 EURO
zwanej "Bord Pass"."


No wlasnie "tak zwanej". To tylko nazwa marketingowa zamiast "doplata".


Czyli np. jak masz InterRail obejmujący Niemcy i Polskę to dopłacasz tylko 3
euro za "Bord Pass", a jeżeli np. Sparpreis Polen do dopłata 3 euro+3,6 euro
dopłata do EC za DB


Mysle, ze tak. Ale z takimi ofertami jeszcze nie skorzystalem.


4. Informacja ze strony PKP dotyczy np. takiej sytuacji: masz bilet w taryfie
TCV - Hamburg-Białystok, a na odcinku Berlin-W-wa jedziesz BWE to musisz za
to zrobić takie dopłaty do BWE jak podają na stronie PKP


Wtedy warto zów skalkulowac. Ale proponuje RE Hamburg - Hagenow Land, RB do
Ludwigslustu, RE do Berlina, RE do Franfurtu, dopiero potem BWE. Bilet HH -
Brieselang norm./BC, ABC za 2,40 EUR, Fangschleuse - Frankfurt norm./BC, potem
BWE+norm Wa-wa - B-tok lub CIV z Bordpassem.

Serdecznie pozdrawiam, MICHAEL KREMMER





Temat: [31/01.12.2008] Czy masz plany na sylwestra 2007 ?
Znudziło Cię coroczne „umca umca” przy średniej klasy wodzireju za mikrofonem w jakimś podrzędnym lokalu (bo tam taniej)?... nie masz ochoty po raz kolejny wznosić toastów z towarzystwem, które tak do końca „nie nadaje na tych samych falach” co Ty? Znudziły Ci się pompowane baloniki i serpentyny co chwile fruwające nad Twoja głową? Jeśli tak to co powiesz na przeznaczenie podobnej kwoty na Bal Sylwestrowy dla około 50.000 gości w niesamowitym miejscu?
    lWitałeś/aś kiedyś Nowy Rok na jednym z najnowocześniejszych stadionów Europy? llCzy kiedykolwiek Twoje oczy cieszyły się widokiem gigantycznej, niesamowitej scenografii i specjalnie przygotowanego Sylwestrowego SHOW w rytmach Twojej ulubionej muzyki? llCzy próbowałeś/aś sobie choć przez chwile wyobrazić niepowtarzalny klimat Sylwestra w morzu bieli?l


Nie? ... w takim razie zapraszamy do krainy Sensation!



Przy porozumieniu z agencją ID&T Electrownia.pl postanowiła spełnić marzenie zapewne niejednego klubowicza w naszym kraju. Specjalnie z okazji niemieckiej edycji Sensation White, która odbędzie się 31 grudnia na LTU ARENA w Dusseldorfie chcemy Wam zaproponować dość niecodzienny sposób na powitanie Nowego Roku. Niestety ilość miejsc jest ograniczona i umożliwi ona wyjazd tylko 50 osobom.

Całkowity koszt wyjazdu to 485 PLN / os. Cena zawiera:
    lbilet wejściowy na imprezę llprzejazd w obie strony llubezpieczenie w kraju i za granicą llopiekun lldodatkowe opłaty zwiazane z wyżywieniem i noclegiem kierowcówl


Oto plan wyjazdu:
    lStart: 30.12.2007 (niedziela) godz. 14.00 Warszawa ul. Emilii Plater (pod Salą Kongresową) llTrasa: Warszawa - Sochaczew - Konin - Poznań - Świecko - Berlin - Dusseldorf llPrzystanki, na których można się dosiadać:l

- Sochaczew (Pl. Kościuszki) około 15.00
- Kutno (restauracja Mc Donalds przy trasie) około 16.15
- Konin (stacja benzynowa ul.Europejska - przy wyjeździe w kierunku autostrady A2) około 17.45
- Poznań (Dworzec Główny PKP) około 19.30
- Świebodzin (stacja benzynowa ul. Wojska Polskiego) około 21.30
- W miejscowości Torzym godzinny postój na gorący posiłek.
- Świecko (przejście graniczne) około 24.00

Wszystkie dodatkowe informacje oraz rezerwacja miejsc znajduje sie na stronie organizatora, tj. www.electrownia.pl

Źródło: www.topdj.pl



Temat: [pr] Dlaczego w pociągach jest tłok?
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2483616.html

Dlaczego w pociągach jest tłok?

Ewa Nowaczyk 07-01-2005 , ostatnia aktualizacja 07-01-2005 20:42

Pociągi pękają w szwach, ludzie tłoczą się jak śledzie. - To przez Urząd
Marszałkowski, bo kazał skrócić składy - mówią kolejarze. - Nieprawda, PKP
daje nam nieprawdziwe dane o liczbie pasażerów - przekonują urzędnicy

Kłopoty z przepełnionymi pociągami zaczęły się 12 grudnia, gdy w życie
wszedł nowy rozkład jazdy PKP. Zdaniem kolejarzy odpowiedzialność za tłok
ponosi Wielkopolski Urząd Marszałkowski. - To on kazał nam skrócić składy.
By oszczędzić, pociągi mają mniej wagonów i dlatego są przepełnione -
przekonuje Kazimierz Budynkiewicz, zastępca dyrektora ds. handlowych w
Wielkopolskim Zakładzie Przewozów Pasażerskich.

Takie stawianie sprawy przez PKP oburza Stanisława Taciaka, kierownika
oddziału transportu w Departamencie Infrastruktury i Mienia Urzędu
Marszałkowskiego. - To nieprawda. Długość pociągów dostosowaliśmy do danych
o liczbie podróżnych, które otrzymaliśmy od PKP - informuje Taciak. - Jeśli
teraz pociągi są przepełnione, oznacza to, że zaniżano liczbę podróżnych,
którzy nimi jeżdżą - tłumaczy. Po co? - Żeby dostać większe dofinansowanie,
bo im mniej pasażerów jeździ pociągiem, tym więcej pieniędzy urząd do niego
dopłaca - wyjaśnia Taciak.

Z danych, które urzędnicy otrzymali od kolejarzy, wynika przykładowo, że
zatłoczonym pociągiem do Kalisza (odjazd z Poznania o godz. 17.32) jeździ
maksymalnie 300 osób. - Nam wyszło, że pociągiem jeździ średnio 500 osób -
twierdzi Taciak. - Podaliśmy urzędowi średnią liczbę pasażerów w oparciu o
badania, które prowadziliśmy w 2004 r., ale życie się zmienia i nie sposób
przewidzieć, ile dokładnie osób pojedzie danym pociągiem rok później - mówi
Budynkiewicz.

Jak śledzie podróżują też Wielkopolanie, którzy jadą m.in. w niedzielę po
południu pociągiem z Frankfurtu do Poznania, rano w dni powszednie z Piły i
Konina oraz po południu do Kalisza i Inowrocławia.

PKP do dziś nie przeprowadziły badań frekwencji w wielkopolskich
pociągach. - Pasażerów wyrywkowo liczą konduktorzy i kierownicy pociągów. Na
tej podstawie układamy rozkład - mówi Budynkiewicz. Badań nie zlecił też
Urząd Marszałkowski. - Nie mamy wyjścia, musimy korzystać z kolejowych
informacji, bo nie mamy własnych - mówi Taciak. - To się jednak wkrótce
zmieni, bo zostaną przeprowadzone badania frekwencji we wszystkich pociągach
na terenie województwa. Na tej podstawie przygotujemy rozkład jazdy na 2006
r. - zapewnia.





Temat: Ceska Trebova + visa?

A jest moze taka tabelka dla PKP? Wiem, pewnie niedasie. Ale moze sami
zrobmy - gdzie sa kasy przyjmujace karty?


Da się. Nie musimy robić.
http://www.pr.pkp.pl/start1.php?dzial=informacja.html
lista kas PKP PR wyposażonych w terminale

  Białystok kasa nr 3 i 6
  Gdańsk Główny kasa nr 7
  Katowice kasa nr 2 i 6
  Rybnik kasa nr 3
  Bielsko-Biała, kasa nr 1
  Kielce
  Kraków kasa nr 1, 2, 4, 17, 18 i 19
  Lublin kasa nr 2
  Łódź Fabryczna kasa nr 4
  Łódź Kaliska kasa nr 8
  Kutno kasa nr 4
  Skierniewice kasa nr 5
  Olsztyn Gł. kasa nr 3 i 7
  Olsztyn Zach. kasa nr 1
  Iława Gł. kasa nr 1
  Działdowo kasa nr 2
  Elbląg kasa nr 5
  Ełk kasa nr 1
  Giżycko kasa nr 2
  Kętrzyn kasa nr 1
  Nidzica kasa nr 1
  Ostróda kasa nr 1
  Poznań Gł. kasa nr 6, 7, 9 i 10
  Konin kasa nr 5
  Gniezno kasa nr 3
  Leszno kasa nr 4
  Rzeszów kasa nr 2 i 5
  Przemyśl kasa nr 2
  Szczecin Gł. kasa nr 16
  Biuro UNITY LINE /centrum Szczecina/
  Świnoujście, kasa w Bazie Promów Morskich
  Warszawa Wschodnia kasa nr 3 i 8
  Radom kasa nr 1
  Wrocław Gł. kasa nr 8
  Gorzów Wlkp. kasa nr 3
  Kostrzyn kasa nr 2
  Rzepin kasa nr 2
  Zielona Góra kasa nr 2

Do tego należy dodać kilka kas PKP IC na dworcu Warszawa Centr, chociaż na
stronie PKP IC nie znalazłem żadnej listy. Pojawiła się za to sonda:
 "Gdyby konduktorzy PKP Intercity honorowali karty płatnicze...
 ...i tak kupowałbym bilety w kasie.               (17%)
 ...zacząłbym kupować bilety właśnie u nich.       (27%)
 ...i tak płaciłbym u nich gotówką.                ( 4%)
 ...zamiast gotówką, płaciłbym u konduktora kartą. (51%)
W nawiasie przy opcjach wyniki głosowania (oddano prawie 1200 głosów). Nawiasem
mówiąc opcje są źle sformułowane, gdyż zachodzą na siebie (za kupnem biletów w
pociągu opowiedziało się w rzeczywistości aż 83% głosujących - ci:
- którzy chcieliby kupowac bilety w pociągu,
- w pociągu płacić gotówką,
- w pociągu płacić kartą.

Piotrek





Temat: [Ld] Łódź ma kilkanaście pociągów do Poznania...
Nie wiedzieliście? Takie informacje wypłynęły od niezastapionego p.
Kurpiewskiego by pojawić się w "Expresie Ilustrowanym".
W ten sposób ten, za przeproszeniem, "rzecznik" uzasadnia
przeniesienie "Włókniarza" na Ostrów co wydłuży czas jazdy do Poznania o
godzinkę (bagatela).
Żeby było śmieszniej nawet jeśli policzymy pociągi osobowe, to mamy raptem 6
połązeń, z czego cztery jadą przez Ostrów. Tak więc albo policzyli z
towarowymi, albo chodzi o kilkanaście pociągów... tygodniowo.
Tak czy inaczej bezczelność i chamstwo PKP sięga zenitu, zwłaszcza wobec
rozkładu (bynajmniej ne rozkładu jazdy...), jaki fundują Łodzianom.
Artykuł poniżej:

Nowy rozkład jazdy PKP - wolniej albo wcale
dziś
 Łódź straci jeden z dwóch pociągów do Zakopanego. O godzinę i 10 minut
wydłuży się podróż "Włókniarzem" do Poznania. Ze względu na fatalny stan
torowiska najprawdopodobniej nie będzie połączeń z Łodzi do Łowicza, a do
Kutna składy będą jechać z prędkością 20 - 30 km na godzinę.

 Takie m.in. zmiany zostaną wprowadzone do rozkładu jazdy pociągów, który
wejdzie w życie 10 grudnia.

"Włókniarz" pojedzie inną trasą - przez Zduńską Wolę, Sieradz, Kalisz i
Ostrów Wielkopolski, a nie jak do tej pory przez Kutno i Konin.

- O zmianę trasy postulowali mieszkańcy tych miejscowości. Musimy myśleć o
wszystkich pasażerach. Łodzianie nie stracą, bo mają kilkanaście pociągów do

Przewozy Regionalne w Warszawie.

Z rozkładu zniknie sześć składów kursujących na trasie Łódź - Łowicz. Trzeba
tu wprowadzić ograniczenia prędkości do 20 - 30 km/h. 68 kilometrów pociąg
będzie pokonywał w ciągu dwóch i pół godziny!

Również między Łodzią a Kutnem zostanie ograniczona prędkość do 20 - 30
km/h. Z tego powodu o pół godziny wydłuży się jazda m.in. do Kutna i do
Gdyni.

* * * * *

Nie skończy się udręka pasażerów dojeżdżających do Warszawy. Ze względu na
trwający remont szlaku kolejowego, podróż nadal będzie trwała od 2,5 do 3
godzin.

- Tych utrudnień nie da się uniknąć, to ogromna inwestycja, a terminy gonią.
Nawet zimą będą prowadzone prace. Rozpocznie się budowa tuneli dla pasażerów
w Koluszkach i Rogowie - mówi Włodzimierz Janiak, dyrektor Zakładu Przewozów
Regionalnych w Łodzi.

Od 20 grudnia zaczną obowiązywać zmiany w rozkładzie jazdy na tej trasie.
Jeszcze nie wiadomo jakie.

(mr)  -  Express Ilustrowany

http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/666229.html





Temat: Superszybka kolej z Kalisza do Wrocławia, Poznania, Łodzi
Hańbiąca wizytówka miasta
Hańbiąca wizytówka miasta
Kaliski Dworzec Kolejowy

Brudny peron pokryty graffiti, po drugiej stronie torów jakieś rozlatujące się magazyny, poczekalnia, w której w nocy spędzają czas ludzie leżący w kałużach własnego moczu . Bandy zakapturzonych postaci, które są postrachem podróżnych i pracowników dworca. Zapach w poczekalni kwaśno-amoniakowy, po prostu smród. Wulgarne napisy na wyłożonych marmurem ścianach. Sceneria do filmu grozy?

Oto wizerunek kaliskiego dworca widziany oczami podróżnego wysiadającego z pociągu na kaliskim peronie. A tak parliśmy do Unii; z czym – pytam? Bo po co, wiadomo, po pieniądze oczywiście. Jedyny czysty punkt tej przecież jakże ważnej placówki publicznej to…. toaleta (płatna 1,50!!! ).
Co najgorsze, nie wiadomo, jak temu zaradzić, a może wiadomo, tylko nikt nie ma ochoty się w to zabawić?
W poczekalni wisi dumnie wielka tablica - która nic nie znaczy - „Wyciąg z Przepisów Porządkowych Obowiązujących na Dworcach Kolejowych”. Obok tablicy nazwy i telefony instytucji odpowiedzialnych za stan eksploatacyjno-techniczny i bezpieczeństwo naszego dworca kolejowego.
Dzwonię więc do PKP Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Poznaniu, tel. 061-633-55-44. Pani po drugiej stronie linii odpowiada: – Chce pani rozmawiać na temat Kalisza? O, to nie ten numer, proszę podam inny... I pani podała numer 061-63-35-593. Niestety, nikt tam nie podnosił słuchawki, ani o godzinie 14:35, ani o godzinie 14:45, ani o godzinie 15:23, ani o godzinie 16:16. Podobna sytuacja była w dniu następnym.
Kolejny punkt programu to Zarządca/Administrator w Koninie, tel. 063-240-73-44. Dzwonię i nawet, o dziwo, ktoś się zgłasza. Po zadaniu kilku pytań na temat sytuacji na dworcu kaliskim, usłyszałam od jakiegoś pana, że: –Pani coś za dużo pytań zadaje, czy pani może z gazety albo z radia? Nie jestem upoważniony do udzielania informacji na ten temat, proszę dzwonić do naszego rzecznika prasowego... Niestety, numer telefonu rzecznika prasowego też nie odpowiada.
Wygląda na to, że obydwie w.w. instytucje podpierają się numerami telefonów do działów/komórek, które nie istnieją.
Bezpieczeństwo podróży już w Cesarstwie Rzymskim było przedmiotem troski i surowych kar za zagrażanie temu bezpieczeństwu. A jak to wygląda w XXI wieku w Kaliszu? (es)

Więćej w Życiu Kalisza

Ciekawe czy przy okazji nasz dworzec też doczeka się jakiejkolwiek modernizacji lub chociażby drobnego remontu.Ciekawe.....




Temat: praktyki
Skrócony program ćwiczeń terenowych z przedmiotu:
Geologia kenozoiku dla studentów II roku GZMiW
(8 – 19 września 2008 r.)
1. Poniedziałek (8 IX): Instytut Geologii – Góra Moraska – Os. Jana III-go Sobieskiego, (wyjście w teren o godz.
10.30, powrót około 15.30); (,,z buta”);
2. Wtorek (9 IX): Poznań – Otusz – Stare Dymaczewo – Mosina – Góra Pożegowska – Żabinko – Bogdanowo –
Poznań (wyjazd godz. 8.00. spod Instytutu Geologii UAM, powrót około godz. 17.00); (autokar – 1);
3. Środa (10 IX): Przejazd PKP z Poznania do Konina-Gosławic (do godz. 13.00; ok. godz. 14.00 wyjście w teren,
powrót ok. 16.30); (,,z buta”);
4. Czwartek (11 IX): Konin Gosławice – Lubstów – Drzewce – Boniewo – Konin-Gosławice (wyjazd godz. 8.00
spod Schroniska Młodzieżowego, powrót ok. godz. 17.00); (autokar – 2);
5. Piątek (12 IX): Konin-Gosławice – Kleczew – Kazimierz N – Głodowo – Konin-Gosławice (wyjazd godz. 8.00
spod Schroniska Młodzieżowego, powrót ok. 17.00); (autokar – 3);
6. Sobota (13 IX): Konin-Gosławice – Gołąbek – Konin-Gosławice (wyjazd MPK ok. godz. 8.00 spod Schroniska
Młodzieżowego, powrót ok. godz. 17.00); (MZK lub prywatne samochody?);
7. Niedziela (14 IX): Konin-Gosławice – Honoratka – Konin-Przydziałki – Stare Miasto – Konin-Gosławice
(wyjazd ok. godz. 10.00 spod Schroniska Młodzieżowego, powrót ok. godz. 17.00); (autokar – 4);
8. Poniedziałek (15 IX): Konin-Gosławice – Turek – Koźmin S – Władysławów? – Konin-Gosławice (wyjazd
godz. 8.00 spod Schroniska Młodzieżowego, powrót ok. godz. 18.00); (autokar – 5);
9. Wtorek (16 IX): Konin-Gosławice – Jeziorsko – Cegielnia w Wieleninie – Różniatów – Konin Gosławice
(wyjazd godz. 8.00 spod Schroniska Młodzieżowego, powrót ok. godz. 18.00); (autokar – 6);
10. Środa (17 IX): Prace dokumentacyjne na klifie zbiornika Gosławickiego (10.30-15.30); (,,z buta”);
11. Czwartek (18 IX): Sprawdzenie zadanych samodzielnych prac – klif zbiornika Gosławickiego; podsumowanie
praktyk, uszczegółowienie wymagań w czasie zaliczenia (10.00-14.00); (,,z buta”);
12. Piątek (19 IX): Zaliczenie ćwiczeń terenowych (godz. 9.00-12.00). Sprawdzenie notatników oraz odpowiedź
na 2-3 pytania. Ok. 12.00 zakończenie praktyk – wyjazd z Konina-Gosławic oraz przejazd PKP do Poznania;
Ważne:
1. Spotykamy się 08-09 (poniedziałek) przed Instytutem Geologii w pełnym rynsztunku, który pozwala
poruszać się w każdych warunkach pogodowych oraz notować najważniejsze informacje.
2. W Poznaniu noclegi każdy załatwia sobie sam.
3. W Koninie-Gosławicach noclegi mamy zarezerwowane w Schronisku Młodzieżowym, ul. Staffa 6.
Cena noclegu wynosi 9 x 14-16 zł + 1 x 5,50 zł za pościel – inne informacje uzyskacie Państwo od
prowadzących w ciągu pierwszych 2 dni praktyk, tj. jeszcze w Poznaniu.
Z pozdrowieniami prowadzący:
Dr Marek Widera, Mgr Grzegorz Uścinowicz



Temat: Modernizacja węzła kolejowego daje w kość
Modernizacja węzła kolejowego daje w kość

Udało się jako tako opanować opóźnienia pociągów, ale podróżni zmagają się teraz z zamieszaniem na dworcu

Tomasz Kasprzak płaci za bilet miesięczny 269 zł. Od półtora roku dojeżdża z Konina do Poznania. Atrakcji mu nie brakuje. Oto kilka z nich:

** 3 stycznia, czekając na stacji Poznań Wschód, on i inni pasażerowie schowali się do poczekalni, bo pociąg do Konina był opóźniony. W pewnej chwili jedna osoba wyszła na zewnątrz i zaczęła biec, krzycząc: "Jest pociąg"! Nikt pociągu nie zapowiedział. "Jestem w średnim wieku i ze sprintem z poczekalni na peron trzeci nie miałem problemu. Ale pewna starsza pani, która z nami biegła, musiała się czuć okropnie" - relacjonuje pan Tomasz.

** pewnego grudniowego dnia na opisywanej wyżej stacji pasażerowie czekający na pociąg usłyszeli zapowiedź z megafonu: "Pociąg osobowy z Poznania do Konina jest opóźniony... nie wiem ile minut".

** innego zimowego dnia pan Tomasz jechał wieczorem do domu. Chciał coś poczytać. "Poprosiłem konduktora, czy mogę prosić o włączenie światła. Usłyszałem odpowiedź: , Stwierdziłem, że wolę ogrzewanie, żeby nie marznąć".

Pan Tomasz wysłał do dyrektora Wielkopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych długi list, w którym szczegółowo opisał przygody, jakimi raczyła go dotąd kolej. - Za co ja płacę? Czy za to miejsce w pociągu towarowo-osobowym? Tłumaczenie, że kiedyś będzie lepiej, już nas nie przekonuje - zżyma się nasz Czytelnik.

Atrakcje czekają nie tylko na pasażerów do Konina. W poniedziałek wieczorem na jeden tor kolej podstawiła równocześnie dwa pociągi: jeden jechał do Gniezna, drugi do Kępna. Szkopuł w tym, że na tablicy wyświetlającej informacje na peronie, przy pociągu do Gniezna stało: Kępno; a przy pociągu do Kępna: Gniezno. Jeśli ktoś zasugerował się napisem na tablicy, a nie na pociągu, pojechał w innym kierunku. Pomyliło się kilkanaście osób.

Zdarzało się też tak, że co kilka minut zmienia się peron, na który ma wjechać pociąg. Pasażerowie biegają więc z peronu na peron. Po świętach pan Jacek jechał do Bydgoszczy: - Najpierw pociąg miał być podstawiony na peron piąty, potem na szósty. Tam faktycznie, podjechał, ale do Zbąszynka. Mój - już opóźniony - podjechał w końcu na peron czwarty - opowiada.

Z powodu modernizacji poznańskiego węzła kolejowego co rusz zmieniają się też godziny odjazdów niektórych pociągów. PKP koryguje rozkład, żeby pociągi się nie spóźniały. Bywa jednak i tak, że nawet po korekcie odjeżdżają z kilkuminutowym poślizgiem. W piątek z kolei pociąg z Torunia do Poznania, który planowo powinien przyjechać o godz. 9.40, miał 25-min opóźnienie, choć niemal przez całą trasę jechał punktualnie. Jak więc to możliwe? Bo pociąg stał właśnie tyle minut przed stacją Poznań Garbary.

Pan Tomasz: - Byłem za granicą kilka razy i naprawdę zobaczyłem, co to znaczy "customer service" (obsługa klienta). Ale takiego poziomu usług jeszcze nie widziałem. Czy z takim poziomem usług firma ta chce zapewnić obsługę Euro 2012?

Stefan Czapczyk, zastępca dyrektora ds. handlowych w wielkopolskim PKP Przewozy Regionalne kaja się, przeprasza i prosi o wyrozumiałość oraz jeszcze trochę cierpliwości. Bo owego zamieszania na dworcu nie byłoby, gdyby nie modernizacja poznańskiego węzła kolejowego. To naprawdę potężna inwestycja, największa po wojnie, na którą wiele milionów euro daje Unia Europejska. A prace są prowadzone przy ciągłym ruchu pociągów. - Teraz weszliśmy w najcięższą fazę, gdyż przełączamy stare nastawnie do nowego, elektronicznego systemu sterowania ruchem. Naprawdę staramy się, żeby przepływ informacji był szybki i bezbłędny, ale wpadki się zdarzają. Przepraszam - mówi i dodaje, że kolejarze muszą borykać się z ciągłymi zmianami. Wystarczy, że jeden pociąg opóźni się kilka minut i zaraz pociąga za sobą lawinę zmian. - Czasem w ostatniej chwili zapada decyzja, na który peron podstawić dany pociąg - zaznacza Czapczyk. Ale obiecał, że na stacji Poznań-Wschód poprawi się kwestia informowania podróżnych. - Perony są remontowane, więc głośników nie ma. Ale zainstalujemy dodatkowe na budynku dworca - podkreśla.

Modernizacja węzła potrwa do końca tego roku. Podróżni mogą zgłaszać swoje uwagi do PKP PR na adres e-mail: pr.poznan@pr.pkp.pl lub tel. 061 633 57 80.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań



Temat: Ogrom zmian i inwestycji przed Euro 2012
Poznań: Dworzec tak, "Igrek" - nie

Na piłkarskie Mistrzostwa Europy w 2012 roku Poznań będzie miał odnowiony Dworzec Główny PKP. Za to na pewno nie pojedziemy do Warszawy "Igrekiem" , czyli szybkim pociągiem z prędkością 300 kilometrów na godzinę. Ministerstwo Transportu i PKP ustaliły wstępne priorytety związane z Euro 2012.

Narady dotyczące inwestycji związanych z Euro 2012 odbywają się w każdym rządowym resorcie. W tym tygodniu priorytety ustaliło między innymi Ministerstwo Transportu podczas spotkania z kolejarzami.

Informacje najważniejsze dla Wielkopolski są takie, że na pewno możemy liczyć na remont kolejowego Dworca Głównego w Poznaniu. Grupa PKP jest też przekonana do uregulowania kwestii Wolnych Torów. Poza tym Poznański Szybki Tramwaj zostanie włączony w sieć kolejową – mówi Przemysław Smulski, doradca wiceministra transportu i pełnomocnik zarządu Grupy PKP.

Na jakie remonty linii kolejowych Wielkopolska może liczyć przed Euro 2012? Pewna jest modernizacja obecnej linii kolejowej z Poznania przez Konin do Warszawy. Dziś pociąg do stolicy pokonuje tę trasę średnio w trzy godziny. Po remoncie lokomotywy pojadą z prędkością 160 kilometrów na godzinę, a czas podróży skróci się do około dwóch i pół godziny.

Z unijnego programu „Infrastruktura i środowisko" rząd zainwestuje w kolej w zachodniej Polsce aż 1 miliard 250 milionów euro. Zmodernizowana zostanie linia ze Szczecina przez Poznań do Wrocławia. Tylko wielkopolski odcinek z Rawicza do Poznania będzie kosztował 370 milionów euro. Podróż koleją między dwoma piłkarskimi miastami – Poznaniem i Wrocławiem skróci się do 75 minut. Dziś pociągi pospieszne jadą aż 2 godziny i 10 minut. Na tym odcinku kolej będzie konkurencyjna, jeśli nawet powstanie droga ekspresowa S5 z Poznania do Wrocławia.

Jest też szansa na remont tradycyjnej linii kolejowej z Kalisza do Łodzi. Wśród projektów rezerwowych ujętych w ministerialnym wykazie znajduje się modernizacja tej trasy za 280 milionów euro.

W tym tygodniu prezesi PKP potwierdzili chęć porozumienia z władzami Poznania w sprawie Wolnych Torów i remontu Dworca Głównego.

– Na Mistrzostwa Europy będziemy mieli nowe centrum transportowe wokół dworca – zapewnia Smulski.

Przed 2013 rokiem dojedziemy też „Pestką" do Dworca Zachodniego PKP. Przedłużona zostanie linia tramwajowa z osiedla Lecha do Centrum Handlowego M1, a tramwaje z Zawad docierać będą także do stacji Poznań Wschód. Na te inwestycje Poznań ma już zagwarantowane 68 milionów euro przydzielone przez Urząd Marszałkowski.

Po ogłoszeniu, że Euro 2012 odbędą się w Polsce i na Ukrainie, pojawił się pomysł przyspieszenia budowy szybkiej kolei z Warszawy do Kalisza, a stamtąd do Poznania oraz Wrocławia. Pociąg ochrzczony już „Igrekiem" miałby jeździć z prędkością 300 kilometrów na godzinę. Sprawa wróciła pod obrady sejmowej komisji gospodarki za sprawą parlamentarzystów z Dolnego Śląskiego.

– Koleje dużych prędkości to wprawdzie bardzo droga inwestycja, ale w tej sytuacji warto ją przeprowadzić – argumentował poseł Ryszard Wawryniewicz.

Koncepcje kolejarzy zakładały, że do Euro 2012 polskie TGV jechałoby przynajmniej na odcinku między Kaliszem a Warszawą. Ostatecznie uznano, że nie ma możliwości, by za pięć lat z przejazdów „Igrekiem" skorzystali kibice piłkarscy.

– Poglądów w tej sprawie było wiele, ale zwyciężył zdrowy rozsądek. Jeśli nawet za tydzień podjęto by polityczną decyzję o budowie „Igreka", to nie ma szans, by zdążyć z opracowaniem pełnego projektu, wykupem gruntów i samą budową. Prace nad koleją dużych prędkości idą swoim torem – przekonuje Przemysław Smulski.

Ministerstwo Transportu przeznaczyło na rozpoczęcie prac przygotowawczych „Igreka" 80 milionów euro. I na taką inwestycję jest gotowy inwestor Polskie Linie Kolejowe PKP.

– Ta kwota obejmuje przygotowanie prac przedprojektowych i projektowych oraz wykup niezbędnego gruntu dla potrzeb tej inwestycji – informuje Urszula Lesińska z PLK PKP.

Przybliżony koszt budowy szybkiej kolei z Warszawy do Poznania i Wrocławia to 1,5 miliarda euro, a na wszystkie inwestycje związane z infrastrukturą Mistrzostw Europy mamy ponad 37 miliardów euro.

źródło: Głos Wielkopolski



Temat: Pociągiem do Poznania szybko i punktualnie
Pociągiem do Poznania szybko i punktualnie

Po naszych wyremontowanych torach mają jeździć nowoczesne pociągi, a podróżni punktualnie dojeżdżać do pracy i szkół. Bajka? Nie, takie plany na uzdrowienie kolei regionalnych ma samorząd wojewódzki

Rocznie pociągami regionalnymi w Wielkopolsce jeździ ok. 23 mln osób, z czego 60 proc. to osoby, które wykupują bilety okresowe: miesięczne, kwartalne. Wśród nich jest pani Katarzyna z Biskupic, która codziennie rano osobowym podąża do Poznania do pracy, a po południu z powrotem do domu.

Co ją dziś denerwuje? Opóźnienia, zwłaszcza gdy pociąg zatrzymuje się przed stacją i przepuszcza ekspresy (- A my jesteśmy uwięzieni w pociągu, nie można przecież wysiąść na tory); ciągłe zmiany rozkładu jazdy; brak informacji, zwłaszcza gdy na dworcu panuje jakieś zamieszanie. (- Tak jak we wtorek, kiedy mnóstwo pociągów było opóźnionych). Pani Katarzyna marzy, by dojeżdżać do pracy przede wszystkim szybko i punktualnie. - Ale dobrze by było, gdyby na tych najbardziej obleganych liniach pociągi kursowały częściej. No i mogłyby być tak nowoczesne jak szynobusy.

Marzenia pani Kasi się spełnią. Bo samorząd województwa i PKP chcą zachęcić pasażerów, by przesiadali się z samochodów do pociągów. Tym bardziej, że to właśnie w ręce samorządu przejdą - prawdopodobnie od 1 stycznia 2009 r. - przewozy regionalne (piszemy o tym szerzej na s. 8). - Chcemy jak najszybciej poprawić jakość podróżowania. Kupimy nowoczesne pociągi, będziemy decydować o częstotliwości ich kursowania, liczbie, cenach biletów - mówi Jerzy Kriger, dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego.

W 2009 r. nowe pociągi

- Brzmi fajnie, ale trudno w to uwierzyć. Tyle już się miało zmienić i jakoś tego nie widać - pani Katarzyna podchodzi do tych rewelacji sceptycznie. - Nie jestem aż tak naiwny - dodaje Tomasz Pawlak, który dojeżdża do Poznania z Konina (we wtorek czekał na opóźniony pociąg pół godziny). - Płaciłbym nawet więcej niż dziś za bilet miesięczny, gdybym miał pewność, że pociąg będzie jeździł punktualnie.

- Będzie szybko i punktualnie - zapewnia Kriger. Kiedy? W 2009 r. na tory wyjadą pierwsze kupione przez samorząd województwa nowe pociągi elektryczne. W sumie ma być ich 38-40, pieniądze na nie - 350 mln zł, są już zarezerwowane w Wielkopolskim Regionalnym Programie Operacyjnym. Nowe składy trafią najpierw na linie, którymi mogą jeździć z prędkością 160 km na godz., a więc na trasy do Warszawy i Wrocławia. 20 szynobusów, które już mamy, będzie jeździło m.in. po zmodernizowanej trasie do Wągrowca - jej remont zakończy się w 2012 r., podobnie jak trasy do Wolsztyna. Podróż z Wągrowca do Poznania potrwa 52 minuty (dziś 1,40 min), z Wolsztyna skróci się o 20 minut. PKP PLK szykuje się też do modernizacji linii do Wrocławia, Szczecina (przez Krzyż), Gołańczy, trasy na Berlin (Zbąszynek - Gubin). Urząd Marszałkowski stara się o fundusze, które pozwolą na odnowienie linii do Bydgoszczy i dalej do Gdańska, by pociągi nią mogły mknąć z szybkością 200 km na godz.

Trzeba ludzi przyzwyczaić

Planom tym przyklaskuje Zbigniew Kryś, dyrektor PKP Przewozy Regionalne w Poznaniu, które dziś wożą pasażerów po liniach regionalnych, choć podkreśla, że już teraz kolej stara się poprawić komfort podróżowania. Spółce przecież udało się wygospodarować pieniądze na zakup nowych pociągów i modernizację starych składów. A szybkość i punktualność? - No cóż, teraz trwa modernizacja węzła kolejowego, więc są utrudnienia. Ale to nie nasza wina - zastrzega i dodaje, że wtorkowy chaos (mówi o nim pani Kasia) spowodowały usterki urządzeń sterujących ruchem, które wystąpiły w trakcie prac modernizacyjnych.

Urząd Marszałkowski chce, by liczba pasażerów korzystających z kolei regionalnej zwiększyła się w ciągu najbliższych pięciu lat o 6 mln do 29 mln rocznie. Do przesiadania się z samochodów do pociągów ma zachęcić także zwiększenie liczby składów jeżdżących spod poznańskich miejscowości, np. z Pobiedzisk, Kostrzyna, Mosiny, Murowanej Gośliny. W 2012 r. pani Kasia mogłaby jeździć z Biskupic do Poznania co pół godziny.

Socjolog Krzysztof Podemski nie spodziewa się jednak, by Wielkopolanie szybko przesiedli się z aut do pociągów. - Ludzie przyzwyczajają się do samochodu, pewnej wolności, komfortu. Poza tym nie myślimy w kategoriach ekologicznych i wcale - o dziwo - nie jesteśmy tak oszczędni, żeby kalkulować, jaki dojazd nam się bardziej opłaca - opowiada. I dodaje, że trzeba czasu, by wykształcił się w nas nawyk dojeżdżania samochodem do parkingów przy stacjach kolejowych czy na obrzeżach miasta i kontynuowania dalszej podróży komunikacją publiczną.

Źródło: Gazeta Wyborcza



Temat: Zmiany 25-28 stycznia. Czesc pospiechow przez Wrzesnie, Gniezno!
http://www.glos.com/index.php?ida=2121

Kasują pociągi

2007-01-22

Z Poznania do Łodzi jeździ około 500 osób. Z Poznania do Kłodawy - 400, a do
Wolsztyna - ponad 150. Co łączy te popularne wśród pasażerów pociągi? Za
kilkanaście dni wszystkie zostaną skasowane.

Urząd Marszałkowski od półtora miesiąca negocjuje z PKP rozkład jazdy na
2007 rok. Jak zawsze przy takich rozmowach, chodzi o pieniądze. Pozycja
wyjściowa kolejarzy na cały rok to 88 milionów złotych, a samorządu - 63
miliony. Stan na miniony piątek był taki: dotacja między 35 a 37 milionów
złotych na pierwsze półrocze tego roku. PKP przystały na mniejsze pieniądze,
ale zażądały zmniejszenia liczby pociągów. Urząd zgodził się na cięcia.

Trudno jednak zrozumieć, jakie przyjęto kryterium w oszczędzaniu. Jak się
nieoficjalnie dowiedział "Głos", na trasy nie wyjadą pociągi, którymi jeździ
po kilkaset osób. Są to między innymi popołudniowe kursy z Poznania przez
Jarocin do Łodzi, czy z Poznania przez Konin do Kłodawy. Nie będzie
przedpołudniowego pociągu z Poznania do Wolsztyna, który obsługiwał parowóz.
Znika także wieczorne połączenie z Poznania do Wągrowca, a także dwa
popołudniowe pociągi na trasie z Leszna.

- Rzeczywiście, te pociągi zostaną wycofane. Jednak o powód takich zmian
proszę pytać w Urzędzie Marszałkowskim. To w jego ofercie nie znalazło się
miejsce na te połączenia. - potwierdza nasze informacje Zbigniew Kryś,
dyrektor Wielkopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Poznaniu.

- Sytuację na każdej trasie dokładnie analizowaliśmy. Dlatego zapewniam, że
żaden ważny dla pasażerów pociąg nie zostanie zlikwidowany - odpowiada
Wojciech Jankowiak, członek zarządu województwa, odpowiedzialny za
transport. - Z pociągiem do Łodzi jest pewien kłopot, bo to połączenie,
które ma charakter międzywojewódzki i dotowane jest nie tylko przez nasz
samorząd.

- Czy to już definitywnie przesądzone, że te pociągi znikną z trasy? -
pytamy.

- Umowę na rok 2007 z PKP Przewozy Regionalne chcemy podpisać 30 stycznia,
żeby od 1 lutego pasażerowie znali ostateczną wersję rozkładu. Do tego czasu
będziemy negocjować - odpowiada Wojciech Jankowiak.

nie wyjechały 53 pociągi oznaczone literą "F".

Miały ruszyć, gdy samorząd zwiększy dotację. Dziś już wiadomo, że pojedzie
tylko 10 z nich (m. in. z Poznania do Gołańczy i z Leszna do Zbąszynka).
Zapowiadano wznowienie ruchu na nieczynnej trasie z Piły do Wałcza. Ale
zamiast 12 pociągów będzie tylko 6.

O tym, ile samorząd da kolejarzom pieniędzy i na jakie cięcia w rozkładzie
się zgodzi, zadecyduje za tydzień sejmik wojewódzki.

Tomasz Cylka, Andrzej Bazylczuk





Temat: [IC] Z PKP Intercity na Mundial
http://www.pkp.pl/aktualnosci_wybor_1.php?id=1006

10 lutego 2006

Z PKP Intercity na Mundial  
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Niemczech są dla polskich kibiców unikalną
możliwością do zobaczenia rozgrywek na tak wysokim poziomie, tak blisko
naszego kraju. Szczególną atrakcją są występy reprezentacji Polski w fazie
gier grupowych.
Na mecze reprezentacji Polski:
Polska - Ekwador 9 czerwca w Gelsenkirchen,
Polska - Niemcy 14 czerwca w Dortmundzie,
Polska - Kostaryka 20 czerwca w Hannoverze,

PKP Intercity przygotowuje specjalne pociągi bezpośrednie, zabierające
pasażerów - w zależności od ilości otrzymanych zgłoszeń - ze stacji w:
Warszawie, Kutnie, Koninie i Poznaniu,
Krakowie, Katowicach, Opolu, Wrocławiu i Lesznie,
Gdańsku lub Gdyni i Bydgoszczy.

Rozkład jazdy zapewni dojazd w ciągu dnia, zaś powrót w nocy w odpowiednim
czasie po zakończeniu meczu. Szczegółowe informacje na jego temat podamy już
wkrótce.

Pociąg jest najlepszym środkiem transportu na Mistrzostwa Świata, gdyż
zapewnia:
komfortową podróż - więcej miejsca niż w autobusie, możliwość rezerwacji
miejsca leżącego lub sypialnego;
najpewniejszy i najszybszy dojazd - z dworców, na które przyjeżdża pociąg
organizowany jest transport o bardzo wysokiej przepustowości, z reguły
szynowy. Zatem w przeciwieństwie do podróży autobusem czy samochodem osobowym
unika się ryzyka utknięcia w korku w czasie meczu, albo bycia skierowanym na
peryferyjnie położony parking i późniejszego poszukiwania pojazdu.

Dzięki dużej skali przewozów jesteśmy w stanie zaoferować bezkonkurencyjnie

400 zł w wagonie z miejscami do siedzenia 2 klasy (8 osób w przedziale)
- jest to cena konkurencyjna wobec przewoźników autobusowych. Nie trzeba chyba
nikogo przekonywać, że podróż pociągiem jest o wiele wygodniejsza niż podróż
innymi środkami transportu, a w szczególności autobusem.
550 zł w wagonie kuszetkowym z 6 miejscami w przedziale - to rozwiązanie o
najlepszym współczynniku cena/jakość ze wszystkich środków transportu: w nocy
zapewnia możliwość snu po piłkarskich emocjach, zaś w dzień - komfort
porównywalny z wagonem do siedzenia z 6 miejscami w przedziale.

Osobom pragnącym większego komfortu oferujemy wagony sypialne z przedziałami 1-
 2- i 3- osobowymi, w których każdy przedział wyposażony jest w umywalkę. Dla
większego komfortu w jednym przedziale znajdują się tylko mężczyźni lub tylko
kobiety, ale w przypadku jednoczesnego wykupienia całego przedziału – np.
przez rodzinę lub parę – odstępuje się oczywiście od tej zasady. Ceny

700 zł za miejsce w przedziale 3-osobowym;
950 zł za miejsce w przedziale 2-osobowym;
1800 zł za przedział jednoosobowy.

Rozkład jazdy, informacje o dacie rozpoczęcia sprzedaży oraz sieci dystrybucji
będą ogłaszane na stronie internetowej www.intercity.pl/mundial

przyp.wkl.]

źródło: strona internetowa PKP Intercity





Temat: O spółce PKP Intercity

Z Intercity na Mundial

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Niemczech są dla polskich kibiców unikalną możliwością do zobaczenia rozgrywek na tak wysokim poziomie, tak blisko naszego kraju. Szczególną atrakcją są występy reprezentacji Polski w fazie gier grupowych.

Na mecze reprezentacji Polski:
    lPolska – Ekwador 9 czerwca w Gelsenkirchen,
    lPolska – Niemcy 14 czerwca w Dortmundzie,
    lPolska – Kostaryka 20 czerwca w Hannoverze,

    PKP Intercity przygotowuje specjalne pociągi bezpośrednie, zabierające pasażerów – w zależności od ilości otrzymanych zgłoszeń – ze stacji w:
    lWarszawie, Kutnie, Koninie i Poznaniu,
    lKrakowie, Katowicach, Opolu, Wrocławiu i Lesznie,
    lGdańsku lub Gdyni i Bydgoszczy.

    Rozkład jazdy zapewni dojazd w ciągu dnia, zaś powrót w nocy w odpowiednim czasie po zakończeniu meczu. Szczegółowe informacje na jego temat podamy już wkrótce.

    Pociąg jest najlepszym środkiem transportu na Mistrzostwa Świata, gdyż zapewnia:
    lkomfortową podróż – więcej miejsca niż w autobusie, możliwość rezerwacji miejsca leżącego lub sypialnego;
    lnajpewniejszy i najszybszy dojazd – z dworców, na które przyjeżdża pociąg organizowany jest transport o bardzo wysokiej przepustowości, z reguły szynowy. Zatem w przeciwieństwie do podróży autobusem czy samochodem osobowym unika się ryzyka utknięcia w korku w czasie meczu, albo bycia skierowanym na peryferyjnie położony parking i późniejszego poszukiwania pojazdu.

    Dzięki dużej skali przewozów jesteśmy w stanie zaoferować bezkonkurencyjnie niskie ceny, obejmujące przejazd tam i z powrotem:
    l400 zł w wagonie z miejscami do siedzenia 2 klasy (8 osób w przedziale) – jest to cena konkurencyjna wobec przewoźników autobusowych. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że podróż pociągiem jest o wiele wygodniejsza niż podróż innymi środkami transportu, a w szczególności autobusem.
    l550 zł w wagonie kuszetkowym z 6 miejscami w przedziale – to rozwiązanie o najlepszym współczynniku cena/jakość ze wszystkich środków transportu: w nocy zapewnia możliwość snu po piłkarskich emocjach, zaś w dzień – komfort porównywalny z wagonem do siedzenia z 6 miejscami w przedziale.

    Osobom pragnącym większego komfortu oferujemy wagony sypialne z przedziałami 1- 2- i 3- osobowymi, w których każdy przedział wyposażony jest w umywalkę. Dla większego komfortu w jednym przedziale znajdują się tylko mężczyźni lub tylko kobiety, ale w przypadku jednoczesnego wykupienia całego przedziału – np. przez rodzinę lub parę – odstępuje się oczywiście od tej zasady. Ceny przejazdu tam i z powrotem kształtują się następująco:
    l700 zł za miejsce w przedziale 3-osobowym;
    l950 zł za miejsce w przedziale 2-osobowym;
    l1800 zł za przedział jednoosobowy.

Rozkład jazdy, informacje o dacie rozpoczęcia sprzedaży oraz sieci dystrybucji będą ogłaszane na stronie internetowej www.intercity.pl/mundial.
Informacje i wstępna rezerwacja - mundial@intercity.pl


Fragment pogrubiony z dedykacją dla MZeta




Temat: absurd! - podróż na trasie Lublin - Ustka
Właśnie posłałem do pani Anny Rosiek - PR Manager IC list następującej
treści:

Niedawno Państwa firma wyszła z nową ofertą Tanie Linie Kolejowe. Jest
to w zamyśle pociąg o taryfie zbliżonej do taryfy pospiesznej spółki
PKP PR, z rezerwacją miejsc, jednakże nie ma on nic wspólnego z tamtą
spółką. Tymczasem, mimo iż od wejścia w zycie taryfy TLK minęło już
trochę czasu, nagminnie spotykam się z przypadkiem dezinformowania
pasażerów przez pracowników PKP. Podają oni bowiem, iż pociągi te są
pociągami pospiesznymi na równi z pociągami spółki PKP PR.

Niedawno szukałem połączenia z Warszawy Centralnej do Gorzowa Wlkp
pociągami spółki PKP PR (miałem bilet turystyczny). Pracownica
informacji uparcie oferowała mi połączenie TLK "Gałczyński". Dopiero
po mojej wyraźnej interwencji raczyła zorientować się, co to jest
pociąg TLK i znalazła mi takie połączenie, jakiego oczekiwałem. Nie
odniosło to jednak żadnego skutku, gdyż będąc w ostatni piątek (6.05)
w Warszawie na dworcu Centralnym byłem świadkiem, jak wielokrotnie
podawano klientom nieprawdziwą informację, że pociąg TLK to pociąg
pospieszny i kupuje się na niego bilet jak na pociąg pospieszny PKP
PR. Później dochodzi do sytuacji, jak poniższa, gdy klient musi się
tłumaczyć, dlaczego z takim biletem wsiadł do pociągu TLK.

30 kwietnia w programie "Komenda" na kanale TV4 opisywana była
historia mężczyzny, który zakupił w Poznaniu bilet na pociąg
pospieszny (spółki
PKP PR) do Warszawy, po czym udał się na peron i wsiadł do
najbliższego pociągu, który wyświetlany był na tablicy odjazdów jako
pociąg pospieszny relacji Poznań - Warszawa. W trakcie podróży
dowiedział się, że nie jest to pociąg pospieszny, jak wynikało z
informacji, a pociąg TLK, w którym jego bilet jest nieważny. Pasażer,
po odmówieniu uiszczenia dodatkowej opłaty za przejazd, został siłą
wyrzucony z Pociągu na stacji Konin.
O jakimkolwiek poczuciu współodpowiedzialności za zaistniałą sytuację
ze strony spółki PKP IC nie było mowy ...

Niedawno koleżanka szukala polączenia w wakacje z Lublina do Ustki
przez Warszawę. W informacji podano jej połączenie
Lublin - Warszawa Wschodnia:  TLK "Gałczyński"
Warszawa Wschodnia - Słupsk: Ex "Szkuner"
Słupsk - Ustka: poc. osobowy PKP PR
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że 3(!) pracowników
informacji uparcie twierdziło, ze na poc. "Gałczyński" i "Szkuner"
musi kupować osobne bilety. Gdyby nie kontakt ze mną, zapewne
zrezygnowała by, wskutek błędnie otrzymanej informacji, z oferty
Państwa firmy.

Na stacji Szczecin Główny pociąg TLK "Gałczyński" zapowiadany i
pokazywany jest jako pociąg pospieszny. Na stacji Krzyż pociągi TLK
pokazywane są raz jako Expresy, innym razem jako IC lub EC. Byłem
świadkiem, jak ten sam pociąg TLK w ciągu kilkunastu minut zmienił
kategorię z Ex na EC ... Podobne sytuacje, jak można podejrzewać, mają
miejsce na wielu innych stacjach. Skutki, jak widać, są ...

Przy wyszukiwaniu połączeń w Hafasie istnieje możliwość wykluczenia
połączeń EC, IC i Ex, natomiast pociągi TLK są w grupie z pociągami
pospiesznymi. Dlaczego, skoro jest to inny przewoźnik ?

To tylko kilka z przykładów, jak niedoinformowanie pracowników kas i
udzielających informacji o połączeniach może wpłynąć na wizerunek
Państwa firmy w oczach podróżnych. Mam szczerą nadzieję, iż rozwiążą
Państwo ten problem dla dobra zarówno Państwa firmy, jak i podróżnych.

Z poważaniem





Temat: "Samorządy przejmują od PKP nierentowne linie kolejowe"
"Gazeta Wyborcza", dodatek lokalny Poznań:

Samorządy przejmują od PKP nierentowne linie kolejowe

 Jacek Łuczak 26-02-2006 , ostatnia aktualizacja 26-02-2006 16:54

Konkurencyjna do istniejącej linia kolejowa z Wągrowca do Poznania? To
możliwe. Samorządy powoli przejmują od kolejarzy linie, które nie przynoszą
zysków. Na części zostanie utrzymany ruch towarowy i pasażerski, a niektóre
zastąpią np. ścieżki rowerowe.
Pomysłem, który zmieni życie mieszkańców Wągrowca, jest utworzenie nowego
połączenia tego miasta z Poznaniem - nie przez Skoki (jak dotąd), a przez
Rogoźno. Do stolicy Wielkopolski jechałoby się wówczas godzinę, a nie jak
dotychczas półtorej godziny. Pociąg mógłby jechać z prędkością 90 km/h. -
Trasa byłaby wówczas konkurencyjna dla ruchu samochodowego - zapewnia Michał
Piechocki, wicestarosta wągrowiecki. Na trasie do Rogoźna "Ekspres
Wągrowiecki" zatrzymywałby się w każdej wiosce, a potem na drodze do Poznania
już tylko w Obornikach. Na dodatek wjeżdżałby do Poznania od strony północno-
zachodniej, gdzie wjazd jest łatwiejszy i mniej obciążony. Władze starostwa
chcą też zrobić trzy przystanki w samym Wągrowcu: Wągrowiec Wschód, Wągrowiec
Główny i Wągrowiec Osiedle Kolejowe. Dzięki temu mieszkańcy nie musieliby
dojeżdżać na pociąg komunikacją miejską, a jedynie dojść pieszo do stacji.
Linia ma być przedłużona także do Gołańczy, z której nie ma obecnie dobrego
dojazdu koleją do Poznania.
Powiat wągrowiecki zainteresowany jest przejęciem także innych linii:
Inowrocław-Drawski Młyn między Damasławkiem a Rogoźnem, Janowiec-Skoki (od
Żnina do Skoków) a także ze Sławy na Gniezno, z Gołańczy na Margonin i z
Gniezna przez Wapno do Kcyni. Na nich jednak planuje utworzenie ze środków
unijnych ścieżek rowerowych, bo okolice są malownicze, a ruch pasażerski nie
byłby opłacalny.
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe chętnie przekazuje nierentowne linie
samorządom. - Taka linia schodzi nam z kosztów, a jednocześnie może być
utrzymana czy w celu transportowym, czy w turystycznym - mówi Zbigniew Wolny,
rzecznik PKP PLK w Poznaniu.
Jedyną przeszkodą jest własność gruntów, na których leżą linie. - Niektóre
wpisy w księgach są jeszcze sprzed I wojny światowej - zaznacza wicestarosta
wągrowiecki. Żeby przekazać linie samorządom, spółki kolejowe muszą najpierw
stać się właścicielami gruntów. Tworzenie aktów prawnych trwa. PLK musi wydać
uchwałę, potem musi ją zaakceptować PKP SA i Ministerstwo Transportu. Taka
procedura trwa kilkanaście miesięcy. - Ale nie było jeszcze przypadku odmowy -
 przekonuje Wolny. Wągrowieccy samorządowcy liczą, że otrzymają linię za dwa-
trzy lata.
Linie kolejowe w trakcie przekazywania samorządom
* Gołańcz-Chodzież; zainteresowani: powiaty wągrowiecki i chodzieski.
* Poznań-Wągrowiec-Gołańcz; zainteresowany: starostwo powiatowe w Wągrowcu,
Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego.
* Inowrocław-Drawski Młyn (między Damasławkiem i Rogoźnem, obecnie
nieczynna); zainteresowani: powiat wągrowiecki i obornicki. A 4-kilometrowym
odcinkiem za Rogoźnem zainteresowany jest powiat obornicki; planowane ponowne
uruchomienie przewozów pasażerskich.
* Janowiec-Skoki (od Żnina do Skoków); zainteresowany: powiat wągrowiecki.
* Oborniki-Wronki (od Obornik do Obrzycka); zainteresowany: Urząd Miasta i
Gminy Oborniki; planowana likwidacja torów i włączenie terenów do obwodnicy
Obornik.
* Rokietnica-Skwierzyna (między Rokietnicą a Międzychodem); zainteresowany:
Urząd Miasta i Gminy Pniewy.
* Konin-Kazimierz Biskupi; zainteresowany: starostwo powiatowe w Koninie.
* Lubiń-Gostyń; zainteresowany: Urząd Miasta i Gminy Krzywiń; planowane
utworzenie trasy turystycznej.
--------------------------------------------

Informacja o przeznaczeniu linii Oborniki-Wronki po prostu przeraża :((((
Pozdrawiam wszystkich (poza samorządowcami z Obornik Wlkp.)
Krzysztof





Temat: Koleje podstawą transportu w Wielkopolsce
Koleje podstawą transportu w Wielkopolsce

W roku 2007 z usług kolejowych przewozów regionalnych w województwie wielkopolskim skorzystało około 24 mln osób. 30 czerwca sejmik przyjął informację o funkcjonowaniu transportu publicznego w regionie.

Radni sejmiku największą wagę przywiązują do funkcjonowania kolei. Samorząd województwa jest bowiem organizatorem kolejowych pasażerskich przewozów regionalnych i co roku dofinansowuje usługi przewoźnika kolejowego PKP Przewozy Regionalne dotacją celową. W 2008 roku dofinansowanie to wyniesie 73,656 mln zł, co pozwala każdej doby na uruchomienie 364 pociągów.

W porównaniu z rokiem 2007 dofinansowanie wzrosło o ponad 1,656 mln zł i pokrywa w całości deficyt generowany przez przewoźnika na zamówionych przewozach. - Celem samorządu - podkreślali radni sejmiku podczas czerwcowego posiedzenia komisji infrastruktury - jest systematyczne ulepszanie oferty przewozowej skutkującej wzrostem przychodów z tytułu większej liczby przewiezionych pasażerów.

Aby zweryfikować faktyczne potrzeby finansowe kolei, Departament Transportu Urzędu Marszałkowskiego zlecił dokładne badania potoków podróżnych oraz struktury sprzedaży biletów. Jego wyniki będą brane pod uwagę w trakcie konstruowania kolejnych rozkładów jazdy oraz podczas negocjacji finansowych z przewoźnikiem.

Samorząd województwa finansuje także zakupy autobusów szynowych, które następnie są dzierżawione PKP. Wojewódzki park szynobusów należy do największych w Polsce i liczy już 20 pojazdów, które w ciągu doby mogą przewieźć 5 tys. osób. Są one wykorzystywane głównie do obsługi linii nie zelektryfikowanych, na których odbywa się około 26 proc. przewozów regionalnych. W listopadzie 2007 r. zakończyła się największa w historii województwa dostawa ośmiu dwuczłonowych 300-miejscowych autobusów wyprodukowanych przez PESA Bydgoszcz SA Holding, które zakupione zostały w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Transport (SPOT). Budżet projektu wyniósł 60 mln zł, a dofinansowanie Unii Europejskiej 24,8 mln zł.

W ramach WRPO na lata 2007-2013 województwo planuje zakupić 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych, które będą obsługiwały najbardziej uczęszczane połączenia na trasach do Konina, Leszna, Zbąszynka i Gniezna. Zastąpią one stare i wysłużone żółto-niebieskie bezprzedziałowe ezt, które kursują na wielkopolskich trasach od ponad 30 lat. Korzyści tej inwestycji to m.in. większe prędkości podróżowania po zmodernizowanych liniach kolejowych (do 160 km na godzinę), skrócenie czasu przejazdu, efektywniejsze wykorzystanie taboru, poprawa komfortu podróży, mniejsza uciążliwość dla środowiska. Województwo partycypuje również w kosztach utrzymania i rozwoju linii wąskotorowych, niezwykle potrzebnych z punktu widzenia lokalnych społeczności. W 2008 roku, podobnie jak w roku ubiegłym, udzielono pomocy publicznej dla Śmigielskiej Kolei Dojazdowej (150 tys. zł) oraz dla Gnieźnieńskiej Kolei Wąskotorowej (50 tys. zł).

Stan infrastruktury kolejowej, która liczy w Wielkopolsce 1600 km, jest niezadowalający. Program rewitalizacji linii zakłada wykonanie do 2014 r. prac remontowych na 10 odcinkach. Pozwoli to m.in. na zwiększenie prędkości podróżnej składów kolejowych. Największe prace koncentrują się obecnie wokół węzła poznańskiego oraz na liniach: Poznań - Warszawa, Poznań - Gniezno, Poznań - Kluczbork, Poznań - Wolsztyn, Poznań - Wągrowiec - Gołańcz, Poznań - Piła.

Pierwszy projekt rewitalizacji linii 356 Poznań Wschód - Bydgoszcz na odcinku Poznań Wschód - Gołańcz będzie realizowany przy wsparciu środków z WRPO 2007-2013. Koszt modernizacji szacuje się na ok. 180 mln zł. Drugim kluczowym projektem rewitalizacji szlaków kolejowych jest linia 357 Sulechów - Luboń na odcinku Wolsztyn - Luboń. Projekt ma być podobnie jak odcinek Poznań Wschód - Gołańcz finansowany przy udziale środków z WRPO. Koszt modernizacji linii szacuje się na 76 mln zł.

Przewozy autobusowe w regionie realizowane są na 1114 liniach (około 6000 kursów dziennie) przez kilkudziesięciu przewoźników. Każdego roku w Wielkopolsce transport autobusowy przewozi około 50 mln pasażerów. Samorząd województwa realizuje dopłaty do przejazdów ulgowych (np. studentów) oraz do imiennych biletów szkolnych. Łączna kwota dopłat w 2007 roku wyniosła 51 mln zł.

źródło: Głos Wielkopolski



Temat: - Nie ten pospieszny
Krzysztof Lerski a écrit :



Intercity"



faktycznie maja inne, jednolite malowanie, ale nie wszystkie jeszcze.
Poza tym jesli chodzi o malowanie taboru to w PKP jest samowolka, i skad
ma klient wiedziec, ze sposrod czewonych, pomaranczowych,
zolto-niebieskich, czarnych, zielonych, czerwonych, blekitnych,
bordowych wagonow to na te blekitne sa inne bilety?


| Co wiecej, jako uzytkownik telefonu, wiesz jaki jest twoj
| operator. W przypadku PKP bilety sa na takich samych blankietach, nazwa
| przewoznika jest wpisana maczkiem i na skroty

"PKP Przew. Reg." łatwo jest rozszyfrować a czcionka jest taka sama jak
na całym bilecie. Pozatym są jeszcze bilety bliskokwadratowe tylko na
pociagi PR.


Nieprawda, ta czcionka nie jest taka sama na calym swiecie. W "najgorzej
zarzadzanej firmie kolejowej" (jak byl uprzejmy wyrazic sie jeden z
kolegow) - SNCF - wszelkie informacje specjalne (typu inny przewoznik,

podkreslone jeszcze markerem przez pania w kasie...


| , operatorzy pociagow nie
| sa zaznaczeni w rozkladach dworcowych

W niektórych regionach kraju są tak samo jak w cegle literką przed
numerem. Ale zgadzam się, że powinna być oddzielna rubryczka z logo
przewoźnika a przy rozkładach według stacji tez logo albo odróżnianie
kolorem.


I ciagle to samo. W "niektorych"... Powtarzam: kazdy burdel,
niejednolitosc i samowolka prowokuja wlasnie takie sytuacje, ze ludzie
sie gubia. Co do cegly, to zart chyba, zaden normalny podrozny tego nie
kupuje.


| a konduktorzy niegrzeczni.

wiedziałem wiele miłych i uprzejmych konduktorów. Jak i douczone
kasjerki.
tak samo jak niemiłe "kioskarki".


Ja tez. Ale tych niegrzecznych i niedouczonych widzialem znacznie wiecej.


| Jak
| pojdziesz na PKP, i poprosisz o "bilet na pospieszny" to dostaniesz
| bilet na pospieszny a potem Cie w Koninie wysadza...

Kasjerka w Poznaniu powinna przy zakupie takiego
biletu informować, że za nie ma za dużo pospiesznych do Warszawy
choć jak ktoś potrafi czytać i czyta co dostaje na bilecie to pod
warunkiem dobrej informacji na rozkładach i w zapowiedziach zorientuje
się, że coś jest nie tak.


Po pierwsze, to dobrej informacji nie ma. Po drugie - bierz pod uwage,
ze klienci maja swoje przyzwyczajenia i jak przez dziesiatki lat bilet
na pospieszny byl wazny na pospieszny, to nagle sie wszyscy nie
zorientuja, ze jest inaczej, tym bardziej, ze nikt nie kwapi sie ich o
tym poinformowac (i umowmy sie, ze karteczka A4 wiszaca w gablocie na
dworcu nie jest zadna informacja...). Po trzecie - nawet jak ktos umie
czytac, to skad ma wiedziec, ze przewoznik Przew. Reg. nie ma blekitnych
wagonow z napisem InterCity (skoro InterCity jest jednoczesnie nazwa
kategorii pociagu i przewoznika?) albo, ze akurat wstawili takie wagony

widzial dziwnych wagonow w pociagach?


| Ech... nie sugeruje, o ile tylko PKS nie dopusci do kupienia bilet na
| pospieszny nie tej spolki co trzeba.

tutaj sytuacje ratuje ewentualnie to, że bilety na PKS jeśli już sie
kupuje na dworcu to czesto na konkretna godzinę.
Jednak i tutaj jest mozliwosc, że ktoś zakupi bilet a potem się zdziwi,
że go kierowca nie chce wpuscić do autobusu.


Jest mozliwosc. Ale jakos sadze, ze duzo mniejsza. Zwroce tylko uwage na
jedna rzecz - przypadek faceta wysadzonego w Koninie jest glosny, bo
opisala go prasa. Z moich rozmow ze znajomymi wynika, ze takie sytuacje
zdarzaja sie jednak czesto, tak wiec cos jest na rzeczy. No chyba, ze
PKP wykazuje tu syndrom kierowcy jadacego pod prad: "cos im sie
wszystkim popieprzylo" ;)

Pozdrawiam





Temat: ...do Brukseli i Berlina z Polski
Od 12 czerwca ruszta nowe polaczenia z nowymi wagonami kuszetki, sypialne oraz...sliperetki (wagon bezprzedziałowy z 45 bardzo wygodnymi, rozkładanymi do pozycji półleżącej fotelami).

Baczenie obserwuje ten temat. Hm,hm zmienia sie tu wszystko jak w kalejdoskopie.

Na poczatku stycznia pojawila sie informacja, ze poc. Kiepura bedzie jechal do Brukseli przez Berlin - od 2 maja. Nastepnie przez pare miesiecy juz nie moglem znalesc takiej zapiski, ze pociag ten w Berlinie bedzie sie zatrzywal. Nawet w Polsce z pania w informycji sie poklocilem sie, ze bedzie mial postoj, a ona ze to niemozliwe .

Pociag ten faktycznie jezdzi juz od maja, ale na terenie Nieniec jako pociag widmo, bo nie moza sie wogole dosiadac obojetnie w ktorymkolwiek kierunku.Nie mozna zakupic biletow nawet na trasie w PL. Coz to wyjatkowy skaplikowany przypadek wspolpracy kilku firm przewozowych. Z tego wynika, ze PKP tak mieszalo, nie wiedzac czego dokladnie chce. Szukajac tego pociagu na stronie InterCity Sp. z o.o. nie bylo ani sladu o tym pociagu, jakby wcale nie jezdzil. Dziwie sie, bo na wiekszosci ich pociagow mozna kupic bilety przez Internet.

I narescie po kilku miesiacach jest informacja oficjalna o kursowaniu pociagu Warszawa - Bruksela.

Cena do Brukseli z miast w PL juz od 29 €

a oto niektore informacje:

Przy korzystaniu z oferty zmiana umowy przewozu jest niedozwolona.

- Promocja miejsc sypialnych lux

Do 1 września miejsca cena na podróż w przedziale lux jest równa podróży w zwykłym wagonie sypialnym.

- Promocje dla grup, dzieci, młodzieży i seniorów

Polecamy m.in. oferty Junior (25 % zniżki dla osób poniżej 26 lat), Senior (15% zniżki dla pasażerów powyżej 60 lat), Dziecko (50% zniżki dla podróżnych poniżej 12 lat) oraz liczne promocje grupowe (np. 6 osób - zniżka 40%). Obowiązywanie niektórych ulg w wagonach sypialnych jest ograniczone.

- Bezpłatny transfer do Warszawy lub Poznania

Pasażerom chcącym rozpocząć podróż w innych miastach, niż Warszawa czy Poznań oferujemy bezpłatny bilet na transfer do stacji odjazdu EN Jan Kiepura. Podróżni dojeżdżający do Warszawy czy Poznania pociągami bezpośrednimi PKP Intercity z innych miast płacą jedynie za miejscówki. Oferta dostępna także dla osób korzystających z ulg dla dzieci, młodzieży czy seniorów.

Osobom podejmującym decyzję o podróży w ostatniej chwili, albo chcącym mieć możliwość zmiany rezerwacji oferujemy bardzo atrakcyjne ceny biletów normalnych - niższe, niż w dawnym pociągu pospiesznym "Jan Kiepura".

oraz rozklad jazdy:

Warszawa Wschodnia 17:45

Warszawa Centralna 18:00 - czas podrozy 0.08 h, -5 km

Kutno 19:22 - 1.36 h -132 km

Konin 20:03 - 2.17 h -211 km

Poznań Główny 21:05 - 3.15 h -311 km

Rzepin 22:56 -5.01 h -467 km

Frankfurt (Oder) 23:53 - 5.40 h -490 km

przyj. 0:59 Berlin Ostbahnhof odj. 1:01 - 7.14 h -570 km

Hamm (Westf) 5:10 -11.23 h -1010 km

Dortmund Hbf 5.35 -11.48 h -1041 km

Essen Hbf 6.04 - 12.17 h -1079 km

Duisburg Hbf 6.26 -12.32 h -1098 km

Aachen Hbf 8.03 -14.03 h -1205 km

Bruxelles Nord 10.02 -16.14 h - 1357 km

przyjazd 10:08 Bruxelles Midi - 16.23 h -1363 km

EuroNicht JAN KIEPURA - to wspolpraca DB i PKP. Ceny sa globalne i co za tym idzie mniejsze. Przyklad takiej pracy juz widac od kilku lat tzn. pociag EuroCity Berlin-Warszawa-Express (BWE) za 26 € do Warszawy bilet.

Tak wiec mamy kolejne polaczenie PL - Berlin.



Temat: Bałagan na dworcu
Galimatias - komentuje krótko dyrektor wielkopolskiego PKP PR sytuację na Dworcu Głównym w Poznaniu. Pasażerowie klną, czekają na opóźnione pociągi albo rezygnują z podróży koleją i jadą dalej autobusem.

Elektroniczna tablica z przyjazdami i odjazdami pociągów w holu głównym dworca mówi sama za siebie: pociąg z Wolsztyna - opóźnienie 130 min, do Warszawy Wschodniej - 50 min, do Leszna - 90 min, do Torunia - 40 min.

Jarosław Las, student, jechał wczoraj do Ustki. - Pociąg opóźniony 40 min. Nie dość, że tyle godzin spędzę w pociągu, to jeszcze muszę czekać na dworcu - narzekał. Edyta Funk: - Każdego dnia zmiany. Jeszcze wczoraj jechałam pociągiem do Wrześni o 11.19, a dzisiaj jest dopiero po godz. 12 - żali się.

Do informacji w holu głównym potężna kolejka. W ogonku m.in. Jadwiga Kicińska. Wzdycha: - Brak słów na to, co tutaj się dzieje. Na rozkładzie nie pojawiają się pociągi, które, jak się okazuje, w rzeczywistości jadą! Jeden wielki chaos, a ja nie mam siły, żeby czekać tu tyle godzin, aż w końcu pojedzie jakiś pociąg!

- Ludzie są coraz bardziej zdenerwowani i zniecierpliwieni, ale co ja mogę zrobić? - rozkłada ręce pan z informacji.

Zbigniew Kryś, dyrektor Wielkopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych: - Ten galimatias to efekt całego łańcuszka zdarzeń.

Ogniwo pierwsze to remonty. Trwa modernizacja poznańskiego węzła kolejowego. Zaczęły się też remonty torów na trasie do Warszawy, do Leszna, do Piły i Krzyża. Kiedy na jednym torze trwają prace, pociągi jeżdżą drugim. By jednak składy jadące w dwóch różnych kierunkach nie zderzyły się ze sobą, pociągi muszą się przepuszczać. Dlatego czasem stoją w trasie po kilka minut.

Ogniwo drugie: korekty rozkładu jazdy. Te w Poznaniu wprowadzane są co kilka tygodni. A to właśnie z powodu remontów: PKP PR dostosowuje rozkład do prac prowadzonych na torach. 3 lipca zmieniły się odjazdy i przyjazdy z Poznania 118 pociągów. Od jutra następne zmiany. Kolejnych 60 pociągów, głównie z kierunku na Konin, Gniezno, Leszno, Piłę i Krzyż, będzie jeździło inaczej. Zwykle mija kilka dni zanim nowy rozkład jazdy się "dotrze".

Ogniwo trzecie: wypadki. Wielkopolska ma ostatnio wyjątkowego pecha. Pod koniec czerwca w Kobylnicy wykoleił się pociąg z płynną siarką - przez kilkanaście godzin trasa na Gniezno, Toruń była całkowicie zablokowana. W środę rano kolejny wypadek: na Dębcu z szyn wypadło kilka wagonów pociągu osobowego z Poznania do Wrocławia. Aż do czwartkowego popołudnia trasa na Wrocław była nieprzejezdna. Pociągi jeździły drogą okrężną, przez Poznań Starołękę. - Tu musiały zmieniać lokomotywę, bo jechały w innym kierunku. A taka zmiana wymaga czasu - zaznacza dyr. Kryś. Przez to posypał się cały rozkład jazdy: na opóźnione pociągi musiały czekać te jadące w innych kierunkach. Inne zaś nie mogły być podstawiane na peron o czasie, bo tory zajmowały już spóźnione składy.

Ogniwo czwarte: naprawy po wypadkach. W nocy ze środy na czwartek został postawiony na torach wykolejony skład na Dębcu. Wczoraj przez cały dzień naprawiane były zaś tory i rozjazdy. Dziś pociągi na trasie z i do Wrocławia mają mieć już do swojej dyspozycji dwa tory. Gorzej jest na trasie do Gniezna: po czerwcowym wypadku pociągu z siarką trzeba wymienić 5 tys. podkładów na torze z Biskupic do Kobylnicy. Prace już się zaczęły. Potrwają do końca miesiąca.

www.rynek-kolejowy.pl



Temat: E20, odc. Warszawa-Poznań

Czy mógłby zatem ktoś dokładnie wytłumaczyć, co było robione z funduszów przedakcesyjnych na E20


W latach '90 z f. PHARE wykonano następuyjące roboty - podaję po kolei od Barłóg a nie chronologicznie :
- przebudowa przystanku Budki Nowe
- przebudowa stacji Kramsk
- likwidacja stcji Patrzyków
- likwidacja stacji Spławie z zamianą na przystanek osobowy
- przebudowa przystanku Cienin Kościelny
- przebudowa stacji Cienin
- przebudowa stcji Słupca na przystanek osobowy , przebudowa stacji Strzałkowo , budowa trzeciego toru dla obsługi bocznic w Słupcy - jako jedno zadanie
- przebudowa stacji Wólka na przystanek osobowy
- przebudowa stacji Otoczna na przystanek osobowy
- przebudowa stacji Gutowo Wlkp. na przystanek osobowy
- przebudowa stacji Nekla na posterunek bocznicowy ( odgałęźny )
- przebudowa podg. Gułtowy na przystanek osobowy
- przebudowa stacji Kostrzyn Wlkp
- przebudowa stacji ( nie pamietam czy wtedy już nie po ) Paczkowo na p. osobowy
Strona zachodnia ( za Poznaniem )
- przebudowa głowicy rozjazdowej na stacji P. Górczyn ( od strony P. GŁównego ). Druga - od strony Palędzia czeka na Boże Zmiłowanie
- przebudowa p. bocznicowego Rudnicze - likwidacja jako p.odg.
- przebudowa stacji Palędzie , Buk , Opalenica , Nowy Tomyśl , Szczaniec , Toporów ,
Boczów , Rzepin
- przebudowa stacji Dopiewo , Otusz ( wtedy już podg. ) , Sątopy , Jastrzębsko , Wilkowo , Drzewce , na przystanki osobowe
- przebudowa przystanków Wojnowice Kupienino , Mostki ,
- przebudowa stacji na podg. Porażyn , CHrośnica , Toporów , Kunowice
- przebudowa głowicy wschodniej st. Zbąszyń. Zachodnia - jak p. Górczyn
- budowa przystanku osobowego Słubice
- likwidacja przystanku osobowego Plewiska i stacji Bucze
- wymiana nawierzchni na odc. Poznań Gł - gr. państwa
tor nr 1 od stacji Poznań do ( a raczej pod ) stację Porażyn i od Zbaszynia do granicy
tor nr 2 całość od Poznania

[ Dodano: Sro Lis 28, 2007 19:16 ]

Sugerujesz, że nawierzchnia na Konin-Swarzędz pozostała nietknięta? Wg moich informacji kładziono tam drewno zamiast betonu podczas modernu na 160 i było tam 160, tylko że za krótko, ale mogę się mylić, bo może to drewno tam leży od przed 1990 rokiem. W każdym razie pamiętam, że to drewno jest chociażby pod Wrześnią (a już kawałek dalej-relatywnie nowe podkłady betonowe na wjeździe na obwodnicę Wrześni), bo dobrze widziałem, jak wolno wjeżdżałem "Mieszkiem" na E20 z Wrześni.

Widzisz ! Wiesz , że gdzieś dzwoni tylko nie wiesz w którym kościele
Odcinek Konin - Swarzędz. Wszędzie tam gdzie jest lub było we WOS-ie ograniczenia ( 100 lub 120 km/h ze wzgledu na zły stan podkładów ) leżało drewno.
I tak przed rozpoczęciem moderny w latach '90 drewno leżało od km 217,2 ( kiedyś konieć stacji w Spławiu ) do praktycznie samej granicy w torze nr 1 o różnych rocznikach np. na odc. zachodnim szyny S60 MH75 na podkładach sosnowych , poprzez rocznik 86 do 88.
Natomiast tor nr 2 ( od Konina ) to rocznik 88 , przez rocznik 87 ( węzeł poznański ) po ( znowu rocznik 75.
Dlatego pisałem , że było za mało kasy i na wschodzie pozostawały " kwiatki"
Zresztą - na ten temat wypowiadał się v-ce szef PKP PLK. W chwili rozpoczęcia modernizacji część wschodnia miała nawierzchnię ( najstarsze roczniki ) z roku 1986 i byłoby ( wtedy ) barbarzyństwem. A później ( tzn. ok roku 1998 )nie było juz kasy
Prędkość 160 km/h wprowadzono na odc. Warszawa - Poznań bodajże w 1998 ( ? ) roku. Przedtem było 130 potem 140 km/h.
Obwodnica Wrześni - jeden tor zrobiono w roku 1997 (?) i też nie na całym odcinku ( urywa się przed łukiem wjazdowym do st. Września



Temat: wrocławianin - ostrzeżenie
10. grudnia ok. 18.30 dojeżdżam z kierunku Konina do Wrześni na przesiadkę na
nowego "Wrocławianina", patrzę na rozkład na ścianie...i nie wierzę w to co
widzę. Odjazd z Wrześni ma być 19.08, a tam jest wolimi czerwonymi cyframi

dokładnie w necie, Toruń Miasto o 21.23. Pytam w kasie, a pani na to że "Tak,
21.00, oni stale wszystko zmieniają".
Mówię co jest w Internecie ("Eee tam w Internecie..."). Co mam zrobić, do
jasnej anielki?!! (nie cytuję tego co pomyślałem naprawdę). Zaraz wjeżdża
TLK, "niech pan szybko biegnie i jedzie do Kutna i...(szybkie sprawdzenie w
kartkowym SRJP) i tam jest połączenie do Torunia!" Wybiegłem, zdążyłem jakoś,
odnalazłem konduktora, kupuję bilet i pytam o ten pociąg z Wrześni do
Grudziądza. Kierownik sprawdza w kartkowym... a tam jak byk na czerwono
godzina odjazdu do Grudziądza - Września 19.08.
Piszemy bilecik, na moją nieśmiałą uwagę, że nie ja jestem sprawcą i
winowajcą tego bajzlu, i może chociaż by mi nie liczył opłaty dodatkowej za
wypisanie, konduktor (sympatyczny zresztą) odpowiada że "jak nie pobierze to
sam będzie musiał zapłacić". Oczywiście nie może mi też sprzedać całego
biletu do samego Torunia, więc zapłacę za 2 droższe (TLK do Kutna i PR z
Kutna). Wiadomo, to oczywiste dla każdego kto jeździ koleją: za błędy,
bałagan i niekompetencje usługodawcy zawsze i niezmiennie płaci podróżny.
Dojeżdżam do Torunia bez komplikacji i idę prosto na informację. Pytam o ten
pociąg z Wrocławia, mówię co jest na rozkładzie we Wrześni, oraz jak
wyglądała moja podróż. Pani oczywiście (to już stały punkt programu) rozmawia
ze mną na zasadzie "Czego się głupi pyta?". O której był odjazd z Wrześni?
Pani patrzy w Internet (zdaje się że ten sam to ja mam w domu, taka to
informacja). "No jak to o której, o 19.08! I naprawdę przyjechał dzisiaj do
Torunia wg tego rozkładu?". "No oczywiście że przyjechał!"
Dzisiaj wróciłem, we Wrześni ze zdumieniem widzę znów na ścianie niezmiennie
21.00, pytam się jeszcze raz w kasie. Pani znów rozmawia z jakimś
niedorozwojem, któremu trzeba wszystko cierpliwie tłumaczyć. "No tak, jedzie

tej chwili (5 min temu) zajrzałem do rok ładu internetowego. I co? A jakże:
Września 19.08

Moja podróż po dłuższej przerwie (zawsze po Polsce jeżdżę samochodem, ale
przełamałem się, przecież koleje to dzisiaj nowa jakość) miała jeszcze kilka
innych przyjemnych momentów. Choć to już na nikim nie mogą zrobić wrażenia. W
Słupcy przychodzę na dworzec, jakoś tak wyszło że 20 min przed odjazdem, ale
nie szkodzi, najwyżej poczeka się w miłej i czystej poczekalni... I
pocałowałem klamkę, kasa i poczekalnia zamknięte i pięknie oświetlone (czynne
do 17.15). Może się pasażerowi cieplej zrobi, kiedy zajrzy sobie przez okno,
jak tam ciepło i przytulnie... 20 min na zimnie. Z kolei stacja we Wrześni
jest wyremontowana, tylko w imię słusznej oszczędności, i dla wychowywania
pasażerów w bardzo zdrowym tzw. "zimnym chowie", na całej stacji nie ma ani
jednego grzejnika.. Więc temperatura w środku jest powiedzmy pięć stopni
wyższa niż na zewnątrz. Jak 2C to 8C, jak – 20C, to zapewne – 15C.
Wyposażenie składa się z 8 plastikowych krzesełek. Zapewne nie przewidziano,
by w 25 tyś. Wrześni na dworcu znalazło się kiedykolwiek na raz więcej niż 8
osób. Rolę tę co w Słupcy spełnia pomieszczenia kasy. Wystarczy zajrzeć
tęsknie przez szybę, jak tam ładnie, przytulnie i ciepło. Nowe meble,
paprotki.. I od razu się pasażerowi się robi tak jakoś cieplej...
Powychowywałem się tak na zimno w kącie na stojąco 30 min do planowej
przesiadki, by dowiedzieć się że mój pociąg z Poznania jest "opóźniony 40
min." Na tym postanowiłem zakończyć przygodę z koleją, i zadzwoniłem do domu
po samochód. Złotówkę i 2 groszę za bilet odebrałem, nie popuszczę.
Wiem że w tej relacji nie ma nic nadzwyczajnego, i podejrzewam że tysiące
ludzi są codziennie w ten lub podobny sposób wystawiane do wiatru (zimą
bardziej dosłownie, niż w przenośni). Zbyt często by takie historie jak moja
robiły wrażenie na kimkolwiek. Czytałem kiedyś znacznie fajniejsze historie o
nieprzyjeżdżajacych zimą szynobusach..

Ale spełniam swój społeczny obowiązek i ostrzegam przed Wrocławianinem, czy
raczej przed bajzlem w jego rozkładzie, kartkowym i internetowym. Może kogoś
to uchroni.

Jako zapewne milionowy głos w tym miejscu, powtórzę, że zanim udam się
gdziekolwiek PKP zastanowię się 7 razy, a jeszcze więcej razy zanim będę
kogoś Bogu ducha winnego do tego namawiał. Teraz wiem co to oznacza.

pozdrowienia

M.




Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 34 wyników • 1, 2